Tajemnice osiedli – na Smolnej od 5 tysięcy lat

1.

Budowa każdego osiedla to spore wyzwanie. To też niespodzianki ukryte pod powierzchnią ziemi. Przystępując do wykopów pod garaż można natrafić na prawdziwe skarby. Tak było w Poznaniu, gdzie budujemy osiedle Na Smolnej. Archeolodzy odkryli tam fragmenty narzędzi krzemiennych z epoki neolitu, liczne paleniska oraz kawałki naczyń ceramicznych z epoki brązu i żelaza. A to tylko niektóre ze śladów przeszłości odkrytych na terenie osiedla.

2.

Pierwsze znaleziska
Aby nie uszkodzić zachowanych w tym miejscu śladów przeszłości, prace budowlane zostały wstrzymane. Na polecenie miejskiego konserwatora zabytków teren objęto ratowniczymi badaniami archeologicznymi mającymi na celu zbadanie całej przeznaczonej pod budowę powierzchni.

3.
Podczas wykonywania prac ziemnych pod warstwą humusu natrafiono na ślady związane z pradziejową i średniowieczną działalnością jednych z pierwszych mieszkańców dzisiejszego Poznania. Odkryto obiekty osadnicze: piece, paleniska oraz jamy gospodarcze.

4.
Prace archeologiczne prowadzone były przez poznańskich archeologów z Pracowni Archeologicznej „ARCHEOCONSULT”.

Ludność kultury pucharów lejkowatych
Na terenie przeznaczonym pod budowę pierwszego etapu osiedla odkryto fragment dużej osady zamieszkałej już w czasach epoki kamienia (neolitu) przez ludność tzw. kultury pucharów lejkowatych. Zamieszkiwali oni osadę przy Smolnej ok. 5000 lat temu. Pozostawili po sobie ślady drewnianych budowli słupowych oraz półziemianek, w których odnaleziono fragmenty naczyń, w tym charakterystyczne dla tej kultury tzw. puchary lejkowate oraz części narzędzi krzemiennych, które ze względu na nieznajomość w tych czasach metalu stanowiły podstawowy surowiec do ich wyrobu.

5.
Fragmenty pucharu lejkowatego i wazy z okresu neolitu znalezione w jamach gospodarczych ludności kultury pucharów lejkowatych (rekonstrukcja rysunkowa na podstawie znalezionych fragmentów).

6.
Zrekonstruowane fragmenty pucharu lejkowatego znalezionego w jamie gospodarczej.

Ludność związana z kulturą łużycką
Kolejnym okresem, w jakim osada przy Smolnej była użytkowana, był koniec epoki brązu i epoka żelaza. Zamieszkiwała tu wówczas ludność związana z kulturą łużycką, która wsławiła się budową słynnego w całej Europie grodu w Biskupinie. Tutejsza osada pełniła funkcje osady produkcyjnej. Archeolodzy natrafili na liczne jamy gospodarcze, paleniska i ogniska oraz piece wapiennicze służące do wypału wapna niezbędnego w tym okresie do wytopu żelaza. Odkryto też pozostałości ceramiki (garnków i naczyń do przetrzymywania żywności) oraz pieców garncarskich służących do jej wypału.

7.
Zrekonstruowane fragmenty naczyń kultury łużyckiej znalezione w jamach gospodarczych oraz w piecu wapienniczym.
Ludność kultury przeworskiej

Kolejną fazą użytkowania osady był tzw. okres wpływów rzymskich (Cesarstwa Rzymskiego) na naszych ziemiach. Na terenie osady przy Smolnej zamieszkiwała wówczas (I-II w n.e.) ludność kultury przeworskiej. Pozostawiła ona po sobie, poza typowymi jamami gospodarczymi, paleniska oraz obiekty mieszkalne, z których jeden – półziemiankę o powierzchni ok. 11 m kw. – udało się zarejestrować w całości.

