Jak przygotować dom na przybycie czworonoga?

Zawsze, kiedy zdecydujemy się na przybycie nowego członka rodziny, musimy się odpowiednio przygotować. Trzeba pamiętać, że różne zwierzęta mają różne potrzeby, a dom powinien być dostosowany do ich rozmiaru i specyfiki gatunku. Najczęściej naszymi współlokatorami są psy, koty i gryzonie. Jak w takim razie powinno mieszkać każde z nich?

Mieszkanie idealne dla psa

Od dawna psy są najlepszymi przyjaciółmi człowieka. Jako pierwsze witają nas, gdy wracamy po ciężkim dniu w pracy, okazując swą radość merdającym ogonem. Jednak znacznie różnią się od nas i mają zupełnie inne potrzeby. Mieszkanie idealne dla nas nie będzie takim dla psiaka, dlatego zadbać zarówno o komfort czworonożnego domownika, jak i nasz własny – decydując się na psa chcemy się nim cieszyć, a nie złościć na brudne podłogi i zniszczone meble.  

Foto: Pixabay.com

Dlatego lepiej zrezygnować z dywanów lub wykładzin, z których trudno będzie nam usunąć sierść, błoto, czy ślady brudnych łap. Najlepiej sprawdzą się panele podłogowe; takie, które będą odporne na ścieralność i działalność psich pazurów. Panele są nie tylko praktyczne, ale – przy odpowiednio dobranej kolorystyce – po prostu ładne.  

Ściany? Lepiej zapomnieć o tapetach – to łatwy łup dla pazurów i zębów, w dodatku trudno się je czyści. Dobrym rozwiązaniem będzie farba, najlepiej zmywalna, półmatowa, z której łatwo będzie usunąć wszystkie plamy. Dobrze sprawdzą się także panele podłogowe.

Tak jak każdy z nas, pies również potrzebuje swojego miejsca. Powinniśmy stworzyć mu przestrzeń, w której będzie mógł spokojnie wypoczywać. Warto zainwestować w odpowiednie legowisko wielkością dostosowane do naszego pupila. Legowisko takie powinno znajdować się w miejscu, z którego widać największą część domu, tak aby pies mógł ze swojego miejsca na spokojnie obserwować to co dzieje się dookoła.

Mieszkanie idealne dla kota

Rozwiązania dotyczące podłóg czy ścian sprawdzą się także w przypadku kociego współlokatora. Trzeba jednak pamiętać, że koty znacznie różnią się od psów i mają inne potrzeby. Najważniejszą rzeczą jest odpowiednie zabezpieczenie okien i balkonów – zwłaszcza na wyższych piętrach. To nie prawda, że kot zawsze spada na cztery łapy i próba zapolowania na ptaszka za oknem często możne skończyć się tragicznie.

Foto: Pixabay.com

Pamiętajmy, że koty uwielbiają wspinaczkę po półkach i zrzucanie stojących na nich przedmiotów. Dlatego kruche i cenne bibeloty trzeba odpowiednio zabezpieczyć, a najlepiej usunąć z zasięgu kocich łapek. Dobrym rozwiązaniem będzie specjalna konstrukcja – umieszczona wysoko platforma, domek czy drzewko, gdzie będzie mógł swobodnie się bawić.

No i kuweta, która powinna znajdować się w ustronnym miejscu – takim, w którym nie będzie nam przeszkadzać, ale gdzie i kot poczuje się tam bezpiecznie. Dobrym rozwiązaniem jest kuweta kryta, która ogranicza nieprzyjemny zapach, a czworonogowi zapewnia niezbędną prywatność.   

Mieszkanie idealne dla gryzonia

A co, jeżeli zdecydujemy się na małego, futrzastego gryzonia? Takie zwierzę wymaga dużo mniej uwagi, ale za to potrzebuje odpowiedniej przestrzeni do życia.

Gryzonie, takie jak chomiki czy szynszyle, potrzebują specjalnej klatki. Przy zakupie musimy zwracać uwagę na rozmiar – chomik czy szczur potrzebuje znacznie mniej miejsca niż królik albo szynszyla. W klatce koniecznie musi się znaleźć poidełko, kuwetka, domek, w którym zwierzę mogłoby się schować, kołowrotek albo inny przyrząd do ruchu i zabawy, no i oczywiście specjalnie wyznaczone miejsce do jedzenia.

Pamiętajmy, że takie zwierzęta mogą narobić w domu dużo szkód – w końcu nie na darmo nazywają się gryzoniami! Ich ostre zęby i małe rozmiary sprawiają, że łatwo im dostać się i przegryźć nawet dobrze schowane kable. Pamiętajmy zatem o odpowiednich zabezpieczeniach i niepozostawianiu naszych pupili bez nadzoru.

Foto: Pixabay.com

No i sprawa najważniejsza: chociaż zwierzęta w domu to sporo dodatkowej pracy i często nieprzespane noce, na długie, zimowe wieczory nie ma nic lepszego, niż mruczący kot. Nie ma też lepszego trenera personalnego od psa!

Viva Magenta, czyli wystrój wnętrz pod znakiem Koloru Roku Pantone 2023

Choć może się wydawać, że kolor roku 2023 wybrany przez Instytut Pantone jest propozycją tylko dla odważnych, to elektryzująca Viva Magenta może być inspirująca nawet dla zwolenników minimalizmu we wnętrzach. Ten intensywny odcień niewątpliwie przyciąga uwagę i jest niekonwencjonalną propozycją na niekonwencjonalne czasy. Sprawdź, jak możesz wkomponować elementy aranżacji w kolorze Viva Magenta w swoim domu.

Kolor roku 2023 według Pantone — co oznacza?

Pantone 18-1750 Viva Magenta to miękka czerwień; odważna, ale jednocześnie nieagresywna. Stanowi opozycję dla nieco przebrzmiałego już minimalizmu, budzi emocje, optymizm i odwagę. Eksperci Pantone wyjaśnili, iż ich tegoroczny wybór jest inspirowany czerwienią koszenili, jednego z najcenniejszych i najsilniejszych naturalnych barwników znanych na świecie.

Odcień Viva Magenta jest silny i inspirujący, napędza do eksperymentowania i nieskrępowanego wyrażania siebie. Laurie Pressman, wiceprezes Pantone Color Institute, przedstawiła ten kolor 1 grudnia 2022 r. w Art Basel w Miami, opisując go jako „odważny i nieustraszony czerwony odcień, który pulsuje i którego żywiołowość sprzyja optymizmowi i radości”. To idealny kolor do wejścia w nowy, odważny rok. Co więcej, zapowiada się na gwiazdę najlepszych wnętrzarskich projektów 2023.

Viva Magenta to kolor, który bije energią śmiałości, odwagi i radości. Źródło: Pantone

Z czym łączyć odcień Viva Magenta?

Jednym z argumentów ekspertów Pantone Color Institute, który zadecydował o wyborze Viva Magenta, była potrzeba ponownego połączenia się z naturą, która pojawiła się po kilkunastu miesiącach izolacji wywołanej pandemią. Niewątpliwie wyraża się to w zaproponowanej przez nich palecie kolorów „Magentaverse”, gdzie obok wibrującej czerwieni znalazły się stonowane, naturalne barwy. Siedem towarzyszących Magencie odcieni to delikatne beże, piaskowy róż, neutralne szarości i khaki, a także subtelny niebieski.

Viva Magenta działa energetyzująco na neutralną paletę barw. Źródło: Pantone

W ostatnich latach takie neutralne kolory były obecne w wystroju wielu polskich mieszkań i domów. Teraz stanowią one doskonałą bazę, którą można urozmaicać za pomocą bardziej odważnych i nasyconych tonów.

Pantone, podczas ogłaszania przyszłorocznego koloru przewodniego, wezwał odważnych projektantów do wybrania Viva Magenta, posługując się przykładem wykorzystania tego odcienia w designie aksamitnej kanapy lub lakierowanej ściany. Zdajemy sobie jednak sprawę, że nie wszyscy są gotowi na tak radykalne posunięcia. Na szczęście istnieje wiele sposobów na interpretację tego trendu.

Jak wykorzystać Viva Magentę we wnętrzach?

