Styl marynistyczny zazwyczaj spotykamy w nadmorskich kurortach czy domkach nad jeziorem. Kojarzy nam się z relaksem, wakacjami, plażą i morzem. W lecie warto zaprosić nadmorskie klimaty do naszych wnętrz.
Foto: Pixabay.com
Istotą tej estetyki jest urządzenie wnętrza w taki sposób, by swobodnie nawiązywało do nadmorskiego klimatu czy żeglugi. Kluczowe są kolory, przede wszystkim różne tonacje niebieskiego: od pastelowego błękitu po granat, a także turkusy, żółcie, biel, szarości, odcienie brązu oraz czerwień.
Aranżacje w stylu nadmorskim
Foto: Pixabay.com
W styl ten doskonale wpiszą się wzory w niebiesko-białe pasy, kotwice, lampy – często z abażurami wyplecionymi ze sznurów czy motywy ze statkami. Wrażenie na pewno zrobi wielkoformatowe zdjęcie z nadmorskim pejzażem. Królujące tu tkaniny to len i bawełna w kolorach bieli, beżu i błękitu. Mogą na nich pojawiać się motywy pasów, kotwic i rozgwiazd. Najpopularniejszymi elementami dekoracyjnymi są wiosła, fragmenty sieci rybackich, latarnie i statki.
Kajuta i bulaje
Foto: Pixabay.com
Jeśli lubimy ten styl i chcemy go na dłużej zatrzymać w naszym mieszkaniu, to warto pomyśleć o drzwiach marynarskich, czyli z okrągłym okienkiem (bulajem). Warto wstawić do pokoju wielką, drewnianą skrzynię, kojarzącą się z podróżą czy pirackimi skarbami. Można też pomalować na biało skrzynię czy drewniany stolik nocny.
Foto: Pexels.com
Jasne, przestronne i dobrze oświetlone pomieszczenia
Pamiętajmy, że aranżacje marynistyczne lubią jasne, przestronne i dobrze oświetlone wnętrza. Do tego dodajmy wyraziste akcenty w granacie lub czerwieni, a do wykończenia ścian skorzystajmy z drewnianych desek.
Foto: Pexels.com
Pamiątki z wakacji
Nie zapomnijcie o pamiątkach z wakacji nad morzem – one także doskonale sprawdzą się w roli dekoracji: to muszle, kamienie, zasuszone rozgwiazdy. Słowem wszystko, co kojarzy się z nadmorskim klimatem i szumem fal!
Cena, metraż, lokalizacja – to sprawy oczywiste, ale na co jeszcze zwracamy uwagę przy zakupie nowego mieszkania? To zależy, czy mówimy o zakupie inwestycyjnym – pod wynajem – czy raczej szukamy czegoś dla siebie. Przeprowadziliśmy ankietę wśród osób, które w ostatnim półroczu kupiły mieszkania – zapytaliśmy potencjalnych klientów w wieku od 22 do 55 lat o to, co jest dla nich ważne, by móc powiedzieć „kupiliśmy wymarzone M”.
Po słonecznej stronie
Jednym z głównych czynników, na które zwracają uwagę zapytani przez nas nabywcy, jest nasłonecznienie. Dostęp do naturalnego światła to nie tylko kwestia estetyki, to także kwestia wpływu na nasze samopoczucie i zdrowie. Mieszkania o dużych oknach, skierowane w odpowiednią – najchętniej południową – stronę świata, cieszą się zdecydowanie większym zainteresowaniem. Zwracamy również uwagę na umiejscowienie poszczególnych pomieszczeń. Rano lepiej rozpocząć dzień w sypialni położonej od wschodniej strony, kiedy budzimy się wraz z promieniami słońca. Natomiast po pracy chcemy odpoczywać w jasnym, ciepłym salonie, którego okna skierowane są na południe lub południowy-zachód.
Foto: elements.envato.com
Nasze dwa lub cztery kółka
Bezpieczne miejsce dla samochodu lub motoru to także obowiązkowy punkt na liście must have nowego mieszkania. Niezwykle pożądane jest zatem posiadanie własnego garażu lub przynajmniej miejsca parkingowego na terenie nieruchomości. To ważne zwłaszcza w dużych miastach, gdzie możliwości parkowania są ograniczone. Część ankietowanych zaznaczyła, że wybrałaby również mieszkanie z ogólnym parkingiem tylko dla mieszkańców, oddzielonym szlabanem.
Zieleń, odpoczynek i… edukacja
Zdecydowana większość ankietowanych poszukiwałaby mieszkań znajdujących się w pobliżu parków, a ci, którzy zdążyli już założyć rodzinę lub planują to zrobić, sprawdzaliby również możliwości dojazdu do okolicznych szkół i przedszkoli. Bliskość takich miejsc zapewnia łatwy dostęp do rekreacji i edukacji dla dzieci, co stanowi priorytet dla wielu rodzin. O ile bliskość centrum jest ważna, o tyle większość osób szukających mieszkania dla siebie zwraca uwagę na bliskość parków, skwerów czy lasków – po prostu terenów rekreacyjnych.To właśnie w nich chcemy się relaksować i odpoczywać po całym dniu czy tygodniu ciężkiej pracy.
Foto: elements.envato.com
Balkon czy ogródek?
Na koniec poprosiliśmy respondentów o dokonanie wyboru pomiędzy mieszkaniem na piętrze z widokiem i balkonem, a mieszkaniem na parterze z ogródkiem. Zdecydowana większość wskazała, że chętniej wprowadziłaby się do tego pierwszego. Balkon daje możliwość cieszenia się świeżym powietrzem i zapewnia przestrzeń do relaksu. Natomiast ogródki wymagają większej utrzymania i pielęgnacji, a nie wszyscy mają na to czas i ochotę. Dodatkowo ankietowani zwracali uwagę na brak prywatności, jaki odczuwaliby wiedząc, że nad głowami znajdują się balkony sąsiadów. Natomiast ogródki zdecydowanie preferowały rodziny i właściciele psów. Zapewne chodzi o podejście praktyczne, czyli aby nasze dzieci lub czworonożni mieli większą przestrzeń do zabawy.
Foto: elements.envato.com
Oczywiście to nie wszystko. Równie ważny jest widok z okna, okolica czy plan zagospodarowania terenu graniczącego z budynkiem. Preferencje klientów mogą się również różnić w zależności od indywidualnych upodobań, ale także okoliczności zewnętrznych – takich jak np. pandemia. Niemniej jednak Spravia, projektując nowe inwestycje, na pierwszym miejscu zawsze stawia potrzeby przyszłych mieszkańców – te dzisiejsze i te przyszłe. Chcemy, aby nasi klienci mogli cieszyć się nowym M przez długie lata.
Mieszkania o niewielkich metrażach cieszą się niesłabnącą popularnością. To doskonały wybór „na start” lub z myślą o inwestycji. Dzięki prostym trikom nawet najmniejsze lokum może wyglądać jak z katalogu i sprawiać wrażenie większego. Przedstawiamy kilka sprawdzonych sposobów na optyczne powiększenie przestrzeni.