8.
Zrekonstruowane fragmenty wazy kultury przeworskiej z ornamentem w kształcie swastyki.

Wczesne średniowiecze
Po okresie użytkowania osady przez ludność kultury przeworskiej, na kilka wieków na jej terenie osadnictwo zamarło. Miały wtedy miejsce wędrówki ludów związane z upadkiem Cesarstwa Rzymskiego, które wywołały olbrzymie przemiany społeczno-gospodarcze (kryzys).
Ponownie osada na Smolnej została zasiedlona we wczesnym średniowieczu (ok. VII – IX w.). Z okresu tego pochodzą pozostałości kilku obiektów mieszkalnych (półziemianek) i fragmenty naczyń ceramicznych. Dużym zaskoczeniem było odkrycie pod podłogą jednego z domostw szkieletu małego dziecka. Niewyjaśnioną jak na razie zagadką pozostaje powód, dla którego ciało dziecka zostało pochowane w tak nietypowym miejscu.

9.

Obiekty wczesnośredniowieczne (półziemianki) w poszczególnych fazach eksploracji. W ob. nr 75 zarejestrowano fragmenty szkieletu dziecka.

Odkryte ślady historii zainspirowały nas do przygotowania wystawy. Wykorzystaliśmy w niej „Opracowanie wyników badań archeologicznych przeprowadzonych przy inwestycji osiedle ‘Na Smolnej’, etap I” archeolog Arlety Jadrych.

Poszukiwania zimowych niespodzianek

bałwan
Jak kiedyś pisaliśmy, mieć park przy osiedlu to naprawdę wspaniała sprawa. A jeśli w parku dużo się dzieje, to radość jest jeszcze większa.

Odkąd park Nadolnik w Poznaniu przeszedł rewitalizację, przyciąga wielu amatorów wypoczynku na świeżym powietrzu. Codziennie można tu spotkać dorosłych ćwiczących na urządzeniach plenerowej siłowni, a dzieci – szalejące na nowym, bogato wyposażonym placu zabaw.
W pierwszym tygodniu ferii park będzie dla najmłodszych poszukiwaczy areną zimowych niespodzianek. Animatorzy, którzy będą czuwać nad bezpieczeństwem dzieci, wyposażeni m.in. w sztuczny śnieg i balony udowodnią, że ferie w mieście nie muszą być nudne i nawet jeśli aura nie sprzyja, można ulepić bałwana i stoczyć bitwę na śnieżne kulki. A to nie wszystko. Każdego dnia, od soboty (14.02.) do piątku (20.02), w godzinach od 10 do 16 przewidziano szereg atrakcji, np. latanie na miotle, wyścig na ogromnych nartach, przygotowanie biżuterii i balonowych kreacji oraz inne gry i zabawy zręcznościowe. W przerwie będzie można doładować akumulatory i posilić się kanapkami, pączkami oraz wypić ciepłą herbatę. Jeśli pogoda nie będzie rozpieszczać uczestników zabawy, przeniosą się oni do parafialnej salki nieopodal parku Nadolnik.
Organizatorem ferii jest SP nr 45, a my – jej partnerem. Mamy nadzieję, że organizacja ferii w parku będzie strzałem w dziesiątkę.
Życzymy dobrej zabawy!

Jak urządzić małe mieszkanie

małe mieszkanie 2

małe mieszkanie 1Jak urządzić małe mieszkanie – zdjęcia

 

Niewielkie wnętrza to zazwyczaj duże wyzwanie, jeśli chodzi o ich urządzenie. Bardzo łatwo przytłoczyć je zbyt dużą liczbą kolorów, wzorów czy przedmiotów. Ważne, aby urządzając małe mieszkanie zachować umiar i zaaranżować wygodną, funkcjonalną przestrzeń, która będzie zachwycać zarówno pomysłem, jak i estetyką. Jak urządzić małe mieszkanie w bloku, podpowie Katarzyna Pastuszyńska, specjalista ds. aranżacji.