Viva Magenta to kolor możliwy do przemycenia w każdym pomieszczeniu, niezależnie od jego stylu. Możesz wykorzystać tę elektryzującą czerwień na ścianach w formie farby lub dekoracyjnej tapety, czy po prostu poprzez stylowe dodatki. Wciąż brakuje Ci pomysłu na praktyczną aranżację? Nic straconego! Poniżej zebraliśmy dla Ciebie inspirujące sposoby wykorzystania koloru roku 2023 Pantone w różnych pomieszczeniach w Twoim domu.

Przełam minimalizm odważnym akcentem

Viva Magenta to dynamiczny odcień, który z łatwością może zdominować całe wnętrze. Jeśli więc nie czujesz się na tyle odważnie, aby pomalować ściany na ten kolor, zacznij od prostych rozwiązań.

We wnętrzu zachowanym w neutralnych odcieniach szarości, grafitu i drewna świetnie sprawdzi się przełamanie w postaci tapicerowanych krzeseł w zdecydowanym kolorze. Ten współczesny zestaw odzwierciedla zabawne wyrafinowanie i żywą atmosferę dzięki nieoczywistemu połączeniu barw z różnymi materiałami, teksturami i geometrią.

Detale w postaci tapicerowanych krzeseł nadają wnętrzu świeżego charakteru. Źródło: Freepik

Viva Magenta głównym bohaterem

Monochromatyczne wnętrze w intensywnych odcieniach to propozycja dla koneserów. Niemniej jednak, zachowując odpowiednie proporcje, każdy jest w stanie osiągnąć spektakularny efekt. Pamiętaj, aby zadbać o zachowanie kilku neutralnych elementów wyposażenia i wystroju, aby ograniczyć wizualne zamieszanie.

Mocny kolor ścian i komody został zrównoważony poprzez neutralne dodatki. Źródło: Freepik

Czy czujesz się na tyle odważny i śmiały, aby zainspirować się poniższym projektem w przyszłym roku? Połączenie silnej magenty na ścianie i geometrycznych wzorów na podłodze nie jest czymś, co wiele osób odważyłoby się wprowadzić do swojego wnętrza. Zauważ jednak, że odcień Pantone roku 2023 pojawia się tutaj nie tylko jako kolor ścian — to również jedna z barw obecnych na dywanie. Taki zabieg zapewnia harmonię i spójność.

Odważny kolor, powtórzony w kilku elementach wystroju, daje spójny efekt. Źródło: Freepik
 

Magenta niejedno ma imię

Viva Magenta świetnie współgra także z innymi różami i czerwieniami. Połącz swoje ulubione odcienie, aby stworzyć bogatą i zachwycającą estetykę. Bardzo interesująco będzie prezentować się wnętrze zaprojektowane w tonach kontrastowych, gdzie chłodne odcienie zestawisz z tymi ciepłymi. Pomoże to zachować wizualną hierarchię, a także ułatwi podział pomieszczenia na strefy.

Viva Magenta to doskonałe towarzystwo dla innych różów i czerwieni. Źródło: Freepik

Pamiętaj, aby nie podążać bezkompromisowo za panującymi trendami — dopasowuj je do swoich potrzeb i gustów. Jeśli Viva Magenta nie do końca odpowiada Twoim preferencjom i wybitnie nie współgra z dotychczasową stylistyką wnętrza, to zastosuj inny odcień z podobnej palety barw. Eksperymentuj i wprowadzaj zmiany małymi krokami — wymień zasłony, ustaw pasujący wazon i umieść w nim kolorystycznie dopasowaną dekorację. Jeśli taka koncepcja Ci się spodoba, możesz bez obaw kontynuować swoją metamorfozę.

Viva 2023 rok!

Rozpoczęcie nowego roku to idealny czas na zainicjowanie zmian w swoim otoczeniu. Zaproponowana przez Pantone Viva Magenta ma być dla świata sygnałem, żeby te zmiany były odważne i dawały nam siłę do pokonywania kolejnych wyzwań. Mamy nadzieję, że garść praktycznych inspiracji, jakie dla Ciebie przygotowaliśmy, wzbudzi Twoją kreatywność i zapał w odświeżaniu Twojego mieszkania lub domu. Do dzieła!

Jak przystroić dom na święta

Boże Narodzenie już za pasem, więc zaczynamy rozglądać się za świątecznymi ozdobami i wprowadzić do domu odpowiedni nastrój. Warto jednak pamiętać o odpowiednim dobraniu kolorystyki, tak aby ozdoby komponowały się z naszym mieszkaniem. A może postawić na rzeczy wykonane ręcznie? Będą oryginalne, a ich produkcja świetną zabawą dla całej rodziny. Stylistyka, na jakiej się skupimy, zagwarantuje nasz własny, niepowtarzalny klimat. A zatem – folklor, klasyka czy może klasyczna elegancja?

Foto: pixabay.com

Świąteczne dekoracje, do wyboru do koloru

Wraz z zakończeniem Wszystkich Świętych z promocji znikają ozdoby Halloweenowe, a półki sklepowe zapełniają się świątecznymi ozdobami. Ze świętami najbardziej kojarzy się choinka – to ona jest centralnym punktem świątecznego mieszkania. Warto więc postawić na ozdoby choinkowe, które będą kolorystycznie współgrały z naszym otoczeniem. Jeżeli w mieszkaniu dominują chłodne odcienie, świetnie sprawdzą się ozdoby utrzymane w tej kolorystyce. Białe bombki ze srebrnymi dodatkami, srebrny łańcuch i światełka w chłodnym odcieniu wprowadzą zimową atmosferę, zwłaszcza gdy za oknem pojawi się biały puch. Jeżeli w naszym mieszkaniu przeważa ciepła kolorystyka, drewniane meble, metalowe, czy pozłacane dodatki idealnie będą pasować ozdoby w kolorze złotym i czerwonym: bombki, światełka, łańcuchy. Te właśnie kolory kojarzą się ze świętami, więc gdy zagoszczą w naszym mieszkaniu, wprowadzą niepowtarzalną, ciepłą atmosferę. Pamiętajmy, że większą część świąt spędzamy przy stole, dla tego warto zadbać o ten element wnętrza. Przytulny domowy klimat nadają świece, których także nie powinno zabraknąć przy świątecznej kolacji. Do tego położone między talerzami gałązki choinki, które będą nie tylko pięknie pachnieć, ale i wyglądać. Miłym akcentem będą też odpowiednio dobrane serwetki ze świątecznym motywem.  Tych kilka małych dodatków sprawi, że nasz stół stanie się jeszcze milszym miejscem świątecznych rozmów.

Foto: pixabay.com

Zrób to sam, czyli ozdoby wykonane własnoręcznie

Nic tak nie cieszy, jak kreatywne spędzanie czasu z najbliższymi. W okresie świątecznym jest to szczególnie ważne. Zabawa w wykonywanie ozdób jest świetną okazją do wspólnego spędzenia czasu. Poniżej przedstawiamy kilka bardzo prostych pomysłów na zrobienie świątecznych dekoracji.

  • Złote szyszki i pióra

Ta bardzo łatwa w wykonaniu ozdoba będzie pięknie wyglądała na świątecznym stole lub komodzie. Wystarczy kupić złoty lub srebrny spray, na spacerze zebrać kilka szyszek, a następnie je pomalować. Alternatywą są też pióra, które można kupić w sklepie papierniczym. W złotym lub srebrnym wydaniu nadadzą naszemu świątecznemu mieszkaniu elegancji.

  • Stroik świąteczny

Jest to klasyczna ozdoba, która kojarzy nam się ze świąteczną atmosferą. Wystarczy kilka gałązek choinki, małe bombki, złote szyszki lub suszone owoce – w zasadzie wszystko, co nam wpadnie do głowy. Potrzebna nam będzie podstawę stroika, najlepiej drewniana deskę lub ładny, duży talerz. Na podstawie układamy świece, między nie kładziemy gałązki, a na nie inne ozdoby, jak bombki, szyszki, suszone owoce. Aby podkreślić zimowy klimat, całość możemy spryskać śniegiem w sprayu.