Jasne kolory, wielofunkcyjne meble i dużo światła to prosta recepta na zyskanie przestrzeni w niewielkim mieszkaniu. Zdjęcie: wirestock z serwisu Freepik.com
Zakup małego mieszkania niesie ze sobą szereg korzyści. Najważniejsza to niższa cena, która pozwala na kupno lokum w lepszej lokalizacji lub dwóch kompaktowych mieszkań zamiast jednego. Mniejsza powierzchnia mieszkania to również mniejsze koszty utrzymania. Małe mieszkanie wymaga też zwykle mniej mebli, co przekłada się na niższy koszt wyposażenia wnętrza.
Wśród wątpliwości, jakie pojawiają się przed zakupem mniejszego metrażu, dominuje obawa o ciasnotę i niewygodę. Dlatego należy wybierać z głową. Szukając mieszkania do 45 mkw., powinniście celować w funkcjonalne rozwiązania. Sprawdźcie układy, w których architekci weszli na wyżyny swoich umiejętności, by wykorzystać każdy centymetr kwadratowy.
Kwintesencją układu idealnego jest ta przemyślana i ustawna kawalerka premium. Jest tu osobna sypialnia, bezkonkurencyjna w tej klasie łazienka oraz wspaniały balkon, którego mogą pozazdrościć nawet dwukrotnie większe mieszkania. Źródło: Spravia, osiedle Apia.
Wybraliście już swoje funkcjonalne lokum? Pora na urządzanie! Umiejętne zastosowanie trików, optycznie powiększających pomieszczenia, pomoże stworzyć wrażenie jeszcze większej przestrzeni, co pozytywnie wpłynie na komfort życia i nastrój mieszkańców.
Zastosowanie jasnych kolorów
Nie od dziś wiadomo, że jasne kolory optycznie powiększają pomieszczenie i sprawiają, że wydaje się ono bardziej przestronne. Odcienie bieli, kremu, jasnego beżu czy szarości, to doskonały wybór dla małych mieszkań. Można je zastosować na ścianach, meblach, a nawet na dodatkach, takich jak poduszki czy firanki. Warto unikać zbyt ciemnych tonacji, które skracają przestrzeń i sprawiają, że mieszkanie wydaje się mniejsze.
Wykorzystanie naturalnego światła
Naturalne światło wprowadza do pomieszczenia dużo więcej blasku niż sztuczne, co optycznie powiększa przestrzeń. Ważne jest zatem, aby nie zasłaniać okien i starać się wykorzystać jak najwięcej z naturalnego światła. Jeśli jednak trzeba zasłonić okna, np. przy południowo-zachodniej ekspozycji, to warto wybrać lekkie, transparentne materiały, które pozwolą na przepływ światła do pomieszczenia.
Minimalizm i porządek
Nie ma nic gorszego niż bałagan w małym mieszkaniu. Przytłaczająca liczba przedmiotów sprawia, że wnętrze wydaje się jeszcze mniejsze. Warto więc postawić na minimalizm i porządek. Przede wszystkim powinniśmy zrezygnować z niepotrzebnych rzeczy i dodatków. Nie musimy mieć w mieszkaniu wszystkiego, co widzimy w sklepach. Należy też zadbać o to, aby wszystko miało swoje miejsce i było schowane w szafkach i szufladach. Dzięki temu mieszkanie wyda się bardziej przestronne i uporządkowane.
Zastosowanie luster
Lustra są idealnym sposobem na optyczne powiększenie przestrzeni. Odbicie w lustrze sprawia, że przestrzeń wydaje się większa i bardziej przestronna. Warto umieścić lustra na ścianach, aby wprowadzały do pomieszczenia jeszcze więcej światła.
Duże lustra potrafią znacząco powiększyć optycznie małe mieszkanie. Zdjęcie: wirestock z serwisu Freepik.com
Wybór mebli wielofunkcyjnych
W małych mieszkaniach bardzo ważne jest wykorzystanie każdej przestrzeni. Dlatego warto wybierać meble wielofunkcyjne, które pełnią kilka funkcji na raz. Jednym z przykładów są sofy z opcją spania, a innym – modułowe stoliki kawowe lub rozkładane stoły. Pozwalają one na oszczędność przestrzeni, gdy nie mamy wystarczająco dużo miejsca na osobne łóżko czy pełnowymiarowy stół do jadalni.
Regały z funkcją biurka lub ławy z miejscem na przechowywanie rzeczy to kolejne przykłady mebli wielofunkcyjnych. Służą nie tylko do przechowywania przedmiotów, ale także jako miejsce do pracy lub jedzenia posiłków. Warto również przemyśleć zakup szaf z drzwiami przesuwnymi w miejsce tradycyjnie otwieranych skrzydeł, co pozwoli na łatwiejsze poruszanie się w mniejszej przestrzeni.
Dywany
Okrągły dywan może być świetnym narzędziem do optycznego powiększenia przestrzeni. Ważne jednak, aby wybrać odpowiedni rozmiar. Zbyt mały dywan może skutecznie skrócić pomieszczenie, podczas gdy zbyt duży – zdominować przestrzeń i sprawić wrażenie, że mieszkanie jest jeszcze mniejsze. Najlepiej wybrać dywan w odpowiednim rozmiarze, który będzie harmonijnie komponował się z wystrojem wnętrza.
Małe mieszkanie nie musi być synonimem braku przestrzeni i komfortu. Wystarczy zastosować kilka prostych trików, aby zyskać wrażenie większej powierzchni. Ważne jest przede wszystkim odpowiednie doświetlenie, wykorzystanie jasnych kolorów, minimalizm i porządek oraz wykorzystanie przestrzeni w sposób funkcjonalny. Warto też pomyśleć o ekspozycji okien, które pozwolą na wpuszczenie do wnętrza więcej światła i optycznie powiększą nasze M.
Najmodniejsze wnętrza w 2023 roku to te, które spełniają podstawową zasadę – są multifunkcjonlane! Oznacza to, że jedynie dzięki drobnym zmianom większość naszych mieszkań może zaistnieć jako modne wnętrze; nie tylko wygodne, ale również nadające się do katalogu z aranżacjami wnętrz.
Pamiętajmy, że w aranżacjach multifunkcjonalność ma dwa znaczenia. Pierwsze to łączenie kilku funkcji w jednym pomieszczeniu. Zazwyczaj łączymy kuchnię i jadalnię z salonem, albo salon lub sypialnię z domowym biurem. To oczywiście nic nowego – takie rozwiązania znamy już od kilkunastu lat.
Główne zalety otwartej kuchni to optyczne powiększenie przestrzeni, doświetlenie wnętrz, łatwy dostęp do jadalni oraz możliwość zintegrowania całej rodziny, znajomych i przyjaciół w jednym miejscu. Podczas przygotowywania potraw możemy swobodnie rozmawiać z gośćmi. Takie rozwiązanie powoduje, że kuchnia staje się centralnym punktem życia rodzinnego i towarzyskiego.
Foto: Pixabay.com
Chociaż najbardziej dogodnym miejscem do zorganizowania domowego biura wydaje się być salon, to często takie zlokalizowanie miejsca do pracy może być kłopotliwe, głównie ze względu na toczące się tam życie rodzinne. Dlatego coraz częściej najlepszym rozwiązaniem dla wielu z nas staje się połączenie sypialni i biura. Pamiętajmy o dobrym oświetleniu miejsca do pracy!