POMYSŁY NA MAŁE MIESZKANIE

Jasne wnętrza
Małe wnętrza nie lubią ciemnych barw. Szczególnie na ścianach i podłodze. Ciemne odcienie zamykają przestrzeń sprawiając, że pomieszczenie wydaje się jeszcze mniejsze. W małych wnętrzach idealnie sprawdzają się natomiast pastele, szczególnie te w ciepłych barwach – pomarańczy czy żółci. Jeśli chcemy ożywić nasz pokój czy sypialnię, dobrym rozwiązaniem będzie zastosowanie farby odbijające światło. Pomogą „nasłonecznić” pomieszczenia. Jeśli zaś mamy do czynienia z pokojem o nieregularnych kształtach, albo chcemy optycznie oddalić jedną ze ścian, możemy pomalować bliższą ścianę na kolor jasny, a przeciwstawną – na odcień ciemniejszy.

Lustra
Lustro sprawdzi się w każdym wnętrzu. Według mnie jest idealnym dodatkiem nie tylko w łazience czy przedpokoju, ale także w salonie. Dla odważnych dobrym rozwiązaniem może być lustrzana ściana, która nada pomieszczeniu przestronności. W małych wnętrzach sprawdzą się także lustra o nieregularnych kształtach czy lustrzane narożniki ścian. Odbijające się w nim wnętrze zyska głębię.

Małe mieszkania – aranżacja

Do małych wnętrz doradzam meble mobilne – na kółkach; składane czy wsuwane jedno w drugie, jak np. zestawy stolików. Minimalizm to klucz do sukcesu w aranżacji małego mieszkania. I nie dotyczy to jedynie mebli, ale także dodatków. Zapomnijmy o firankach w kwiatki czy wymyślne wzorki i wybierzmy te najprostsze. Zamiast strojnych i kolorowych zasłon postawmy na te jednolite np. pastelowe. Także obicia mebli powinny być jasne i minimalistyczne. To proste zabiegi, które nadadzą wnętrzu lekkości i przestronności.

Fototapeta
W małych pomieszczeniach dobrze sprawdzi się fototapeta. Ważne, aby przedstawiała przestrzenną panoramę tworzącą wrażenie głębi – długi most, ulicę czy nadmorski bulwar. Jeśli zamiast krajobrazu wolicie proste formy, warto postawić na fototapetę w pionowe lub poziome pasy. Te w pionie optycznie wydłużą pomieszczenie, zaś poziome poszerzą je. Tapetę najlepiej zastosować np. na jednej ze ścian.

Przechowywanie
Jak poradzić sobie z przechowywaniem w małym mieszkaniu? Trzeba nieco sprytu. Wykorzystujcie wszelkie schowki czy wnęki z przeznaczeniem na przechowywanie ubrań i sprzętów. Zrezygnujcie z uchwytów – niech otwieranie będzie na docisk. Wnętrze szaf projektujcie z wykorzystaniem każdego centymetra. Proponuję m. in. podział poszczególnych półek wg sezonów i częstotliwości użytkowania.

Urządzanie wnętrza to duża przyjemność, ale też wiele pracy. Dlatego warto skorzystać z prostych rozwiązań, które nawet na niewielkiej przestrzeni pozwolą nam stworzyć przejrzyste wnętrze. Umiejętne dopasowanie wszystkich elementów wpływa również na charakter danego pomieszczenia. Dlatego pamiętajmy, że w przypadku małej przestrzeni mniej znaczy więcej, a proste rozwiązania są często najlepsze. Warto więc poszukiwać pomysłów. Odmienione wnętrze od razu sprawi, że będziemy się w nim lepiej czuli i z chęcią będziemy spędzać w nim czas.