Foto: pixabay.com

  • Wieniec

Taki wianek możemy powiesić na drzwiach wejściowych lub na ścianie. Wystarczy zebrać w lesie lub ogrodzie gałązki, a następnie pomalować je białą farbą w aerozolu. Później trzeba ułożyć je w formę wianka i obwiązać go drucikiem. Grubość możemy dopasować do naszych potrzeb używając mniejszej lub większej ilości gałązek. Potem wystarczy przykleić, w równych odstępach, małe bombki w dowolnym kolorze. Możemy wykorzystać różne ozdoby – liczy się nasza inwencja. Dobrze sprawdzą się szyszki lub suszone owoce.

Foto: pixabay.com

Świąteczne trendy

  • Folklor  

W tym przypadku stawiamy na tradycję, a niepowtarzalny nastrój zapewnią etniczne wzory z motywami świątecznym. Mogą zagościć na obrusach, podkładkach i poszewkach na poduszki. Pamiętajmy jednak, żeby nie ponieść się zakupowemu szaleństwu i zdecydować się na jeden wzór, który będzie stanowić motyw przewodni. Jeżeli chodzi o choinkę, to możemy postawić na klasyczne ozdoby czyli bombki, drewniane figurki i oczywiście cukierki czy przybrane pierniczki.

Foto: pixabay.com
  • Elegancja przede wszystkim

Biel i złoto to ponadczasowe połączenie. Jeśli zdecydujemy się na ten motyw, to w naszym domu zagości królewska elegancja. Tutaj będą pasować szklane dodatki i ozdoby, porcelanowa zastawa i drobne, delikatne wzory. Świetnie sprawdzi się duża ilość świec i lampki, najlepiej w białym kolorze. Na choince powinny zagościć białe i złote bombki, ale pamiętajmy, aby nie przesadzić z ich ilością. Chodzi przecież o elegancki minimalizm.

Foto: pixabay.com
  • Prostota i klasyka

Jeżeli nie chcemy w naszym domu zbyt wielu lampek, Mikołajów w ostrych, czerwonych strojach i mieniących się bombek, możemy postawić na prostotę i klasykę. W tym przypadku dominować będą kolory inspirowane naturą, ciemna zieleń i czerwień. Świetnie sprawdzą się małe figurki z drewna i porcelany czy suszone owoce. Również na choince powinna zagościć stonowana kolorystyka, suszone owoce, gałązki, szyszki czy drewniane ozdoby i zawieszki.

Najmodniejsze trendy w urządzaniu wnętrz

W ostatnim czasie nastąpił wielki powrót do klasyki i natury. Moda na ekologię przekłada się również na sposób urządzania mieszkań. Niezmiennie królem etnicznych klimatów pozostaje styl Boho. Nawiązania do natury znajdziemy też w kolorystyce modnej w mijającym i przyszłym roku – dominować w niej będą kolory inspirowane ziemią. Natomiast powrót do przeszłości zagwarantuje nam styl vintage i inspiracje latami 80.

Foto: freepik.com

Boho

Boho to styl, który już kilka lat temu podbił świat mody, następnie wkradł się do łask projektantów wnętrz. Wielu z nich darzy go nawet prawdziwym uwielbieniem. I chociaż moda na boho trwa już od jakiegoś czasu, to nadal króluje wśród trendów aranżacyjnych. Znamienne dla tego stylu są kolory zbliżające nas do świata roślin: zielony, żółty, brązowy, beżowy i biały. Ponieważ styl boho stawia na naturę, to pasować do niego będą surowce pochodzenia naturalnego, takie jak drewno, len czy wiklina. W mieszkaniu urządzonym w stylu boho nie może też zabraknąć etnicznych i ludowych wzorów, mogą zdobić poszewki od poduszek, zasłony czy obrusy.

Tak urządzone mieszkanie będzie idealnie pasowało do osiedla otoczonego bujną zielenią, oddalonego od zgiełku miasta. Osiedle Wiślany Mokotów na Warszawskim Mokotowie to doskonała opcja, sprawdź: https://wislanymokotow.pl

Foto: pl.freepic.com

Vintage

W modzie jest powrót do przeszłości, czyli styl vintage. W antykwariatach aż roi się od miłośników dawnej estetyki szukających oryginalnych dodatków i mebli. Inspiracją stylu vintage stało się wzornictwo lat dwudziestych poprzedniego wieku oraz – w pewnym stopniu – niektóre elementy barokowe. Charakterystyczną cechą tego stylu są „meble z duszą”, na przykład stare, drewniane stoły i biurka z metalowymi zdobieniami. W tym stylu dominują kolory jasne, beż, ecru i biel. Vintage kocha wszystko co stare, dlatego nie przejdzie obojętnie obok odważnych wzorów retro. Obecnie vintage występuje często w nowoczesnym wydaniu, a stare, antyczne dodatki sprawdzą się idealnie w połączeniu z nowoczesną prostotą. Niepowtarzalny styl naszemu wnętrzu nadadzą również płyty winylowe powieszone na ścianach i afisze reklamujące ponadczasowe filmy. Jeśli gdzieś obok postawimy gramofon lub maszyna do pisania, to każdy powrót do domu będzie jednocześnie podróżą w czasie. 

Foto: pl.freepic.com

Do tak urządzonego mieszkania potrzebne jest otoczenie, które będzie pobudzało zmysły i podkreślało nasz niepowtarzalny styl. Na przykład Osiedle Supernova, położone w sercu Gdyńskiego klifu, który od zawsze zachwyca swoją wyjątkowością: https://apartamentysupernova.pl

Wyraziste kolory, czyli wielki powrót do lat 80.

Odważne kolory i utrzymane w podobnej kolorystyce meble to nawiązanie do mody z lat 80. Dobrym przykładem są kanapy i fotele z nisko osadzonymi siedzeniami w zdecydowanych barwach, które idealnie sprawdzą się w małych mieszkaniach. Przyjemna w dotyku tapicerka zapewni komfort użytkowania, a ostra kolorystyka nada im niepowtarzalny charakter. Wzornictwo, geometria i nasycone barwy spotkały się z uznaniem wielu projektantów wnętrz. Teraz dochodzą do nich meble inspirowane designem japońskim, czy zaokrąglone, gładkie kształty foteli i kanap. Taką stylistykę polecamy szczególnie miłośnikom mocnych aranżacji.

Dla wielbicieli mocnych kolorów i wrażeń mamy osiedle położone w dynamicznej części Wrocławia, Nowy Grabiszyn. Tam energia intensywnych barw będzie współgrała z intensywnością życia na ul. Grabiszyńskiej: https://nowygrabiszyn.pl

Foto: Pixabay.com

Kolorystyka modna w nadchodzącym sezonie

W nadchodzącym roku wciąż stawiamy się na barwy ziemi, które kojarzą się ze spokojem i harmonią. Kolory zbliżone do natury pomogą zrelaksować się po ciężkim dniu w pracy. Brąz na ścianach świetnie sprawdzi się w połączeniu z beżowymi lub zielonymi dodatkami, ociepli nasze wnętrze i nada mu niepowtarzalny klimat. Natomiast beże, które z pewnością polubią miłośnicy jaśniejszych barw, sprawdzą się w połączeniu z rozmaitymi dodatkami i różnorodnymi stylami. Dlatego tak dobrze pasują do tych, którzy lubią często zmieniać wystrój. Modne połączenie to stylistyka high-tech, czyli połączenie ciemnego, głębokiego brązu z ostrą czerwienią lub khaki.

Jak urządzić funkcjonalną komórkę lokatorską?

Nadmiar rzeczy w mieszkaniu może przyprawić o spory ból głowy. Wybawieniem dla wielu jest komórka lokatorska, która pomieści szereg nieużywanych na co dzień przedmiotów. Problem w tym, że ją też łatwo zagracić. Podpowiadamy, co zrobić, by zadbać o komfort użytkowania komórki i maksymalnie wykorzystać jej przestrzeń.

Foto: Freepik.com

Nawet jeśli minimalizm to twój styl życia i ograniczasz liczbę posiadanych rzeczy do niezbędnego minimum, od przedmiotów nie da się uciec.