Foto: Pixabay.com
Drugie znaczenie wielofunkcjonalności dotyczy domu jako całości. Niedawne lockdowny i pandemia sprawiły, że coraz mocniej dążymy do tego, by we własnym domu stworzyć sobie komfortową przestrzeń do życia.
Podstawą do zaprojektowania wielofunkcyjnego domu jest aksymalne wykorzystanie dostępnego metrażu oraz przemyślany podział przestrzeni na strefy. Pamiętajmy, że to, w jakiej przestrzeni żyjemy, ma ogromne znaczenie dla naszego samopoczucia, dobrostanu oraz wpływa na życie rodzinne.
Foto: Pixabay.com
Mistrzami w projektowaniu wielofunkcyjnym są Japończycy. Przypatrzmy się japońskim wnętrzom, czy choćby aranżacjom w jednym z najmodniejszych i najwygodniejszych trendów wnętrzarskich – japandi.
Foto: Pixabay.com
Szukajmy przestrzeni na kilka sposobów: korytarze i hole wykorzystajmy na schowki czy bibliotekę, do wnętrz zakupmy meble multifunkcyjne oraz składane. Zastanówmy się nad zmianą ścianek działowych, wykorzystajmy ażurowe meble, które dzielą przestrzeń w mniej oczywisty sposób. Spróbujmy wykorzystać podesty – oprócz tego, że doskonale kreują podział wnętrza, to można je wykorzystać na różne schowki.
Foto: Pixabay.com
Pamiętajmy, że nowoczesne i najmodniejsze mieszkania w 2023 mają być ergonomiczne, indywidualne i … multifunkcjonalne.
Masz już klucze od mieszkania i w końcu możesz zacząć je urządzać. Jak należy to zaplanować, by wszystko działo się w odpowiedniej kolejności i żadne prace nie kolidowały z innymi? Skorzystaj z naszego miniporadnika, by urządzić się jak najsprawniej.
Urządzanie mieszkania w tzw. standardzie deweloperskim to spore wyzwanie. Musisz wybrać materiały, pogodzić prace – czasem nawet kilku ekip – i uzbroić się w cierpliwość. Efekt Twoich starań będzie lepszy, gdy uda Ci się to wszystko dobrze zaplanować. A więc kartka na stół, ołówek w dłoń i zaczynamy!
Brudna robota na sam początek
Prace wykończeniowe trzeba rozpocząć od tego, co nie przynosi od razu spektakularnych rezultatów, ale musi zostać zrobione, by kolejne działania mogły być wykonane zgodnie ze sztuką. Jeśli jest taka konieczność – zacznij od sprawdzenia równości ścian. W dobrze przygotowanych inwestycjach w stanie deweloperskim najczęściej najgorsze już za Tobą – ściany są pokryte gładziami i odmalowane na biało – przynajmniej jedną warstwą.
Foto: Pixabay.com
Jeśli myślisz o dodatkowych kontaktach, to jest ten czas, by jeszcze móc bezinwazyjnie dodać nowe, zmienić lokalizację włączników, poprowadzić przewody w ścianie (np. wykonać estetyczne korytko, w którym ukryjesz kable od wiszącego telewizora czy ukryć kable od sieci w wyżłobieniu, które znajdzie się pod listwą przypodłogową). Te prace wykonaj na samym początku – przełożenie ich na późniejszy etap grozi koniecznością ponownego odmalowywania ścian oraz ryzykiem zwiększonego zapylenia itp.
Na tym etapie dobrze też mieć już wybrane drzwi. Każdy z producentów ma swoje wytyczne odnośnie otworów montażowych. Gdy znasz już rodzaj i model drzwi, możesz przygotować je na etapie, w którym rozkuwanie nadproży czy dobudowywanie fragmentów z karton-gipsu nie będzie kolidowało z innymi pracami albo nie narazi na zniszczenia gotowych elementów. Uwaga, pamiętaj, aby wysokość otworu montażowego drzwi liczyć od wysokości gotowej podłogi! W przeciwnym razie można mieć problemy z otwieraniem drzwi.
Zaproś fachowców na pomiary na długo przed montażem
Zanim kupisz panele, płytki czy zabudowę kuchenną musisz znać dokładne wymiary Twojego mieszkania i jego poszczególnych pomieszczeń. Do wstępnych kalkulacji wystarczą rzuty z wymiarowaniem, ale dla bezpieczeństwa poproś fachowców, by wymierzyli dokładnie potrzebną ilość materiałów.
Dla przykładu – jeśli myślisz o podłodze drewnianej, parkieciarz musi sprawdzić równość, wytrzymałość i wilgotność podłoża. Czasem okazje się, że przed jej przyklejeniem będzie trzeba wykonać dodatkową wylewkę masą samopoziomującą. To prace z kategorii brudnych i mokrych, dlatego warto wykonać je np. przed malowaniem ścian.
Zanim zamontujesz podłogę, powinna być także skończona już łazienka – przyklejone płytki i tzw. biały montaż. Wszystko dlatego, że układanie kafli także generuje sporo wody. Na nią wrażliwe są z kolei elementy drewniane (jak deski) czy drewnopochodne (jak panele laminowane). Zamiana kolejności tych prac mogłaby skutkować uszkodzeniem materiałów.
Foto: Pixabay.com
Malowanie ścian – kiedy jest na to najlepszy moment?
Dekoracja ścian – malowanie, przyklejanie tapet, paneli, struktur, ozdobnego klinkieru – na to wszystko jest czas, gdy zakończą się tzw. prace mokre. Warto wykonać je przed montażem podłóg, drzwi i listew, tak by uniknąć ryzyka zachlapania tych elementów.
Zostaw sobie jednak przezornie puszkę farby w zapasie – czasem może się zdarzyć, że kolejne ekipy uszkodzą ściany (co jest często spotykane przez dużych elementach – długich deskach albo blatach) – dzięki temu szybko naprawisz uszkodzenie i zapomnisz, że coś się wydarzyło.
Meble w zabudowie
Gdy na posadzce leży już wymarzona podłoga, można montować zabudowę – zarówno kuchenną, jak i duże szafy. Ten proces może potrwać kilka ładnych dni, ale tak naprawdę to już prawie koniec zmagań z urządzaniem mieszkania. Pamiętaj, by meble do zabudowy zaprojektować i zamówić dużo wcześniej – okres oczekiwania na materiały i polecanych fachowców jest czasem nawet wielomiesięczny!
Foto: Pixabay.com
Ostatnie szlify i najprzyjemniejsza część
Na samym końcu najpewniej zamontujesz drzwi i listwy przypodłogowe – można powiedzieć, że to jest ten moment, w którym mieszkanie uznaje się za wykończone. Teraz pozostaje już „tylko” wstawić meble, dodatki, kwiaty i… można mieszkać!