Na szagę przez wildecki fyrtel

DSC_0049
Wilda spacer 1
Industrialna i nowoczesna. Kolebka sportu i rekreacji. Najbardziej poznańska ze wszystkich poznańskich dzielnic. Taka właśnie jest Wilda. I warto ją poznać. A spacer to chyba jeden z najlepszych i najprostszych sposobów. To prawdziwa gratka dla wszystkich – zarówno poznaniaków z innych stron miasta, jak i mieszkańców dzielnicy. Bo Wilda jest piękna, klimatyczna, pełna legend i tajemnic. A jak głosi jedna z nich, pewnego dnia do Bram Niebieskich zapukał niedawny mieszkaniec Wildy i towarzyszący mu artysta z paryskiego Montparnasse’u. Święty Piotr bez szemrania wpuścił Francuza i ze smutkiem pochylił się nad mieszkańcem ulicy Rolnej: „Możesz wejść, zasłużyłeś na to całym swoim przykładnym życiem. Zrozum mnie jednak, obawiam się, że nie będzie ci się tutaj podobało. W niebie jest pięknie, ale to jednak nie jest Wilda.”
Tak, każdy jej zakątek kryje niesamowite historie z udziałem znamienitych i zasłużonymi dla miasta osób.
W grudniu zaprosiliśmy poznaniaków na pierwszy z zaplanowanych spacerów. Wyruszyliśmy spod willi Brunona Hermanna przy ul. 28 Czerwca 188. Trasa wiodła przez Fabrykę Pojazdów Szynowych, osiedle domków robotniczych u zbiegu ulic 28 czerwca i Hutniczej, kolonię kolejową wokół placu Lipowego, cmentarz Bożego Ciała przy ulicy Bluszczowej, kolonię robotniczą i koszary 7 Pułku Ułanów przy ulicy Rolnej. Zakończymy przy Rolnej quizem z nagrodami oraz poczęstunek. Niepowtarzalny klimat wildeckiego fyrtla odkrywaliśmy z p. Anną Gawrysiak-Knez, przewodnikiem, ale również prezes zarządu stowarzyszenia Wildecka Inicjatywa Lokalna WILdzianie.