Wystarczy chwilę pomyśleć, by wymienić co najmniej kilka rzeczy, bez których nie wyobrazisz sobie życia, a które nie goszczą w mieszkaniu przez cały rok. Weźmy na przykład ozdoby świąteczne wraz z choinką, narty lub rolki. W kolejce ustawia się rodzinna zastawa stołowa, zimowe opony do auta, elektronarzędzia, słoiki i wiele innych „szpargałów”.

Potrzeba posiadania dodatkowego miejsca na przechowywanie przedmiotów jest większa niż się wydaje. Nawet przy wymianie mebla na nowy (nowe biurko? większe łóżko dla dziecka?) – ten stary, zanim uda się go sprzedać, musimy schować. W takich przypadkach na ratunek przychodzi komórka lokatorska.

Planuj z wyprzedzeniem

Często o przydatności komórki lokatorskiej przypominamy sobie dopiero po zakupie mieszkania i żałujemy, że nie zdecydowaliśmy się na nią od razu. Dodatkowy koszt może odstraszać, ale naprawdę warto go ponieść, by oszczędzić sobie nerwów i domowych sposobów na przechowywanie (czytaj: trzymania choinki po łóżkiem).

Szczęśliwcy, którzy zakupili komórkę wraz z mieszkaniem, nie powinni odkładać jej urządzania na potem. Wydawać by się mogło, że największy priorytet mają przestrzenie, w których będziemy mieszkać, ale… po remoncie może się okazać, że w komórce jest już olbrzymia graciarnia złożona z pozostałości po pracach budowlanych.

Doprowadzenie takiej komórki do stanu używalności będzie dużo trudniejsze, jeśli nie zabierzemy się do aranżowania od razu. Najsprytniejsi planują urządzenie swojej komórki lokatorskie jeszcze przed odbiorem mieszkania.

Pokuś się o projekt

Kiedy czekasz na swoje wymarzone M, poproś dewelopera o rzut swojej komórki lokatorskiej. To pozwoli Ci wyobrazić sobie, jak będzie wyglądać ta przestrzeń i ocenić możliwości aranżacji. Zazwyczaj komórki mają kilka metrów kwadratowych, co sprawia, że dostępną przestrzeń trzeba maksymalnie wykorzystać.

Gotowe projekty dla komórek o określonej wielkości można znaleźć w Internecie. Ambitniejsi mają do dyspozycji wiele darmowych programów do projektowania przestrzennego, które pozwolą szczegółów zaprojektować wszystkie regaliki. Najlepsi domowi inżynierowie potrafią w komórce stworzyć nie tylko pionowe przestrzenie do przechowywania przedmiotów, ale nawet kompaktowe stoły warsztatowe: możliwości jest bez liku, wystarczy nieco czasu i wyobraźni.

Pamiętaj! Zawsze przed rozpoczęciem projektowania zapoznaj się z dokumentacją dotyczącą komórki lokatorskiej. Istnieją przepisy określające materiały, jakie mogą się w niej znajdować oraz gabaryty przedmiotów. Ma to olbrzymie znaczenie dla bezpieczeństwa przeciwpożarowego.

Foto: Unsplash.com

Funkcjonalne rozwiązania

Projektując komórkę lokatorską pamiętaj, że to pomieszczenie będzie często odwiedzane, dlatego:   

  • Nie blokuj sobie drogi i przemyśl łatwą dostępność do tylnej ściany pomieszczenia.
  • W środku pozostaw korytarz, a regały rozmieść wzdłuż ścian bocznych i na ścianie przeciwległej do wejścia.

Jeśli martwisz się o rowery i nie chcesz zostawiać ich we wspólnej rowerowni, skorzystaj ze sprytnych stojaków ściennych czy mechanizmu podwieszania rowerów do sufitu. Zapasowe koła? Kup pionowy stojak, który pozwoli zaoszczędzić miejsce. Staraj się zabudowywać komórkę aż pod sufit, mając na uwadze maksymalną stabilność i nośność mebli oraz wspomniane wcześniej przepisy (dotyczy to zwłaszcza komórek w garażu lub takich, nad którymi znajdują się instalacje budynku). Najlepsze są regały przemysłowe z odpowiednimi certyfikatami.

Oto kilka innych zmyślnych rozwiązań, dzięki którym zyskasz sporo dodatkowego miejsca:

  • Jeśli posiadasz sztuczną choinkę, ulokuj ją w specjalnej tubie, która uniemożliwi gałęziom rozchodzenie się na boki.
  • Elektronarzędzia, klucze i śrubki trzymaj w pionowych organizerach. Gotowe rozwiązania spotykane w marketach budowlanych mają specjalne systemy przechowywania, w których pojemniki na mocowaniach można przemieszczać i dokupować kolejne wedle potrzeb.
  • Kable możesz umieścić na specjalnych kołowrotkach.

Foto: Unsplash.com

Najważniejsze zawsze na wierzchu

Urządzając komórkę lokatorską pamiętaj o priorytetach. Nawet najlepiej zaaranżowana przestrzeń nie będzie spełniać swojej roli, jeśli znalezienie potrzebnych przedmiotów będzie zabierać mnóstwo czasu. Dlatego rzeczy, po które sięgasz regularnie, trzymaj najbliżej wejścia, a najmniej przydatne przedmioty układaj nieco dalej.

Pomóc może także odpowiednie oznakowanie pudełek. Możesz kupić specjalne pojemniki lub kartony w odpowiednich kolorach lub zaopatrzyć się w urządzenie do etykietowania. Doskonale sprawdzi się zwykły marker. Opisane przedmioty o wiele łatwiej znaleźć – zwłaszcza wtedy, kiedy po potrzebny przedmiot uda się ktoś z rodziny.  

Oświetlenie to podstawa

Kolejną ważną kwestią jest światło. Im lepsze oświetlone, tym łatwiej poruszać się w naszej „piwniczce”. Komórki lokatorskie znajdują się najczęściej w przestrzeniach wspólnych i rzadko kiedy mają możliwość zasilania prądem z instalacji. To kwestia oszczędności. Na szczęście nie musisz chodzić do komórki z latarką. Jeśli oświetlenie wspólne nie jest dostateczne, postaw na lampy LED na baterie, sterowane czujnikiem ruchu.

Podsumowując: postaraj się, żeby komórka lokatorska była jak najbardziej „przechodnia”, czyli zostawiała miejsce na swobodę ruchów, jak najlepiej zorganizowana pod kątem przydatności poszczególnych rzeczy oraz aby zgromadzone w niej przedmioty zajmowały jak najmniej miejsca.

Nie stawiaj zbędnych rzeczy na podłodze, pudełka układaj kaskadowo, staraj się maksymalnie wykorzystać przestrzeń – niech inspiracją stanie się słynny Tetris. Tak urządzona komórka z pewnością ułatwi przechowywanie wszystkich rzeczy, których aktualnie nie potrzebujesz.

jasny przedpokój z brązowymi drewnianymi drzwiami, mała szara szafka i lustro przy ścianie

Ciemny, pusty, zaniedbany? Jak urządzić przedpokój, aby zrobił dobre pierwsze wrażenie

Porządek i funkcjonalność? A może raczej twórczy nieład: kapelusze przemieszane z piłką do siatkówki i rolkami? Dla gości jest wizytówką domu, tymczasem bardzo często urządzając mieszkanie nie poświęcamy mu należnej uwagi. A przecież przedpokój wiele mówi o jego właścicielach. Jak zatem go zaaranżować, aby już na wejściu zrobił dobre wrażenie?

Foto: Pexels

Mieszkańcy już od progu powinni czuć się dobrze i bezpiecznie – w końcu wrócili do własnego domu. Zaś zaproszeni goście powinni dostać komunikat: jesteś we właściwym miejscu, zapraszamy dalej. Jak o to zadbać aranżując przedpokój? Oto kilka ponadczasowych pomysłów.

Urządzaj go z głową

Funkcjonalność to podstawa, szczególnie w przedpokoju. Ta przestrzeń powinna być naprawdę dobrze zaprojektowana. Zazwyczaj jest mała, ciasna, a zmieścić musi dużo rzeczy i codziennych funkcji. Tu często się śpieszymy, bo wychodzimy albo właśnie wróciliśmy i pędzimy dalej. Ostatnie spojrzenie w lustro. Sprawdzenie, czy wszystko mamy – torba, buty – no i w drogę. Także zaproszeni przez nas goście znajdą tu chwilę wytchnienia, zostawią ubranie wierzchnie, odłożą torbę i rozejrzą się.