Nadchodzi wiekopomna chwila – już wkrótce odbierzecie klucze do Waszego nowego, wymarzonego mieszkania. Musicie jednak wiedzieć, że aby w pełni cieszyć się własnym M czeka Was jeszcze kilka kluczowych momentów i niezbędnych formalności. I nie chodzi tu tylko o urządzanie. Oto lista rzeczy, o których trzeba pamiętać.
Odbiór kluczy do własnego M to wspaniały moment, ale nie koniec wymaganych formalności po zakupie. Zdjęcie Drazen Zigic z serwisu Freepik.com.
Odbiór techniczny
Umowa podpisana, zakup sfinalizowany, a generalny wykonawca inwestycji kończy prace na terenie nowego osiedla lub jego kolejnego etapu. To czas, w którym będziecie mogli udać się do swojego przyszłego mieszkania i dokonać odbioru technicznego, co mówiąc wprost oznacza sprawdzenie, czy jest ono wolne od wad.
Zdarza się, że w trakcie prac wykończeniowych powstają pęknięcia, zabrudzenia czy inne niedociągnięcia. Mogą pojawić się też inne kwestie, jak brak prądu w którymś z gniazdek. Wszystkie zauważone usterki spisujecie w obecności przedstawiciela dewelopera. Dokument ten będzie jednym z elementów protokołu odbioru, o którym więcej poniżej.
Odbioru technicznego warto dokonać ze specjalistą, który odpłatnie i przy użyciu odpowiedniego sprzętu dokona inspekcji lokalu. Warto to zrobić, bo wnioski o usunięcie usterek zauważonych po odbiorze z reguły nie są rozpatrywane. Wady mogły bowiem wynikać z błędów przy pracy waszej ekipy remontowej i nie będziecie w stanie udowodnić, że powstały podczas budowy.
Rękojmia
W tym miejscu należy wspomnieć, że dewelopera/wykonawcę obowiązuje 5-letnia rękojmia na wady, które ujawnią się w trakcie użytkowania mieszkania, np. pęknięcia ścian spowodowane osadzaniem się budynku. Jeśli więc okaże się, że jakaś wada postała już po odbiorze, ale nie wynika z Waszej winy, możecie oczekiwać naprawy.
Każde zgłoszenie w ramach rękojmi powinno mieć formę pisemną. Ze zgłoszeniami warto poczekać do czasu, gdy będzie się zbliżać data ustania rękojmi. Wtedy za jednym razem deweloper usunie wszystkie usterki, co znacznie oszczędzi czas na każdorazowe formalności i wizyty ekip remontowych.
Protokół odbioru
Nadchodzi czas, w którym biuro obsługi klienta dewelopera skontaktuje się z Wami, aby umówić termin odbioru kluczy. Spiszecie wówczas protokół odbioru, w którym powinny się znaleźć następujące informacje:
dane dewelopera
Wasze dane osobowe
informacja o numerze budynku i lokalu
dane z liczników prądu, wody, gazu z aktualnymi odczytami
informacje o liczbie przekazanych kluczy
spis stwierdzonych wad technicznych podczas odbioru mieszkania
Zgodnie z ustawą o ochronie praw nabywcy lokalu mieszkalnego deweloper ma 14 dni na udzielenie pisemnej odpowiedzi na stwierdzone wady. Jeśli któraś ze stwierdzonych wad zostanie uznana za bezzasadną, otrzymacie stosowne pismo. Następnie, do 30 dni od daty odbioru, powinniście otrzymać wiadomość o usunięciu przyjętych do poprawki usterek.
Protokół odbioru to waży dokument, w którym znajdują się wszystkie podstawowe informacje o mieszkaniu wraz z listą rzeczy do poprawki przez wykonawcę. Zdjęcie senivpetro z serwisu Freepik.com.
Przepisanie liczników za media
Brawo, po odbiorze mieszkania już prawie staliście się jego formalnymi właścicielami! Kiedy już macie klucze, kolejnym krokiem powinno być zgłoszenie do zakładu wodociągów, gazowni oraz firmy energetycznej wniosku o zmianę danych. Na zgłoszenie przepisania liczników macie 14 dni kalendarzowych od daty podpisania protokołu.
W większości przypadków na osiedlach wielorodzinnych rozliczenia wody oraz ogrzewania realizowane są przez zarządcę budynku i w tym zakresie kupujący nie dokonuje dodatkowych zgłoszeń u dostawców. Deweloper pomoże w kwestii związanej z wyborem dostawcy energii i w szczegółach powie, co należy zrobić, żeby przepisać liczniki.
Przeniesienie własności
Kolejnym krokiem będzie dla Was finalizacja tematu własności. Musicie podpisać akt notarialny wyodrębnienia własności w obecności notariusza i osoby upoważnionej ze strony dewelopera. Termin podpisana aktu notarialnego jest deklarowany w umowie przedwstępnej. W praktyce akty notarialne są podpisywane do pół roku od odbioru mieszkania. Notariusz może w naszym imieniu złożyć wniosek o wpisanie nowego właściciela do księgi wieczystej.
Formalności podatkowe
Jako właściciele mieszkania jesteście zobligowani płacić podatek od gruntu lub podatek z tytułu użytkowania wieczystego gruntu. Należy więc udać się do urzędu miasta i wypełnić formularz zgłoszenia informacji o nieruchomościach i obiektach budowlanych (IN-1). Dokument ten można złożyć także elektronicznie przez ePUAP. Decyzję o wymiarze podatku od gruntu otrzymamy listownie za potwierdzeniem odbioru, a płatności wykonujemy przelewem na konto urzędu.
Jeśli nieruchomość jaką nabyliście ma być jednocześnie miejscem waszego zamieszkania, potrzeba w urzędzie skarbowym złożyć formularz zgłoszenia aktualizacyjnego osoby fizycznej będącej podatnikiem (ZAP-3).
Obecnie nie ma obowiązku meldunku, także wizyta w gminie lub urzędzie miasta w tym zakresie nie jest obowiązkowa i formalności te zależą od Was samych. Pamiętajcie jednak, że niezależnie od meldunku warto zmienić adresy korespondencyjne w banku, czy u naszego pracodawcy.
Ubezpieczenie
Po przeniesieniu własności nowe mieszkanie, jest z formalnego punktu widzenia Wasze. W międzyczasie zapewne będziecie zajęci jego urządzaniem. Pomyślcie także o ubezpieczeniu na wypadek zalania, pożaru oraz innych zdarzeń (jak np. włamanie), które pozwoli uchronić Was od przykrych konsekwencji niechcianych sytuacji.
Ubezpieczenie mieszkania, zgłoszenie zmian w US i urzędzie miasta to jedne z podstawowych rzeczy, jakie należy zrobić jak najszybciej po zakupie mieszkania. Zdjęcie rawpixel.com z serwisu Freepik.
Kontakty z zarządcą
Podpisanie protokołu odbioru jest często okazją do zadeklarowania liczby osób, które będą tam mieszkać (co wpłynie m.in. na opłaty za wywóz śmieci). Jeśli tego nie zrobicie podczas odbioru, możecie otrzymać list od administracji z prośbą o udostępnienie danych i informacją o sposobie kontaktu z zarządcą. Liczbę osób, które będą mieszkać w mieszkaniu, można zmieniać w trakcie jego użytkowania.