Od trzepaka po boiska sportowe i salę klubową

IMG_7001-Edit

IMG_6751-Edit

IMG_6666-Edit

IMG_7247-Edit

IMG_7166-Edit

Dla wielu pokoleń Polaków czasy dzieciństwa i dojrzewania kojarzą się nieodmiennie z trzepakiem. Każdy blok miał swój trzepak. Była to często jedyna osiedlowa atrakcja. Dziś osiedla wyglądają zupełnie inaczej.
Trzepak – jak podaje Wikipedia – to „przyrząd lub urządzenie pomagające w zasadniczy sposób w trzepaniu dywanów, szczególnie popularne przed upowszechnieniem się odkurzaczy”. Trzepaki były kiedyś obowiązkowym elementem wyposażenia zarówno podwórek kamienic, jak i osiedli mieszkaniowych. Zazwyczaj występowały w bliskości śmietnika i w towarzystwie ławeczki, na której składano pracowicie wytrzepane dywany i chodniki.
Ale trzepak pełnił również wiele innych funkcji. Ze względu na swoją wytrzymałość i konstrukcję był stałym elementem podwórkowych rozrywek dzieci, odgrywając rolę placu zabaw, których wtedy było niewiele. Kto nie pamięta robionych na nim rozlicznych fikołków bądź akrobatycznych ewolucji? Im trzepak miał bardziej rozbudowaną konstrukcję, tym zabawy na nim mogły być coraz bardziej wymyślne. Był on także miejscem integracji dzieci i młodzieży. To przy trzepaku zawiązywały się przyjaźnie. Tutaj też często odbywały się spotkania podwórkowych „band”.
Dziś trzepaków już nie ma – nikt nie chce ich pod oknami, są też całkowicie zbędne. Dobry odkurzacz poradzi sobie z każdym dywanem. Zmieniło się też podejście do organizacji osiedli, zmieniły się również wymagania. Liczą się nie tylko dobra lokalizacja, komfort, bezpieczeństwo, wysoki standard czy funkcjonalność. Ludzie oczekują jednocześnie stworzenia warunków do wypoczynku i relaksu. Na szczęście inwestorzy dostrzegają te potrzeby i zachęcają starannie zaprojektowanymi terenami zielonymi. Jednocześnie coraz bardziej troszczą się o atrakcyjny wygląd osiedla i jego atmosferę. Zwracają też uwagę przyszłych mieszkańców na otwarte tereny zielone wokół osiedla czy bliskość ogólnie dostępnych obiektów sportowo-rekreacyjnych. Propozycje deweloperów bywają bardzo zróżnicowane – najczęściej są to niewielkie place zabaw, ale i siłownie zewnętrzne czy fontanny. Ważne, aby myśląc o urządzaniu osiedla działać perspektywicznie. Dzieci kiedyś dorosną, a place zabaw opustoszeją. Dlatego na osiedlu powinny być rozwiązania dla każdego.
Tak właśnie staramy się budować. Ale mamy też wyjątkowe rozwiązania. Jak w Krakowie, gdzie przekształciliśmy przestrzeń nieczynnego od lat pasa startowego na teren rekreacyjno-sportowy. Mieszkańcy Nowych Czyżyn mają więc do dyspozycji obszar o pow. ok. 1 ha, czyli 10.000 mkw. Powstało tam kilka tematycznych placów zabaw dla dzieci w różnym wieku, alejki do joggingu, boisko, a dla lubiących spokojny wypoczynek zaaranżowaliśmy strefy relaksu – do lektury książki czy prasy bądź sąsiedzkiego pojedynku szachowego.
Kolejnym interesującym rozwiązaniem jest strefa mieszkańca na osiedlu Wólczyńska w Warszawie. W głosowaniu spośród trzech propozycji: sali klubowej, sali zabaw i sali filmowej mieszkańcy wybrali zwycięską opcję. Na 100 mkw. powierzchni powstała sala klubowa – miejsce, gdzie zarówno starsi, jak i młodsi, mogą w atrakcyjny sposób spędzać czas. Salę wyposażyliśmy w stół bilardowy, popularne piłkarzyki oraz rozmaite gry planszowe. Dla najmłodszych zaplanowaliśmy przytulny kącik pełen zabawek. Oprócz tego mieszkańcy mają do dyspozycji kuchnię (a w niej ekspres do kawy z młynkiem – sic!) i łazienkę, a wiosną i latem – zielony ogródek.

Na żadnym z tych osiedli nie przewidzieliśmy wprawdzie trzepaka, ale zaplanowano rozwiązania, które w pełni rekompensują jego brak – również pomogą zintegrować społeczność osiedla i wzbogacą życie mieszkańców.

Bezpieczne środki na rachunku powierniczym

bluszczanska_09
Mija kolejny rok obowiązywania tzw. ustawy deweloperskiej. Obowiązek posiadania rachunku powierniczego dotyczy wszystkich inwestycji, które zostały wprowadzone na rynek po 29 kwietnia 2012 roku, kiedy w życie weszła ww. ustawa. Jej głównym założeniem jest ochrona interesów nabywców. Stąd też konieczność wprowadzenia rachunku powierniczego.

Co to oznacza w praktyce?
Jak mówi Sylwia Siemiradzka, kierownik działu zarządzania finansami, taki rachunek to gwarancja, że wpłacone przez kupujących środki pieniężne są bezpieczne. – Gromadzone są w jednym miejscu i służą jako zabezpieczenie zawartej transakcji. Gwarancją wypłaty kolejnych transz na rachunek dewelopera jest spełnienie przez niego warunków zawartych w umowie – dodaje.