Foto: Pexels

Dlatego w funkcjonalnym przedpokoju każdy szczegół ma znaczenie, dlatego:

  • Warto zadbać o to, aby wszystko było pod ręką i łatwo dostępne, a wszelkie przejścia i korytarze nie były zagracone.
  • Dobrym rozwiązaniem są meble modułowe lub zabudowa dostosowana do dostępnej powierzchni i ewentualnych wnęk.
  • Wiele osób, aby maksymalnie wykorzystać dostępną przestrzeń, decyduje się na pawlacz.

A co ze ścianami? Ciemne barwy lub tynki strukturalne polecamy tylko osobom odważnym oraz wnętrzom o wyrazistym stylu. Jasne kolory, np. biel, delikatne szarości i beże, to ponadczasowy sposób na małą przestrzeń, bo optycznie ją powiększają. Przy długim i wąskim przedpokoju można też spróbować „przełamać” jego długość, stosując na ścianach geometryczne wzory. Przykładowo namalowanie w połowie długości pomieszczenia koła albo trójkątów w mocnych, kontrastujących barwach sprawi, że zostanie ono optycznie podzielone i dzięki temu będzie wydawało się krótsze.

Porządek – najważniejszy element aranżacji

W przedpokoju sprawdzi się zasada „im mniej, tym lepiej”. Flakony, obrazki, kwiaty, lampki – nadmiar ozdób szkodzi małym przestrzeniom, dlatego w przedpokoju najlepiej sprawdza się minimalizm. Wszystko, co sprzyja bałaganowi, co leży na wierzchu i zagraca przestrzeń powinno być schowane albo wylądować w innym pomieszczeniu. Oto kilka ponadczasowych rad:

  • Szafy wnękowe, schowki, półki – jak najbardziej, o ile można je zamknąć, najlepiej za lustrzanymi drzwiami. Sprawdzą się wszystkie sposoby na przechowywanie przedmiotów w małym pomieszczeniu.
  • Pudełka, kartony i szuflady warto schować nawet za drzwiami (pozwolą utrzymywać ład).
  • W przestrzeni wejściowej nie warto też przesadzać z ozdobami i dekoracjami. Najlepiej wybrać meble i przedmioty, które i tak będą tam niezbędne, a następnie zrobić z nich element dekoracyjny (designerskie siedzisko lub taboret w stylu vintage, a może ciekawy stojak na parasole albo wysmakowana lampa).
Foto: Pexels
  • Wyjątkiem mogą być modne obecnie wzorzyste posadzki – na geometrycznych lub florystycznych motywach widać także mniej zabrudzeń, co akurat w przedpokoju ma ogromne znaczenie.

Lustro – element obowiązkowy

Przedpokój bez lustra jest jak jadalnia bez stołu. To podstawowy element wyposażenia tej przestrzeni. Spełnia konkretną funkcję, ale także jest elementem dekoracyjnym. Odpowiednio zaprojektowane lustro odbija wnętrze, sprawiając, że wydaje się dużo większe. Szczególnie, jeśli twój przedpokój jest długi, wąski – w formie wagonika tramwaju – optyczne powiększenie go to dobry pomysł.

Foto: Pexels

Jego dobór to kwestia indywidualna, choć jest kilka sprawdzonych sposobów na to jak dobrze dobrać lustro.

Często stosowanym rozwiązaniem są lustrzane drzwi szafy wnękowej lub tafla umieszczona bezpośrednio na ścianie. Czasem lustro rozłożone jest na symetryczne kwadraty. Jeśli zależy ci na stylu – na przykład mieszkanie urządzone jest z przepychem – to duża rzeźbiona rama podkreśli go już na pierwszy rzut oka.

Styl – tak, krzykliwość – nie

Architekci wnętrz podkreślają, że projektując przedpokój nie można przesadzić z intensywnością estetycznych doznań. Bierzemy pod uwagę całość mieszkania – stosujemy podobne kolory, tapety, tonację barw, kafelki. Przedpokój powinien być zapowiedzią stylu, który nas czeka dalej, a nie krzykliwym fajerwerkiem już na wejściu.

balkon z kwiatami w doniczkach

Daj się oczarować magii światła na swoim balkonie

Lato w pełni. To kilka miesięcy, które właściciele ogródków lub balkonów, korzystając z ciepłej aury i długich wieczorów, mogą spędzić na świeżym powietrzu. Czas więc zastanowić się nad oświetleniem tej przydomowej przestrzeni, tak aby chwilom spędzonym z najbliższymi dodać nastroju lub nutki romantyzmu. Wraz z dekoratorką wnętrz – Anią Pietraszek-Sawicką – przedstawiamy pomysły na klimatycznie oświetloną przestrzeń.

W cyklu „Dobrze Urządzeni” na kanale Spravii w serwisie Youtube, znajdziecie szereg inspiracji na modne, nietuzinkowe aranżacje wnętrz. Tym razem skupiamy się na przydomowych ogródkach i balkonach patrząc na nie pod kątem oświetlenia, które przy niewielkim wsparciu blasku gwiazd i księżyca zamienią się w magiczne miejsca do błogiego relaksu.

Naturalny blask

Już nawet zwykłe podgrzewacze (tealights) mogą sprawić, że wieczorny odpoczynek na balkonie stanie się czymś błogim i przyjemnym. Ustawione w dobrze osłoniętych od wiatru miejscach nie wymagają one żadnych dodatkowych wysiłków, by roztaczać pozytywną aurę i promieniować energią. Naturalne światło ognia jest ciepłe, a płomień fantazyjnie migocze.

Źródło: kanał Spravia/YouTube.

Możecie pomyśleć o estetycznych podkładkach dla podgrzewaczy, np. o drewnianych tacach lub bambusowych miseczkach albo innym rodzaju szeroko dostępnych świeczników. Na balkonie świetnie sprawdzą się także wysokie świece – im szersze w przekroju, tym bardziej stabilne – które po jakimś czasie samoistnie otoczą się barierą z wosku niepozwalającą wiatrowi na zgaszenie płomienia.

Wspomniany wiatr lubi płatać figle, przed jego podmuchami dobrze chronią lampiony. Ania Pietraszek-Sawicka w materiale wideo zwraca uwagę na kilka istotnych rzeczy związanych z ich wyborem. Chodzi nie tylko o design i materiał, z jakiego wykonany jest lampion, ale także o wygodę użytkowania.

Źródło: kanał Spravia/YouTube.

Niezależnie od Waszych pomysłów na oświetlenie balkonu lub tarasu naturalnym światłem świec, pamiętajcie jednak, że macie do czynienia z żywym ogniem. Dlatego nie stawiajcie takich źródeł światła przy elewacji oraz blisko łatwopalnych materiałów. Kontrolujcie je też od czasu do czasu, a po zakończeniu relaksu bezwzględnie gaście każdy płomień.

Jak w śródziemnomorskim miasteczku

Naturalne źródła światła, jak wspomniane świeczki, wymagają od nas minimalnego wysiłku związanego z rozpalaniem, ale musimy pamiętać, aby w porę zaopatrzyć się w ich zapas. Natomiast większość lampionów trzeba na noc przenosić do wewnątrz. A jakby tak przestrzeń zaaranżować w taki sposób, aby nastrój dało się wywołać jednym kliknięciem? Dzięki lampom LED jest to możliwe!

Przed wyborem koniecznie sprawdźcie atesty i opisy produktów, ponieważ nie wszystkie spełniają normy pozwalające na stałą pracę na dworze. Wybieranie oświetlenia zaprojektowanego do używania w ogrodzie lub na balkonie oszczędzi wam późniejszego rozczarowania. Girlandy światełek LED, tak popularne w nadmorskich kurortach i miejskiej, letniej odsłonie ogródków restauracyjnych, sprawdzą się także w przestrzeni przydomowej.