Po kilku miesiącach powinniście otrzymać od zarządcy informację o pierwszym spotkaniu wspólnoty mieszkaniowej. Warto do niego dołączyć, aby mieć wpływ na bieżące tematy dotyczące osiedla i poznać innych mieszkańców.
Teraz jesteście gotowi, żeby w pełni cieszyć się swoim nowym mieszkaniem. Niech będzie dla Was wspaniałym miejscem do tworzenia historii.
Stają na cudzym miejscu parkingowym, brudzą na klatce schodowej i wiecznie urządzają głośne imprezy. Sąsiedzi z piekła rodem dosłownie mogą spędzić nam sen z powiek. Zwykle borykamy się z nimi tuż po odbiorze nowego mieszkania, ale czarne owce mogą się pojawić także później. Jak sobie z nimi radzić? Prezentujemy kilka sprawdzonych sposobów.
Masz dość uciążliwych sąsiadów? Z większością uda się dogadać. Zdjęcie stefamerpik z serwisu Freepik.com
Sąsiadów portret własny
Czasy się zmieniają i większość z nas rozumie, że wybierając mieszkanie na osiedlu musimy dostosować się do reguł życia społecznego. Dzielimy wszak wspólną przestrzeń z innymi, a może to być kilkadziesiąt lub nawet kilkaset rodzin. Każda z nich jest inna, ale z reguły wszyscy członkowie wspólnoty znają podstawową zasadę sąsiedzkiego współżycia: żyj tak, aby nie przeszkadzać innym.
Są jednak osobniki, które zbyt mocno wzięły sobie do serca zawołania „wolnoć Tomku w swoim domku” i „mój jest ten kawałek podłogi”. Uważają się za panów na własnym dworze i chcą robić, co im się żywnie podoba. Część z nich działa nieświadomie, wielu z egoizmu, ale najgorsi są ci, którzy testują waszą cierpliwość. Chcą wiedzieć, jak bardzo mogą was zdominować. Jak to robią?
Co najbardziej drażni nas w sąsiadach. TOP 10 niepożądanych zachowań:
Głośne prace remontowe w godzinach porannych i wieczornych
Płaczące niemowlęta i tupiące dzieci
Parkowanie na cudzym miejscu
Zostawianie worków ze śmieciami pod altaną śmietnikową
Niesprzątanie po swoich pupilach w częściach wspólnych
Wieczne imprezy i spotkania towarzyskie
Wyrzucanie niedopałków i innych śmieci do ogródków sąsiadów
Palenie w mieszkaniu i związany z tym smród uwalniany do wentylacji
Chamskie zachowanie przy próbie zwrócenia uwagi
Niestosowanie się do uwag, pomimo wielokrotnych próśb
Czasem egoizm bierze górę nad empatią i tak powstaje sąsiad z piekła rodem. Zdjęcie karlyukav z serwisu Freepik.com
Kiedy powiedzieć „dość”
Jako dobrze wychowani ludzie powinniśmy mieć w sobie sporą dozę empatii. I dobrze. Przecież niemal każdemu zdarzyło się w biegu zapomnieć kluczy do śmietnika, jednocześnie mając za mało czasu, by wracać do mieszkania. Pewnie też czasem stanęliśmy na chwilę na cudzym miejscu, żeby mieć bliżej do windy z ciężkimi pakunkami.
Jeden worek ze śmieciami pod altanką czy kilka minut postoju nie na swoim miejscu nie powinien od razu wzbudzać w nas negatywnych emocji. Pamiętajmy, że – zwłaszcza tuż po odbiorze mieszkań – właściciele mogą nie mieć jeszcze dorobionych wszystkich kluczyków, a głośne prace remontowe to efekt pracy ekipy, a nie ich. Często nawet nie ma ich w domu. A imprezy? No cóż, okres „parapetówek” kiedyś się przecież skończy.
Problem pojawia się, gdy wyżej wymienione przykłady stają się zachowaniem notorycznym. Kiedy i jak reagować? Na pewno nie wylewać złości na forum mieszkańców, gdy sytuacja jest jednorazowa. Często doprowadza to do niezręcznej sytuacji, w której ktoś musi odpierać atak, tłumacząc, że musiał stanąć na 5 minut na nieswoim miejscu, żeby pomóc wsiąść do auta chorej mamie.
Najprościej zacząć od rozmowy
Niestety, w dzisiejszych czasach coraz bardziej tracimy kontakt z ludźmi. Wiele osób uważa, że w dobie internetu może załatwić sprawę online, właśnie na wspomnianym forum. Ludzie znają się coraz mniej, mało rozmawiają w cztery oczy i łatwiej jest im zwrócić uwagę nieznanej osobie przez sieć. Nic jednak tak nie poprawi naszych relacji, jak zwyczajna rozmowa.
Rozmowa to najlepszy sposób na uciążliwego sąsiada. Oni często nie wiedzą, że przeszkadzają! Zdjęcie shurkin_son z serwisu Freepik.com
W przypadku niekomfortowej sytuacji związanej z sąsiadem, zacznijmy od zapukania do jego drzwi, przedstawienia siebie i problemu oraz pytania, co z tym można zrobić. Kto wie, być może sąsiedzka sprzeczka będzie początkiem długiej przyjaźni? W większości wypadków można się dogadać. Jeśli nasze dziecko zasypia o 19:00, sąsiad najpewniej zrozumie, że wiercenie w tych godzinach będzie uciążliwe, mimo iż cisza nocna formalnie obowiązuje od 22:00.
Zwrócenie uwagi i próby porozumienia mogą jednak nie poskutkować. Najczęściej zdarza się to w przypadkach, gdy nie rozmawiamy z właścicielem, a tylko osobą wynajmującą. Jeśli zachowania niepożądane ze strony takiej osoby będą się powtarzać, musimy poprosić o bezpośredni kontakt do właściciela. Pomóc może administracja osiedla, która w naszym imieniu przekaże prośbę o zwrócenie uwagi lokatorom.
Co, jeśli rozmowa nie pomaga?
W sytuacji, w której sąsiad – pomimo wielu prób polubownego załatwienia sprawy – nadal nie stosuje się do reguł, istnieje sposób, który może sprawić, że zawstydzony zmieni swoje postępowanie. To wpisy na forum mieszkańców lub zdjęcia dokumentujące zachowanie sprzeczne z normami. Nic tak nie wprawi w zakłopotanie, jak fotografia psiej kupy na wycieraczce, gdy wszyscy wiedzą, że na danym piętrze mieszka tylko jeden czworonóg.
Społeczny ostracyzm działa, ale należy z niego korzystać z rozwagą. Naszym celem ma być zwrócenie wspólnocie uwagi na złe zachowania, a nie namawianie do publicznego linczowania sąsiada, choćby był on z piekła rodem. Raczej nikt nie chce być uważany za chama i być na celowniku większej grupy sąsiadów, więc w ten sposób można skutecznie przemówić uciążliwemu sąsiadowi do rozsądku.