Rachunek zamknięty czy otwarty?
Rachunek powierniczy zarówno zamknięty, jak i otwarty wpływa na SPOSÓB finansowania inwestycji. – Daje poczucie bezpieczeństwa kupującemu – jego pieniądze trafiają bowiem na rachunek bankowy, a nie na konto dewelopera. Bank z kolei przed uwolnieniem środków (przekazaniem ich deweloperowi czy generalnemu wykonawcy) weryfikuje spełnienie szeregu warunków niezbędnych do wypłaty, m in. czy postęp budowy jest zgodny z harmonogramem – wyjaśnia S. Siemiradzka. Wcześniej ryzyko ponosił klient wpłacając pieniądze bezpośrednio na konto dewelopera. Dziś odpowiedzialność bierze na siebie bank prowadzący rachunek powierniczy.

Mimo że ustawa obowiązuje już kolejny rok, wciąż są przypadki, że nie wszystkie realizowane projekty posiadają rachunek. Warto zatem dokładnie sprawdzić, czy nasze pieniądze są bezpieczne i nie są wydatkowane na niezabezpieczoną inwestycję.

Bemowo – tu żyje się lepiej

1 Bemowo, komunikacja, A22 Bemowo, plac zabaw w parku 'Górczewska'3 Bemowo, rower
Jeszcze do niedawna Bemowo kojarzone było z peryferyjnym blokowiskiem. W zachodniej dzielnicy Warszawy próżno było szukać rozrywek, imprez rodzinnych czy udogodnień dla mieszkańców. Ale dzielnica od kilku lat zmienia swoje oblicze. Powstają nowe osiedla mieszkaniowe, infrastruktura, centra sportowe oraz punkty usługowe. Niezwykle prężnie działa też urząd dzielnicy. Dzięki tym zmianom Bemowo staje się tętniącą życiem, młodą i atrakcyjną dzielnicą. Daje przy tym szerokie perspektywy rozwoju.

Bemowo, liczące ponad 115 tysięcy mieszkańców, to jedna z młodszych dzielnicy lewobrzeżnej Warszawy. Dobra komunikacja z centrum miasta oraz bliskość trasy S8 otwiera ją zarówno na Warszawę, jak i pobliskie miejscowości. Co więcej z Bemowa najłatwiej chyba można dojechać do Berlina czy Lizbony autostradą A2. To właśnie tu można się włączyć do europejskiej sieci autostradowej. Liczne galerie handlowe z lokalami usługowymi, a nawet kinami przekształcają Bemowo z miejskiej sypialni w miejsce przyjazne mieszkańcowi, a tym samym wygodne do życia.

Za nowy wizerunek Bemowa w dużej mierze odpowiadają jego mieszkańcy. Inicjatyw i pomysłów nie brakuje. W każdym miesiącu organizowane są pikniki rodzinne, koncerty oraz mnóstwo imprez okolicznościowych, związanych na przykład z dniem dziecka lub rozpoczęciem wakacji. Dzielnica organizuje mecze koszykówki, rozgrywki futbolu amerykańskiego oraz mityngi lekkoatletyczne, które przyciągają nie tylko młodzież szkolną, ale także sportowców-amatorów.

To na Bemowie wszystko się zaczęło, gdy mowa o rowerach miejskich. A jazda po dzielnicy może sprawiać naprawdę wiele radości, zwłaszcza, że dzielnica może się pochwalić najdłuższą siecią ścieżek rowerowych w mieście. Podczas wypadu rowerowego na Bemowie jest też co zobaczyć. W dzielnicy odnaleźć można pozostałości po XIX-wiecznych fortach dawnej Twierdzy Warszawa. Warto zwiedzić również zabudowania z początku XX wieku na osiedlu Boernerowo oraz miasto-ogród Jelonek. Na dłuższe wycieczki najlepiej wybrać się do pobliskiej Puszczy Kampinoskiej lub Lasu Miejskiego Bemowo.

Na Bemowie z każdym rokiem powstają nowe inwestycje mieszkaniowe, poprawia się jednocześnie infrastruktura komunikacyjna. Już za kilka lat dotrze tutaj II linia metra. Tu wciąż buduje się dużo – najwięcej w okolicy ul. Górczewskiej, Lazurowej, Człuchowskiej, Batalionów Chłopskich i Coopera.