Nie trzeba też wiele wysiłku, by cieszyć się ich urokiem. Nie musimy na stałe przytwierdzać ich do elewacji (wszak w większości przypadków ingerowanie w nią jest zabronione przepisami deweloperskimi, może bowiem pogorszyć izolację termiczną budynku). Girlandę rozplećmy na balustradzie. Równie dekoracyjnie będzie prezentować się luźno zarzucona na drabinę lub parapet.

Jeśli chcecie, aby światełka faktycznie wisiały w powietrzu, możecie je nałożyć na wysokie doniczkowe rośliny (także małe drzewka) lub zawiesić na bezinwazyjnych – samoprzylepnych, bądź przyssawkowych – elementach mocujących. Jeśli na etapie wykańczania mieszkania nie wyprowadziliście instalacji elektrycznej na zewnątrz, niezbędny będzie przedłużacz.

Źródło: kanał Spravia/YouTube.

Lampy solarne i instalacje ogródkowe

Nawet na niewielkim balkonie można urządzić estetyczne i spójne miejsce do odpoczynku i relaksu (tak jak w naszych pomysłach na 3 aranżacje balkonów, które sprawdzą się u każdego i nie wymagają olbrzymiego budżetu).

Wszyscy posiadacze ogródków mają jednak większe pole do popisu – kilka dodatkowych pomysłów na grę światłem. Można zacząć od dobrej jakości lamp solarnych, które w ciągu dnia pochłaniają energię ze słońca, by wieczorem cieszyć nas punktowym oświetleniem. Tego typu rozwiązania polecamy skonsultować z ekspertem – na rynku jest bowiem dostępna cała masa tanich lamp, które po kilku tygodniach działania (lub nie) będą nadawać się tylko do wyrzucenia.

Wszystkich domowych majsterkowiczów zachęcamy też do zainstalowania ogrodowych lamp zasilanych prądem. Ale uwaga: koniecznie zapoznajcie się z odpowiednimi wytycznymi, które znajdziecie w dokumentacji deweloperskiej. Pamiętajcie też, że jeśli nie macie uprawnień do prac z prądem, lepiej powierzyć pracę specjalistom.

Lampy z instalacją podziemną muszą spełniać wszelkie normy dotyczące ich zastosowania na zewnątrz, ponieważ będą w ogrodzie przez cały rok. Muszą być wodoodporne i uniemożliwiać przepięcia prądu. Okablowanie musi być prowadzone w specjalnych otulinach zapobiegających dostawaniu się wilgoci do środka oraz chroniących przed pogryzieniem wiązek przez gryzonie.

Chcecie dowiedzieć się, jakie inne rady na wymarzony balkon i ogród ma dla Was Ania? Zapraszamy do obejrzenia odcinka o świetlnych inspiracjach na balkonie.

Mieszkaj w zgodzie z naturą – na wiosnę pomóż pszczołom

Pszczoły i inne owady zapylające są niezbędnym ogniwem przyrody, ale nie mają łatwo, zwłaszcza w mieście. Ich populacja maleje, przez co łąki i skwery nie rozwijają się prawidłowo, a ekosystem ulega zachwianiu. Posiadacze mieszkań z balkonem, tarasem lub ogródkiem mogą pomóc ratować pszczoły. Jak? To bardzo proste!

Trudna dola pszczół

Choć w Polsce żyje niemal 500 gatunków owadów z rodziny pszczołowatych, coraz trudniej spotkać pszczołę miodną oraz jej kuzynki. Ich roje są coraz mniejsze, a w niektórych regionach Europy rok do roku liczba pszczół maleje nawet o połowę! Organizowane akcje społeczne pomagają zwiększyć świadomość problemu, ale wciąż są niewystarczające dla odbudowy populacji zapylaczy.

Freepic.com

Pszczoły i inne owady zapylające są bardzo pożyteczne, o czym wie każde dziecko, ale kluczowe jest zrozumienie, dlaczego ich brak może zaburzyć równowagę w przyrodzie. Dzięki działalności zapylaczy kwiaty dają nasiona, które stanowią naturalny pokarm dla ptaków. Duża populacja ptaków wpływa zaś na ograniczenie liczby insektów, w tym uciążliwych komarów. Nie trzeba dodawać, że bez pszczół nie byłoby też pysznego miodu.

Szczególnie w mieście pszczoły napotykają na trudności w żerowaniu, a co za tym idzie, ginie ich więcej. By je ratować, zaczęto popularyzować łąki kwietne w miejscach, gdzie do tej pory były trawniki. Niestety, skala tej działalności nie jest wciąż tak duża, by można było powstrzymać pszczoły przed wymieraniem.

Brak pokarmu i miejsca schronienia, choroby oraz pestycydy: te czynniki najbardziej wpływają na smutny los pszczół. Na szczęście każdy z nas może pomóc je ratować. Jak? Wystarczy ogródek, taras lub balkon. Zaprośmy pszczoły do naszego domu!

Wirestock

Nie ma się czego bać!

Oprócz miodu, jednym z pierwszych słów kojarzących się z pszczołami jest żądło. Agresja wśród pszczół to stereotyp, znacznie bardziej niebezpieczne dla człowieka są osy oraz szerszenie. Pszczoła atakuje tylko w ostateczności, gdy zostanie sprowokowana lub w obronie własnej. Pamiętajmy, że nie może kąsać wielokrotnie – atak oznacza dla niej śmierć. Żądlenie bywa dla niej instynktowne, np. gdy ktoś nieopatrznie usiądzie na biednego owada.

Nasz strach bierze się głównie z lęku przed nieznanym. Dziwne uczucie dotyku nóżek owada na skórze, nieco irytujące bzyczenie, wyobrażenie o bólu ukąszenia, historie znajomych o alergii itd., to wszystko sprawia, że czujemy dystans i nie chcemy zbliżać się do owadów. Dla dobra pszczół warto jednak postarać się z nimi zaprzyjaźnić. Po jakimś czasie sami zobaczymy, że nie robią sobie one zbyt wiele z obecności człowieka, wszak są zajęte pracą. To my niepotrzebnie panikujemy na ich widok.

Raj dla pszczół w ogródku i na tarasie

Oswojeni z pszczołami i świadomi ich pożyteczności, trudnej sytuacji oraz łagodności, możemy zacząć działać, by pomóc stworzeniom w pracy i stworzyć im miejsce do odpoczynku. Do akcji ratowania pszczół może przystąpić każdy posiadacz balkonu, tarasu, loggi lub przydomowego ogródka.

Wiosna w pełni sprzyja ukwiecaniu otwartych przestrzeni przydomowych. Co roku zmieniamy rodzaj roślin hodowanych na balkonie. Dla dobra pszczół, robiąc tegoroczne zakupy w sklepie ogrodniczym, sprawdźmy jedną dodatkową właściwość roślin, a mianowicie obfitość nektaru. Im więcej nektaru, tym więcej pożywienia dla większej liczby pszczół! Rośliny bogate w pyłek i nektar to m.in.:[1] aksamitka (Tagetes), aster (Aster), budleja (Buddleja), cebulica (Scilla), cynia (Zinnia), dalia (Dahlia), jeżówka (Echinacea), kocimiętka (Nepeta), kosmos (Cosmos), krokus (Crocus), lawenda (Lavandula), lebiodka (Origanum), macierzanka (Thymus), melisa (Melissa), mięta (Mentha), nagietek (Calendula), nasturcja (Tropaeolum), pięciornik (Potentilla), pierwiosnek (Primula), rozchodnik (Sedum), róża (Rosa), słonecznik (Helianthus), szałwia (Salvia), uczep (Bidens), werbena (Verbena), wiciokrzew (Lonicera), winobluszcz (Parthenocissus), wrzos (Calluna), wrzosiec (Erica) czy zawilec (Anemone).

Zdjęcie autorstwa Hyun Il Jo z serwisu unsplash.com

Kolejną ważną sprawą jest zapewnienie jak najdłuższego kwitnienia. Okres aktywności różnych gatunków zapylaczy wypada w różnych miesiącach roku, począwszy od marca aż do października. Starajmy się tak dobierać rośliny, aby kwitnienia przypadały nie tylko na wiosnę, ale również latem i jesienią. Wtedy zapewnimy zapylaczom jak najdłuższe wsparcie.

Pamiętajcie, że pielęgnację roślin należy prowadzić wyłącznie preparatami z odpowiednim oznaczeniem na etykiecie: bezpieczne dla pszczół.