Pamiętajcie też, że publikacja czyjegoś wizerunku bez jego zgody jest łamaniem prawa, nie możecie więc umieszczać w sieci zdjęć lub wideo osób złapanych „na gorącym uczynku”, jeśli można rozpoznać ich twarz.
Gdy zawodzi wszystko
Czasem zdarza się, że sąsiad jest tak agresywny lub tak egoistyczny, że nic nie jest w stanie zmienić jego zachowania. Należy wtedy zwrócić się ze skargą do zarządcy, który może w trybie bardziej oficjalnym wystosować pismo do mieszkańca. W ostateczności pozostają służby, takie jak straż miejska czy policja. Warto jednak zastanowić się wcześniej, jakiego typu zachowania zasługują na zgłoszenie. Z pewnością będzie to stawanie autem na zakazie czy głośne imprezy w ciszy nocnej. Nie liczmy jednak na to, że służby ukarzą sąsiada mandatem za śmiecenie do ogródka, ponieważ trudno będzie jednoznacznie ustalić sprawcę.
Dobro wraca
Liczymy na to, że wszyscy wasi sąsiedzi będą wspaniali i wspólnie będziecie mogli dbać o wasze miejsce na ziemi. Społeczności lokalne to siła i miło patrzeć na inicjatywy, których dokonują razem aktywni i zgrani sąsiedzi. Mamy nadzieję, że uda wam się wypracować wspaniałe relacje. Nie ma to jak sąsiad, który pomoże, pożyczy, podleje kwiaty czy przypilnuje mieszkania pod naszą nieobecność. Międzyludzkie gesty są jakże potrzebne w czasach po-Covidowej izolacji i rozwoju technologii, kiedy tracimy kontakt z drugim człowiekiem.
Uciążliwi sąsiedzi są i będą, ale samemu lub wspólnie możecie sobie z nimi poradzić, a warto zacząć od rozmowy. Przypadki niereformowalne zdarzają się niezwykle rzadko. Rzeczowa dyskusja i jasne postawienie sprawy to podstawa dobrej relacji. Życzymy wam jak najmniej niekomfortowych sytuacji, a jak najwięcej dobrego sąsiedzkiego życia!
We wspólnocie siła! Fajni sąsiedzi pomogą poradzić sobie z problemami. Zdjęcie katemangostar z serwisu Freepik.com
W ostatnim czasie nastąpił wielki powrót do klasyki i natury. Moda na ekologię przekłada się również na sposób urządzania mieszkań. Niezmiennie królem etnicznych klimatów pozostaje styl Boho. Nawiązania do natury znajdziemy też w kolorystyce modnej w mijającym i przyszłym roku – dominować w niej będą kolory inspirowane ziemią. Natomiast powrót do przeszłości zagwarantuje nam styl vintage i inspiracje latami 80.
Foto: freepik.com
Boho
Boho to styl, który już kilka lat temu podbił świat mody, następnie wkradł się do łask projektantów wnętrz. Wielu z nich darzy go nawet prawdziwym uwielbieniem. I chociaż moda na boho trwa już od jakiegoś czasu, to nadal króluje wśród trendów aranżacyjnych. Znamienne dla tego stylu są kolory zbliżające nas do świata roślin: zielony, żółty, brązowy, beżowy i biały. Ponieważ styl boho stawia na naturę, to pasować do niego będą surowce pochodzenia naturalnego, takie jak drewno, len czy wiklina. W mieszkaniu urządzonym w stylu boho nie może też zabraknąć etnicznych i ludowych wzorów, mogą zdobić poszewki od poduszek, zasłony czy obrusy.
Tak urządzone mieszkanie będzie idealnie pasowało do osiedla otoczonego bujną zielenią, oddalonego od zgiełku miasta. Osiedle Wiślany Mokotów na Warszawskim Mokotowie to doskonała opcja, sprawdź: https://wislanymokotow.pl
Foto: pl.freepic.com
Vintage
W modzie jest powrót do przeszłości, czyli styl vintage. W antykwariatach aż roi się od miłośników dawnej estetyki szukających oryginalnych dodatków i mebli. Inspiracją stylu vintage stało się wzornictwo lat dwudziestych poprzedniego wieku oraz – w pewnym stopniu – niektóre elementy barokowe. Charakterystyczną cechą tego stylu są „meble z duszą”, na przykład stare, drewniane stoły i biurka z metalowymi zdobieniami. W tym stylu dominują kolory jasne, beż, ecru i biel. Vintage kocha wszystko co stare, dlatego nie przejdzie obojętnie obok odważnych wzorów retro. Obecnie vintage występuje często w nowoczesnym wydaniu, a stare, antyczne dodatki sprawdzą się idealnie w połączeniu z nowoczesną prostotą. Niepowtarzalny styl naszemu wnętrzu nadadzą również płyty winylowe powieszone na ścianach i afisze reklamujące ponadczasowe filmy. Jeśli gdzieś obok postawimy gramofon lub maszyna do pisania, to każdy powrót do domu będzie jednocześnie podróżą w czasie.
Foto: pl.freepic.com
Do tak urządzonego mieszkania potrzebne jest otoczenie, które będzie pobudzało zmysły i podkreślało nasz niepowtarzalny styl. Na przykład Osiedle Supernova, położone w sercu Gdyńskiego klifu, który od zawsze zachwyca swoją wyjątkowością: https://apartamentysupernova.pl
Wyraziste kolory, czyli wielki powrót do lat 80.
Odważne kolory i utrzymane w podobnej kolorystyce meble to nawiązanie do mody z lat 80. Dobrym przykładem są kanapy i fotele z nisko osadzonymi siedzeniami w zdecydowanych barwach, które idealnie sprawdzą się w małych mieszkaniach. Przyjemna w dotyku tapicerka zapewni komfort użytkowania, a ostra kolorystyka nada im niepowtarzalny charakter. Wzornictwo, geometria i nasycone barwy spotkały się z uznaniem wielu projektantów wnętrz. Teraz dochodzą do nich meble inspirowane designem japońskim, czy zaokrąglone, gładkie kształty foteli i kanap. Taką stylistykę polecamy szczególnie miłośnikom mocnych aranżacji.
Dla wielbicieli mocnych kolorów i wrażeń mamy osiedle położone w dynamicznej części Wrocławia, Nowy Grabiszyn. Tam energia intensywnych barw będzie współgrała z intensywnością życia na ul. Grabiszyńskiej: https://nowygrabiszyn.pl
Foto: Pixabay.com
Kolorystyka modna w nadchodzącym sezonie
W nadchodzącym roku wciąż stawiamy się na barwy ziemi, które kojarzą się ze spokojem i harmonią. Kolory zbliżone do natury pomogą zrelaksować się po ciężkim dniu w pracy. Brąz na ścianach świetnie sprawdzi się w połączeniu z beżowymi lub zielonymi dodatkami, ociepli nasze wnętrze i nada mu niepowtarzalny klimat. Natomiast beże, które z pewnością polubią miłośnicy jaśniejszych barw, sprawdzą się w połączeniu z rozmaitymi dodatkami i różnorodnymi stylami. Dlatego tak dobrze pasują do tych, którzy lubią często zmieniać wystrój. Modne połączenie to stylistyka high-tech, czyli połączenie ciemnego, głębokiego brązu z ostrą czerwienią lub khaki.