Na skraju dzielnicy działa także lotnisko. Miłośnicy awionetek i szybowców mogą tu zdobyć licencję pilota, a amatorzy szybkiej jazdy poszaleć na specjalnie przygotowanych torach Automobilklubu. Regularnie odbywają się tu także koncerty światowych gwiazd muzyki. Na lotnisku występowali najwięksi, między innymi zespół The Rolling Stones, Madonna i Metallica.

Patrząc, jak zmienia się Bemowo, można śmiało stwierdzić, że slogan dzielnicy „tu żyje się lepiej” ma pokrycie w faktach.

Ech! Mieć widok na park

Nadolnik
Lokalizacja to jeden z ważniejszych aspektów brany pod uwagę podczas poszukiwania mieszkania. Marzeniem kupujących jest zaciszna i zielona okolica, z której łatwo i szybko można dojechać do centrum miasta. Zdarza się, że w rejonach śródmiejskich czy w ich bliskim sąsiedztwie są takie tereny. Kiedyś zdominowane przez inne funkcje, rzadko mieszkaniowe. Miejsca te, powoli odkrywane na nowo, bardzo dobrze nadają się pod nowe budownictwo. Niestety takich lokalizacji w miastach nie ma wiele.
Bywa też, że rejony poza ścisłym centrum mogą pochwalić się unikalnym położeniem. Niezaprzeczalnym atutem powstających tam osiedli jest właśnie lokalizacja wśród zieleni, a jednocześnie umożliwiające szybki dojazd do centrum. Inwestycje w takich kwartałach od razu stają się pożądanym miejscem do zamieszkania.
W Poznaniu takim rejonem są Zawady w dzielnicy Nowe Miasto. To miejsce zarówno dobrze skomunikowane z centrum miasta, jak i oferujące rozległe tereny zielone. Za oknem osiedla Na Smolnej jest bowiem park Nadolnik. Zieleń parkowa wręcz wchodzi do mieszkań. A park jest piękny – zachwyca starodrzew, uroczy staw, rzeczka czy trawiaste, zielone polany. Nadolnik każdemu oferuje coś miłego. Są ścieżki spacerowe i rowerowe, nowoczesny plac zabaw oraz siłownia zewnętrzna. A to wszystko kilka minut jazdy samochodem od centrum.
To bez wątpienia jedna z lepszych lokalizacji dla miłośników spokoju i obcowania z przyrodą, którzy chcą mieć jednocześnie pewność, że śródmieście z jego atrakcjami i szybkim tempem życia jest niedaleko.

Mieszkania w Krakowie przy ul. Orlińskiego 1 z cenami bez precedensu

Orlińskiego 1Rozpoczynamy sprzedaż mieszkań w kolejnym etapie projektu Nowe Czyżyny. W dwóch 7-piętrowych budynkach z 15-piętrowymi dominantami powstanie 287 mieszkań z balkonami lub loggiami. Co ciekawe, z zewnątrz widać 16 pięter, jednakże ostatnia kondygnacja to antresola piętra 15. Stąd, zgodnie z przepisami, mówimy o budynku 15-piętrowym.

Ceny, już od 4.300 zł za metr kw., pozwolą na zakup własnego M sporo poniżej limitów programu Mieszkanie dla młodych.

Dostępne są popularne metraże: kawalerki od 28 do 32 m kw.; mieszkania dwupokojowe od 37 do 54 m kw.; mieszkania trzypokojowe od 53 do 67 m kw. oraz „czwórki” o powierzchni od 76 do 118 m kw. Plany mieszkań zostały funkcjonalnie zaprojektowane – mają praktyczne rozkłady, a części wspólne są przemyślane i estetyczne. Dla chętnych dostępne będą komórki lokatorskie i schowki. Na parterach znajdą się liczne lokale usługowe, a na dziedzińcu zaplanowaliśmy plac zabaw dla dzieci.