Schronisko na pszczelą wycieczkę

Oprócz uprawy odpowiedniego rodzaju roślin i utrzymania odpowiednio długiego czasu kwitnienia, pszczołom z pewnością spodoba się gotowy lub najlepiej wykonany ręcznie przy udziale dzieci, domek dla owadów. Tworzenie takiego domku, podobnie jak budowa karmników, to wspaniały pomysł na spędzenie czasu w rodzinnym gronie, a jednocześnie działanie pożyteczne dla przyszłości owadów.

Domek, inaczej nazywany hotelikiem, to przede wszystkim miejsce schronienia przed deszczem i zimnem. W ulewnych letnich deszczach pszczoły niemiłosiernie „obrywają” dużymi kroplami, co bardzo je męczy. Szybko potrafią znajdować schronienie i zapamiętują miejsca odwiedzin, więc nasz domek powinien w krótkim czasie zatętnić życiem.

Zdjęcie autorstwa Evy Elijas ze strony Pexels

Zamieszkać w nim mogą również biedronki i inni tępiciele szkodników. Prawdziwa synergia pracy owadów w naszym ogródku lub na balkonie to kwestia kilku desek, trzciny i bambusowych łodyg. Instrukcje jak stworzyć taki domek dostępne są w internecie. Dobrze zabezpieczyć konstrukcję siatką, aby uniemożliwić kotom i innym drapieżnikom polowanie na nasze owady.

[1]     Za https://zielonyogrodek.pl/dom-i-balkon/rosliny-na-balkon/5377-balkon-przyjazny-pszczolom

Sielska Prowansja w twoim mieszkaniu – poznaj styl, który inspirował van Gogha

Prosty, ponadczasowy i urzekający swoją naturalnością. Taki jest właśnie styl prowansalski. Mieszkania urządzone w klimacie Prowansji są przytulne, ciepłe i zachęcają do odpoczynku w gronie rodziny. To świetna propozycja dla romantycznych dusz i wszystkich ceniących prawdziwe piękno z nutą nostalgii.

Tu żyje się inaczej

W malowniczej Prowansji czas płynie wolniej, a zewsząd mówią do nas wieki. Tutaj wszystko jest prostsze, a wszechobecne słońce i bujna przyroda pozwalają cieszyć się wolnością i nieskrępowaniem. Nic dziwnego, że ten region Francji od lat przyciąga wyjątkowych ludzi, w tym najsłynniejszych światowych malarzy.

Południe Francji, z wszechobecnymi polami lawendy i zabytkową architekturą, oczarowuje ludzi od wieków. Zdjęcie autorstwa użytkownika vwalakte z serwisu Freepik.com

Wystarczy spojrzeć na stare kamienne domy, zajrzeć do ich urzekających wnętrz i zatrzymać się na chwilę, by poczuć się wyjątkowo błogo. Zabierając część Prowansji do naszego mieszkania, mamy pewność, że za każdym razem otwierając drzwi, uciekniemy na moment od otaczającej nas gonitwy i zatopimy się w marzeniach. To styl, który koi nerwy, przynosi spokój i zachęca do relaksu. Nie starzeje się wcale, prezentując prawdziwe piękno i kunszt w klasycznym wydaniu.

Kluczowe elementy stylistyki

Styl prowansalski jest rozkochany w słońcu i jasnych barwach, które optycznie powiększają przestrzenie. Wszechobecna biel, kość słoniowa i beż, pastelowe i oliwkowe zielenie, lawendowe fiolety, delikatny błękit, rozwodniona żółta akwarela wiosennych promieni słońca – wszystkie te kolory są kwintesencją stylu. Można do niego wprowadzać także różne odcienie szarości. Tu nie ma miejsca na czerń, ciemny brąz czy mocne barwy z podstawowej palety.

W kontekście surowców ton nadaje natura i jej równowaga. Podstawą jest bielone drewno z charakterystycznymi przecierkami, dodającymi meblom historii. Stylizowane, rustykalne kredensy, często z rzeźbionymi zdobieniami, pozwalają przenieść się do wiejskich domów południowo-wschodniej Francji sprzed lat. Na wyszukane zdobnictwo nie ma co liczyć. Może się tu pojawić motyw roślinny i mosiężne okucia, ale meble nadal urzekają swoją prostotą i funkcjonalnością.

Kwiaty, suszona lawenda, bielona wiklina i emaliowane naczynia to elementy charakterystyczne dla dodatków w stylu prowansalskim. Zdjęcie autorstwa użytkownika kotkoa z serwisu Freepik.com

Podłoga w mieszkaniach i domach w stylu prowansalskim jest najczęściej kamienna, ale z powodzeniem można zastąpić ten drogi budulec płytką terakotową imitującą naturalny kamień. Powierzchnia takich płytek nie powinna być idealnie gładka, a posiadać fakturę. Także imitacje drewnianych, szerokich i przecieranych belek są mile widziane na podłodze.

Ściany, podobnie jak podłoga, nie mogą być równe i gładkie. Świetnie sprawdzą się tutaj farby strukturalne, nonszalancko nakładane tynki czy ściany z surowej, wybielonej cegły. Warunek jest jeden: taka ściana nie może być ułożona od linijki. Wżery, niedoskonałości, odłupane kawałki: to wszystko nada jej właściwy dla stylu wygląd.

Domowa Prowansja swój urok zawdzięcza przede wszystkim dodatkom. Zaczynając od tekstyliów, pożądane są lniane obrusy czy pasiaste zasłony w delikatnych pastelach, mające romansować z wpadającym przez okna słońcem. W stylu prowansalskim nie może też zabraknąć wełnianych lub bawełnianych narzut, koców czy haftowanych serwet.

Siłę wnętrza stanowią także rośliny oraz ich doniczki i wazony. Suszona lawenda to podstawa. Możemy do niej dodać kłosy zbóż. Zioła prowansalskie: rozmaryn, bazylia, tymianek, szałwia lekarska, mięta pieprzowa, cząber ogrodowy, lebiodka i majeranek – koniecznie powinny znajdować się w mieszkaniu. Mosiężne doniczki, konewki, gliniane garnuszki, szklane karafki, ceramiczne wazoniki to idealne naczynia, w których miejsce znajdą nasze kwiaty, susz i zioła.

Wypoczynek w prowansalskim stylu

Centralnym miejscem spotkań rodzin z południowej Francji jest salon połączony z jadalnią i otwartą kuchnią. Często pomieszczenia te oddziela tylko inny materiał zastosowany na podłodze. Jest przestrzennie, ale jednocześnie zgrabnie – otwartość sprawia wrażenie koegzystencji całego domu: tu życie rodzinne przenika się w każdej sferze.

Salon stylizowany na prowansalski musi być jasny, najlepiej z miękkimi meblami, wikliną, wieloma roślinami i dodatkami. Zdjęcie autorstwa Paige Cody, Unsplash.com

Głębokie i miękkie fotele, ławy, stoliki z naturalnego drewna, stary rozłożysty żyrandol. Komody z kutymi żelaznymi uchwytami, szafy na kilkucentymetrowych nóżkach, witryny ze zdjęciami. Wszystko to sprawia, że salon w stylu prowansalskim nabiera odpowiedniego rysu. Aby dodać salonowi wyjątkowego uroku, warto wybrać się na targ antyków i poszukać dodatków z minionej epoki: świeczników, serwetników, szkatułek, zegarów oraz puzderek zdobionych metodą dekupażu.

Na zmysły ma oddziaływać także połączona z salonem kuchnia. To właśnie kuchnie są największą perłą każdego prowansalskiego domu. Białe solidne meble, często bez dolnych frontów, osłonięte kwiecistymi zasłonkami; szerokie drewniane lub kamienne blaty, wszechobecne miedziane garnki i patelnie, wiklinowe koszyczki i wspomniane doniczki z ziołami – to wyznaczniki stylu. Można pomyśleć także o wiszących warkoczach czosnku.