Chcielibyśmy, żeby nasze rzeczy zawsze były lśniące i nowe. Niestety, w czasie użytkowania przedmioty po prostu nieco „się niszczą”. Podobnie jak mieszkanie. Samochody oklejamy specjalnymi foliami, a i tak wraz z przebytymi kilometrami dostrzegamy coraz więcej zarysowań i wgnieceń. Uważamy na nowy zegarek lub biżuterię, a i tak przy codziennym użytkowaniu pojawiają się widoczne mikrouszkodzenia. Dlaczego zatem nie zabezpieczyć naszego mieszkania w miejscach, które najłatwiej uszkodzić lub zabrudzić? Zobaczmy, gdzie i jak to zrobić.
Przedpokój. Kuchnia. Sypialnia. Niepokój…
Nowe mieszkanie, korytarz wejściowy za drzwiami – to wizytówka naszego domu. Przez miesiąc cieszymy się pięknymi, czystymi ścianami, ale… no właśnie, później jest tylko gorzej. Pandemia nieco odpuściła, częściej wychodzimy z domu, więc odpowiednio częściej korzystamy z przedpokoju. A jeśli mamy psa, to on korzysta z tego pomieszczenia jeszcze częściej. Wychodzimy z domu objuczeni a to śmieciami, a to walizką podróżną, a to większą torebką czy przewieszonym przez ramię sportowym zestawem na siłownię. Tu się oprzemy, tam coś otrzemy, tu chluśnie nam trzymana w ręku gorąca kawa, a jeszcze gdzie indziej pies tylko „niewinnie się otrzepie” po jesiennym spacerze.
Foto: Envato
…a kwartał później...
Po 3 miesiącach na ścianie pojawia się brud, a w naszych oczach – łzy. Podobnie jest z kuchnią – ściana przy kuchence lub przy zabudowanej lodówce już jest zaplamiona. Widać otarcia i zabrudzenia na lodówce, do której nie dość uważnie wkładaliśmy mleko… A sypialnia? Rzadko kiedy ma rozmiary pałacowej komnaty, a kiedy oprócz dużego łóżka wstawimy do niej szafę, szafki nocne, półki na książki – mamy „wąskie gardło”, które przemierzamy kilka razy więcej. Z kubkiem herbaty, lekturą, tabletem… I widzimy rysy i zabrudzenia. A ponieważ rytuał powtarzamy codziennie, to i codziennie ta sama ściana narażana jest na nowe oznaki naszego funkcjonowania w mieszkaniu. Co z tym zrobić?
Farby. Lamperia. Płyty. Brud umyty.
Na pewno słyszeliśmy wiele razy, że lepiej zapobiegać niż leczyć. Podobnie jest z mieszkaniem. Jeśli zawczasu zdiagnozujemy miejsca, które warto zabezpieczyć, tym później mamy mniej pracy ze sprzątaniem lub czerwienienia się, że te ściany takie „wiecznie odrapane”. Zróbmy zatem szybki przegląd, na co postawić, by jak najdłużej cieszyć się świeżym wyglądem naszego gniazdka.
Farba? Chodź, pomaluj mój świat…
Foto: Beckers
Nie na tylko żółto i na niebiesko, bo kolor możecie dobrać dowolny. Postawcie jednak na łatwo zmywalną – nieco droższą (ok. 250-350 zł/10 l), ale porządną farbę ceramiczną (lub nieco tańszą lateksową). Nie będziemy nikogo namawiać na farbę olejną – kto z nas nie zna jej z ponurych szkolnych i szpitalnych korytarzy? Do utrzymania ścian w czystości wystarczy dobra farba i raz na miesiąc ściereczka z wodą. A jeśli chodzi o kolor, to dostępna paleta barw jest nieograniczona. Pamiętajcie tylko, że im ciemniejszy odcień, tym – paradoksalnie – lepiej widać rysy i otarcia.
Lamperia? Jak u dziadków?!
Foto: Pintrest
Nic bardziej mylnego. Chociaż wielu z nas kojarzy lamperię z tak zwaną boazerią wykonaną z pokrytych farbą olejną listewek, to spokojnie – nie o to chodzi. Lamperię często można zobaczyć w hotelach – np. w pokojach, w lobby, w holach wejściowych czy przy windach. Jest nie tylko ładna, ale doskonale zabezpiecza ściany przed zniszczeniami. I wcale nie musi być nudna. Pamiętacie wspomniane wąskie przejście w sypialni? Lamperia zabezpieczy ścianę na lata, a jej położenie nie wymaga dużych nakładów pracy.
Foto: French Fancy
Płyty? Jakie płyty? Winylowe? Czy kompakty?
Płyty meblowe typu MDF też świetnie sprawdzają się jako zabezpieczenie ścian – i te proste, i te ryflowane. Charakteryzują się dużą wytrzymałością, nie są zbyt drogie i bardzo łatwo je umyć. Wyobraźcie sobie, że w przedpokoju, na przedłużeniu ściany tuż przy drzwiach wejściowych, macie wnękę na szafę. Super, zaprojektujcie zatem szafę tak, by wystawała nieco poza ścianę (grubość płyty to zwykle 18 mm), a tę „pustą” przestrzeń wypełnijcie taką samą płytą, z jakiej wykonano szafę. Dodatkową zaletą takiego rozwiązania jest optyczne powiększenie całej przestrzeni – szczególnie, jeśli dodamy lustro. Ale, ale… pomysłów z umieszczeniem na ścianie płyt winylowych lub płyt CD wcale nie odradzamy. To dobre rozwiązanie dla odważnych. Ale świetnie sprawdzi się na przykład w pokoju dziecięcym jako zabezpieczenie.
Winyle? A może raczej winylowa tapeta?
Tapeta, a właściwie okleina winylowa, może być ciekawym uzupełnieniem i „przełamaniem” newralgicznych, często brudzących się ścian. Tego typu tapety można często znaleźć w miejscach o dużym ruchu (hotele, restauracje), gdzie trwałość jest bardzo ważna. Takich tapet, o różnych wzorach i kolorach, jest w sklepach mnóstwo. Wystarczy dosłownie jeden pasek położony tuż przy drzwiach wejściowych lub w wąskim przesmyku między łóżkiem, a ścianą, aby uzyskać spokój na lata.
Foto: Vinylpex
Rozwiązań jest cała masa. Oczywiście, można też zastosować inne materiały typu lamele, lustra, drewniane dekory. One również sprawdzają się we wnętrzach podatnych na uszkodzenia i zabrudzenia. Macie jakieś ciekawe rozwiązania? Podzielcie się z nimi, a chętnie pokażemy je na naszym blogu i w mediach społecznościowych!
Aranżowanie mieszkania nie dla siebie, a na użytek potencjalnych lokatorów, wymaga zastosowania zupełnie odmiennych rozwiązań. Jeśli kupujesz lokum z myślą o wynajmie lub późniejszej sprzedaży i nie chcesz, aby inwestycja ta okazała się studnią bez dna, musisz wiedzieć kilka istotnych rzeczy. O czym należy pamiętać? Oto kilka praktycznych rad.