Budynki powstają niedaleko Parku Lotników Polskich i Parku Technologicznego. Mieszkańcy mogą korzystać z pełnej infrastruktury dzielnicy (szkoły, przedszkola, sklepy). Sąsiedztwo wyższych uczelni sprawia, że to miejsce z dużym potencjałem – będzie cieszyć się popularnością, a mieszkania z pewnością zyskają na wartości. Blisko stąd także do przystanku autobusowego, a komunikację ułatwia wybudowana przez nas nowa droga publiczna – ulica Bolesława Orlińskiego.

Zakończenie budowy planowane jest na I kwartał 2017 roku.

Aż 126 mieszkań w MdM! Rusza budowa osiedla w Wawrze

Rozpoczynamy sprzedaż mieszkań na osiedlu Zielony Marysin przy ul. Korkowej. Ceny zaczynają się od 5.800 zł brutto za 1 m kw. Prawie wszystkie mieszkania spełniają wymogi rządowego programu dopłat.

Powstanie 138 mieszkań w budynkach, które będą miały od 4 do 6 pięter. Wszystkie lokale posiadać będą balkon, taras bądź przydomowy ogródek; a większość, niezależnie od metrażu – widne kuchnie. Zaprojektowaliśmy: kawalerki od 26 do 40 m kw.; mieszkania dwupokojowe od 42 do 49 m kw.; mieszkania trzypokojowe od 51 do 69 m kw.; „czwórki”, których powierzchnie wahają się od 68 do 79 m kw. oraz mieszkanie pięciopokojowe o pow. 90 m kw. Tradycyjnie już rozkłady będą praktyczne i łatwe do aranżacji – nie będzie powierzchni zbędnych, nie do wykorzystania.

Elewacje budynków zostaną wykończone w jasnych odcieniach. Charakteru dodadzą im wyraziste akcenty pomarańczowe oraz grafitowe ściany na wysokości parteru. Dzięki takim zabiegom budynki będą wyglądać efektownie. Od strony ulicy osiedle będzie zintegrowane z miastem – z ogólnodostępnymi lokalami handlowo-usługowymi na parterze. Na terenie wewnętrznym zaplanowaliśmy dwa place zabaw oraz część wypoczynkową dla lubiących miej aktywny sposób spędzania czasu. Będzie również dużo ładnej zieleni, a od strony ulicy, przed lokalami usługowymi, ustawimy ozdobne donice z drzewkami; zamontowane zostaną też stojaki rowerowe.

Osiedle zlokalizowane będzie przy głównej ulicy Marysina Wawerskiego – Korkowej, tuż przy pętli autobusowej. Co więcej, niedaleko znajduje się też stacja SKM-ki. Kierowców z kolei zainteresuje bliskość zmodernizowanego węzła Marsa, który umożliwia sprawny dojazd do ul. Grochowskiej, Ostrobramskiej, a także do trasy Siekierkowskiej.

W najbliższej, ale i nieco dalszej okolicy znajdują się rozległe tereny zielone Wawra i Rembertowa – stąd też część nazwy osiedla: ‘zielony’. A że budujemy w Marysinie Wawerskim, pojawił się i ‘Marysin’. Sąsiednie tereny parkowe i leśne pozwalają żyć nieco inaczej – korzystać ze świeżego powietrza i różnych aktywności. W parku im. Matki Mojej, Lesie Rembertowskim czy Lesie im. Jana Sobieskiego można pobiegać, pojeździć na rowerze bądź pospacerować. Kolejna zaleta miejsca to wielofunkcyjne boisko z bieżnią i ścianka wspinaczkowa na terenie ośrodka sportowego „Syrenka”. Trzeba dodać, że Marysin Wawerski to jednocześnie dobra infrastruktura miejska – są szkoły, przedszkola, sklepy i przeróżne punkty usługowe.

Zakończenie budowy zaplanowano na II kwartał 2016 roku.

Zielony Marysin_Widok01-NEW