Na zmysły w prowansalskiej kuchni oddziałują także oszklone witryny z widocznymi przetworami w słoiczkach z bawełnianymi czepkami. Metalowe wieszaczki na ręczniki i klucze, emaliowane akcesoria kuchenne, takie jak solniczki, idealnie dostroją kuchnię. Pasują tutaj także stare puszki po francuskich ciasteczkach oraz herbacie. Sprzęty AGD powinny być stylizowane na lata 40. lub 50. XX wieku.

Kuchnia czerpiąca z mody Prowansji ma podłogę imitującą białe drewno lub kamień i znajduje się w niej wiele klimatycznych dodatków z minionych epok. Zdjęcie: decorexpo.com

Piękny sen o francuskiej wsi

Sypialnie w stylu prowansalskim są idealnym miejscem do relaksu. W każdej z nich powinno się znaleźć bardzo duże łoże z wysokim materacem i rzeźbionym wezgłowiem, najchętniej z motywem winorośli. Niczym pozostałe meble, łóżko powinno mieć kolor łamanej bieli, podobnie zresztą jak pościel. Ma być delikatnie, miękko, czysto i schludnie.

Przed łóżkiem można postawić znalezioną na pchlim targu skrzynię na czystą pościel lub zastąpić ją wielkim wiklinowym koszem. Jeśli możemy sobie pozwolić na ingerencję w ściany, warto rozważyć położenie kilku drewnianych belek na suficie, imitujących stropową więźbę.

W prowansalskim domu z sypialni warto jest mieć blisko do łazienki. O tym dobrze pomyśleć już na etapie wyboru mieszkania. Sypialnie z własną łazienką to kwintesencja stylu. Francuska łazienka nie zawsze musi być wyłożona płytkami. Często spotykamy w niej tynki oraz cegłę. Kabinę prysznicową lub okolice wanny oczywiście z praktycznego punktu widzenia należy wyłożyć ceramiką – w tym przypadku stylizowaną na starą. Pozostałe ściany mogą pozostać surowe.

W łazience także nie może zabraknąć suszonych kwiatów i wiklinowych pojemników na bieliznę czy ręczniki. Mosiężne lustro z okuciami będzie najlepszym wyborem. Do tego umywalka na żelaznej nóżce, przecierane meble, ceramiczne mydelniczki i kubeczki, drewniana wisząca szafeczka na kosmetyki oraz żelazne haczyki na ręczniki. Wszystko to sprawi, że łazienka w stylu prowansalskim będzie urokliwa i ponadczasowa.

Styl prowansalski to nie tylko biele i beże. Możemy grać dowolnie pastelami, czego przykładem jest ta sypialnia z własną łazienką. Zdjęcie autorstwa Isaaca Quesady z Unsplash.com

Aranżuj funkcjonalnie – jak urządzić wygodne miejsce do pracy?

Home office – dla niektórych to niemalże błogosławieństwo, dla innych istny koszmar. Jak bowiem skupić się na zaplanowanych i zleconych zadaniach, kiedy dzieci bawią się lub oglądają bajki, a nas rozpraszają domowe obowiązki? Laptop upiększony malunkami małych artystów lub, co gorsza, ważne dokumenty poplamione sosem pomidorowym, nie będą najlepszymi narzędziami do pracy. Sterty papierów, teczek i różnokolorowe karteczki także nie będą pomocne, jeśli porozkładamy je po całym domu. Część z nas być może odnajdzie się w tym tzw. artystycznym nieładzie, jednak praca będzie najbardziej efektywna, jeśli wygospodarujemy dla niej czas, a przede wszystkim miejsce.

Przy większym mieszkaniu pomyśl o gabinecie

Idealnym rozwiązaniem, jeśli posiadamy takie warunki, będzie oczywiście stworzenie wygodnego gabinetu w osobnym pomieszczeniu. Jednym z najważniejszych czynników, składających się na owocną pracę, jest bowiem możliwość skupienia się i odcięcia od innych zajęć, które mogłyby nas rozpraszać. Gabinet powinien być zatem wyraźnie oddzielony od reszty pomieszczeń, trzeba także wziąć pod uwagę wszelkie potencjalne źródła hałasu, takie jak gwar dochodzący z zewnątrz czy też sąsiadujący pokój dziecięcy. Należy też zadbać o naturalne światło (jednak nie ostre promienie słoneczne), którego powinno być możliwie jak najwięcej w ciągu dnia.

Przygotuj kącik do pracy na miarę swoich potrzeb

Co jednak zrobić w sytuacji, w której nie możemy pozwolić sobie na przeznaczenie całego pomieszczenia na domowe biuro? Wygospodarowanie własnego kąta polepszy wykonywanie powierzonych zadań – oczywiście, samodyscyplina to klucz do sukcesu, ale odpowiednio przygotowane otoczenie zrobi ogromną różnicę. Obowiązkowe jest zaplanowanie miejsca pracy – musimy podjąć decyzje, ile przeznaczyć przestrzeni, czy potrzebujemy szafki czy też wystarczy fragment blatu na laptop, czy będzie się zdarzać, że w naszym domowym biurze pojawią się goście? Na wszystkie te pytania musimy odpowiedzieć, zanim na dobre zabierzemy się za organizację naszego miejsca.

Zwróć uwagę na detale

Podstawowym błędem, jaki często popełniamy, jest zbyt ciepłe sztuczne światło. Przez nie stajemy się senni i mniej wydajni, dlatego lepszym wyborem będą lampy z białą barwą. Aby stworzyć odpowiednie warunki do wysiłku intelektualnego, odradza się także pracowanie w sypialni, zwykle bowiem jej wystrój i klimat sprzyjają raczej senności niż produktywności. Przede wszystkim powinniśmy jednak skupić się na potrzebnych nam, praktycznych przedmiotach i gadżetach. W zasięgu ręki powinny znajdować się jedynie te rzeczy, których naprawdę będziemy używać, co pozwoli w pełni skupić się na pracy, a nie na rozpraszających elementach. Samo położenie naszego miejsca pracy również jest bardzo ważne – najlepszym rozwiązaniem będzie odgrodzenie go od reszty pomieszczenia regałem z książkami lub chociażby półkami, z których także sami będziemy mogli skorzystać.

Miejsce pracy zaprojektowane powinno być tak, by panująca w nim atmosfera sprzyjała koncentracji i kreatywności, ale nie była zbyt przytłaczająca. Domowe biuro wykorzystane może zostać także do prywatnych celów. W skupieniu przejrzymy tu domowe rachunki lub zrobimy zakupy on-line. W podobny sposób możemy na przykład zaaranżować kąt w pokoju swojego dziecka, aby zapewnić mu optymalne warunki do nauki zdalnej. Przede wszystkim musimy pamiętać, że jest to jednak nasz własny, prywatny dom, dlatego możemy pozwolić sobie na odrobinę relaksu i mniejszy stres. Najważniejsze to postawić na kreatywność i własną intuicję podczas aranżacji, a praca czy nauka w domu nie będzie już więcej złem koniecznym. Przy tworzeniu coraz bardziej popularnego dziś home office nie trzeba się wyjątkowo ograniczać – finalny efekt, jaki stworzymy, zależy tylko i wyłącznie od nas samych.

A gdy po pracy przyjdzie czas na relaks…

Najbezpieczniej odpocząć w przydomowym ogródku lub na balkonie. Jak pokazują badania aż 81% osób będzie w najbliższym czasie poszukiwać mieszkań z balkonami, loggiami lub ogródkami (RICS Scotland, cytat za Forbesem). Nawet zimą te miejsca można zaaranżować tak, by spędzanie tam czasu było przyjemne. Wygodny fotel z dodatkowym kocem, niewielki stolik na termos z ulubioną herbatą lub grzanym winem, to rzeczy proste, ale bardzo poprawiające nastrój.

Aranżuj z głową

Wybierając swoje wymarzone M warto zwrócić uwagę czy nadaje się ono do lekkiej modyfikacji w przyszłości. Duży salon, sypialnia, miejsce na szafy i oddzielna kuchnia. Taki rozkład to prawdziwy skarb! Jeśli zajdzie potrzeba – w salonie można wygospodarować miejsce na aneks kuchenny, dzięki czemu zyskamy dodatkowe pomieszczenie, które można z kolei przeznaczyć na pokój dziecka, domowe biuro czy drugą sypialnię! Gabinet w miejscy kuchni? Czemu nie!