Foto: Freepik.com
Podstawą jest plan
Kupując mieszkanie, które ma zarabiać, zacznij od sformułowania wymiernego i realnego celu. Najlepiej, gdyby precyzował on kwotową wartość, którą docelowo ma osiągnąć inwestycja. Na przykład:
„W ciągu 4 lat uzyskać z tytułu wynajmu kwotę stanowiącą 30% łącznej kwoty inwestycji, odliczając koszty remontu.”
„Sprzedać mieszkanie w ciągu 24 miesięcy z zyskiem na poziomie 10%, uwzględniając koszty re-aranżacji.”
Choć trudno przewidzieć, w którą stronę rozwijać się będzie rynek i co będzie dla Ciebie najbardziej opłacalne, warto wziąć pod uwagę różne scenariusze, w tym długoterminowy, ale o horyzoncie czasowym nie dłuższym niż 5 lat. Dlaczego? Rynek mieszkaniowy się zmienia, a z reguły właśnie przez 5 lat obowiązuje stała kwota oprocentowania kredytu.
Jeśli kupujesz za gotówkę, to możesz myśleć, że ten fragment Cię nie dotyczy. Niemniej jednak też nie rozkładaj działań inwestycyjnych na dłużej. Mrożenie kapitału na 10 czy 20 lat blokuje przed skalowaniem swoich inwestycji. Obserwuj trendy i reaguj odpowiednio wcześnie.
Ci, którzy chcą inwestować w nieruchomości zawodowo, mogą znaleźć wiele porad. Ale jeśli po prostu interesuje Cię zabezpieczenie na przyszłość, to najpierw zastanów się, co chcesz osiągnąć. Starannie przelicz, a dopiero potem planuj urządzanie: kupno mieszkania pod wynajem i lokalu, który ma szybko zostać sprzedany, to dwie różne sprawy.
Olka Demolka
Do inwestycyjnych mieszkań podchodzi się w różny sposób. Pierwszy zakłada minimalny wkład w urządzenie i maksymalnie szybkie pozyskanie lokatorów. Drugi to większy wydatek na perfekcyjną aranżację, która zwiększy wartość mieszkania po sprzedaży o X%. Zysk właściciela równa się wtedy cenie mieszkania minus koszty zakupu i urządzenia. To raczej nie model, w którym chcesz wpuścić do mieszkania najemców. Jest też trzecia droga łącząca oba modele, ale o tym później.
Skupmy się najpierw na pierwszym scenariuszu, w którym mieszkanie chcemy wynajmować. Lokatorzy przyzwyczaili się już do dobrych standardów, dlatego nie możesz urządzić swojego mieszkania mając węża w kieszeni. Choć zapotrzebowanie na wynajem jest olbrzymie, niewiele osób będzie chciało mieszkać w „gołych ścianach” z najtańszymi panelami i bez mebli. Im niższy standard mieszkania, tym niższy standard lokatora, a to oznaczać będzie wyższe koszty remontu po jego wyprowadzce.
Idealnie będzie zatem wyposażeni takiego mieszkania wykorzystując modne wzory mebli i dodatków, ale kierując się wyborem tańszych zamienników. Wciąż będą dobrze wyglądać, spodobają się lokatorom i nie obciążą zbytnio kieszeni. Meble zamawiaj online w niewielkich zakładach, które – za stosunkowo niewielkie pieniądze – oferują design znany z wyższej półki. Zwróć przede wszystkim uwagę na jakość elementów ruchomych, taki jak zawiasy czy obicia. Unikaj jasnych materiałów wykonanych z delikatnych materiałów, np. atłasu.
Na pewno nie wolno oszczędzać na armaturze, podłogach i ścianach. Mieszkanie pod wynajem musi być „niezniszczalne”. Ściany pokryj dobrej jakości zmywalną farbą; na podłodze umieść panele o najwyższej odporności na ścieralność. Baterie łazienkowe – koniecznie z długoletnią gwarancją. Dobra fuga, gruba glazura, mocne drzwi. To wszystko ma sprawić, że mieszkanie przetrwa obecność Olki Demolki i jej wiecznie imprezujących gości. Oczywiście życzymy Wam wspaniałych lokatorów, ale przygotujcie się na najgorsze, w tym przecier pomidorowy na suficie.
Projekt mieszkanie
Wspomniana wcześniej trzecia droga zakłada, że kupujesz mieszkanie w czasie trwania oferty promocyjnej, np. Dni Otwartych Spravii, i planujesz jego sprzedaż w średnioterminowej perspektywie. To znaczy, że przez pierwszy czas będziesz je wynajmować, aby – po wzroście rynkowej wartości – sprzedać je z zyskiem. Wówczas masz do wyboru cztery opcje:
Skorzystać ze scenariusza numer 1, czyli dobrze przygotować mieszkanie pod wynajem, licząc się z tym, że wyposażenie ze średniej półki może obniżyć cenę końcową mieszkania;
Po zakończeniu wynajmu zmienić aranżację na docelową, ale zrobić to tuż przed sprzedażą – w przeciwnym razie stracisz dużo czasu i pieniędzy;
Już na początku zainwestować w wysokiej klasy wyposażenie i znaleźć zaufanego lokatora z bliskiego otoczenia, który niczego nie zniszczy;
Zainwestować w wysokiej klasy podłogi, drzwi, biały montaż i podstawowe urządzenia (pralka, lodówka), a w kwestii mebli pozostawić swobodę aranżacji lokatorom.
Ta ostatnia opcja jest możliwa tylko w przypadku nowych lokali oraz jeśli cele Twoje i lokatorów są tożsame. Musisz wiedzieć, kiedy będziesz sprzedawać mieszkanie, a oni – ile czasu chcą w nim mieszkać. Możesz znaleźć osoby, które podpiszą umowę z góry na 3 lata, co obu stronom gwarantuje bezpieczeństwo. Wtedy kwestia mebli staje się drugorzędna.
Foto: Freepik.com
Oszczędność z tyłu głowy
Niezależnie od tego, czy kupujesz mieszkanie z myślą o wynajmie, czy o szybkiej lub odłożonej w czasie sprzedaży, zawsze myśl o 10 kroków do przodu. Obserwuj, które elementy mieszkań znajomych czy rodziny psują się najczęściej. Większość naszej wiedzy, to wiedza empiryczna. Dlaczego w kuchni nie sprawdzi się drewniana podłoga? Dlaczego ściana za kuchenką powinna być wyłożona glazurą lub szkłem? Czego uczy biała podłoga w łazience? Jak łatwo obcas dziurawi słabej jakości panel? Wszystko to należy brać pod uwagę dzieląc się mieszkaniem z wynajmującym.
Pamiętaj, że nie wszyscy są schludni i obowiązkowi. Mieszkanie powinno wytrzymać wiele. Zastanów się, czy zgodzisz się na zwierzęta. A może zainstalujesz czujnik dymu, aby zniechęcić lokatorów i ich gości do palenia papierosów? Każda taka decyzja pozwoli Ci na koniec dnia oszczędzić na generalnym remoncie, który w obecnych czasach jest bardzo kosztowny.