Najmodniejsze trendy w urządzaniu wnętrz

W ostatnim czasie nastąpił wielki powrót do klasyki i natury. Moda na ekologię przekłada się również na sposób urządzania mieszkań. Niezmiennie królem etnicznych klimatów pozostaje styl Boho. Nawiązania do natury znajdziemy też w kolorystyce modnej w mijającym i przyszłym roku – dominować w niej będą kolory inspirowane ziemią. Natomiast powrót do przeszłości zagwarantuje nam styl vintage i inspiracje latami 80.

Foto: freepik.com

Boho

Boho to styl, który już kilka lat temu podbił świat mody, następnie wkradł się do łask projektantów wnętrz. Wielu z nich darzy go nawet prawdziwym uwielbieniem. I chociaż moda na boho trwa już od jakiegoś czasu, to nadal króluje wśród trendów aranżacyjnych. Znamienne dla tego stylu są kolory zbliżające nas do świata roślin: zielony, żółty, brązowy, beżowy i biały. Ponieważ styl boho stawia na naturę, to pasować do niego będą surowce pochodzenia naturalnego, takie jak drewno, len czy wiklina. W mieszkaniu urządzonym w stylu boho nie może też zabraknąć etnicznych i ludowych wzorów, mogą zdobić poszewki od poduszek, zasłony czy obrusy.

Tak urządzone mieszkanie będzie idealnie pasowało do osiedla otoczonego bujną zielenią, oddalonego od zgiełku miasta. Osiedle Wiślany Mokotów na Warszawskim Mokotowie to doskonała opcja, sprawdź: https://wislanymokotow.pl

Foto: pl.freepic.com

Vintage

W modzie jest powrót do przeszłości, czyli styl vintage. W antykwariatach aż roi się od miłośników dawnej estetyki szukających oryginalnych dodatków i mebli. Inspiracją stylu vintage stało się wzornictwo lat dwudziestych poprzedniego wieku oraz – w pewnym stopniu – niektóre elementy barokowe. Charakterystyczną cechą tego stylu są „meble z duszą”, na przykład stare, drewniane stoły i biurka z metalowymi zdobieniami. W tym stylu dominują kolory jasne, beż, ecru i biel. Vintage kocha wszystko co stare, dlatego nie przejdzie obojętnie obok odważnych wzorów retro. Obecnie vintage występuje często w nowoczesnym wydaniu, a stare, antyczne dodatki sprawdzą się idealnie w połączeniu z nowoczesną prostotą. Niepowtarzalny styl naszemu wnętrzu nadadzą również płyty winylowe powieszone na ścianach i afisze reklamujące ponadczasowe filmy. Jeśli gdzieś obok postawimy gramofon lub maszyna do pisania, to każdy powrót do domu będzie jednocześnie podróżą w czasie. 

Foto: pl.freepic.com

Do tak urządzonego mieszkania potrzebne jest otoczenie, które będzie pobudzało zmysły i podkreślało nasz niepowtarzalny styl. Na przykład Osiedle Supernova, położone w sercu Gdyńskiego klifu, który od zawsze zachwyca swoją wyjątkowością: https://apartamentysupernova.pl

Wyraziste kolory, czyli wielki powrót do lat 80.

Odważne kolory i utrzymane w podobnej kolorystyce meble to nawiązanie do mody z lat 80. Dobrym przykładem są kanapy i fotele z nisko osadzonymi siedzeniami w zdecydowanych barwach, które idealnie sprawdzą się w małych mieszkaniach. Przyjemna w dotyku tapicerka zapewni komfort użytkowania, a ostra kolorystyka nada im niepowtarzalny charakter. Wzornictwo, geometria i nasycone barwy spotkały się z uznaniem wielu projektantów wnętrz. Teraz dochodzą do nich meble inspirowane designem japońskim, czy zaokrąglone, gładkie kształty foteli i kanap. Taką stylistykę polecamy szczególnie miłośnikom mocnych aranżacji.

Dla wielbicieli mocnych kolorów i wrażeń mamy osiedle położone w dynamicznej części Wrocławia, Nowy Grabiszyn. Tam energia intensywnych barw będzie współgrała z intensywnością życia na ul. Grabiszyńskiej: https://nowygrabiszyn.pl

Foto: Pixabay.com

Kolorystyka modna w nadchodzącym sezonie

W nadchodzącym roku wciąż stawiamy się na barwy ziemi, które kojarzą się ze spokojem i harmonią. Kolory zbliżone do natury pomogą zrelaksować się po ciężkim dniu w pracy. Brąz na ścianach świetnie sprawdzi się w połączeniu z beżowymi lub zielonymi dodatkami, ociepli nasze wnętrze i nada mu niepowtarzalny klimat. Natomiast beże, które z pewnością polubią miłośnicy jaśniejszych barw, sprawdzą się w połączeniu z rozmaitymi dodatkami i różnorodnymi stylami. Dlatego tak dobrze pasują do tych, którzy lubią często zmieniać wystrój. Modne połączenie to stylistyka high-tech, czyli połączenie ciemnego, głębokiego brązu z ostrą czerwienią lub khaki.

Jak urządzić funkcjonalną komórkę lokatorską?

Nadmiar rzeczy w mieszkaniu może przyprawić o spory ból głowy. Wybawieniem dla wielu jest komórka lokatorska, która pomieści szereg nieużywanych na co dzień przedmiotów. Problem w tym, że ją też łatwo zagracić. Podpowiadamy, co zrobić, by zadbać o komfort użytkowania komórki i maksymalnie wykorzystać jej przestrzeń.

Foto: Freepik.com

Nawet jeśli minimalizm to twój styl życia i ograniczasz liczbę posiadanych rzeczy do niezbędnego minimum, od przedmiotów nie da się uciec.

Wystarczy chwilę pomyśleć, by wymienić co najmniej kilka rzeczy, bez których nie wyobrazisz sobie życia, a które nie goszczą w mieszkaniu przez cały rok. Weźmy na przykład ozdoby świąteczne wraz z choinką, narty lub rolki. W kolejce ustawia się rodzinna zastawa stołowa, zimowe opony do auta, elektronarzędzia, słoiki i wiele innych „szpargałów”.

Potrzeba posiadania dodatkowego miejsca na przechowywanie przedmiotów jest większa niż się wydaje. Nawet przy wymianie mebla na nowy (nowe biurko? większe łóżko dla dziecka?) – ten stary, zanim uda się go sprzedać, musimy schować. W takich przypadkach na ratunek przychodzi komórka lokatorska.

Planuj z wyprzedzeniem

Często o przydatności komórki lokatorskiej przypominamy sobie dopiero po zakupie mieszkania i żałujemy, że nie zdecydowaliśmy się na nią od razu. Dodatkowy koszt może odstraszać, ale naprawdę warto go ponieść, by oszczędzić sobie nerwów i domowych sposobów na przechowywanie (czytaj: trzymania choinki po łóżkiem).

Szczęśliwcy, którzy zakupili komórkę wraz z mieszkaniem, nie powinni odkładać jej urządzania na potem. Wydawać by się mogło, że największy priorytet mają przestrzenie, w których będziemy mieszkać, ale… po remoncie może się okazać, że w komórce jest już olbrzymia graciarnia złożona z pozostałości po pracach budowlanych.

Doprowadzenie takiej komórki do stanu używalności będzie dużo trudniejsze, jeśli nie zabierzemy się do aranżowania od razu. Najsprytniejsi planują urządzenie swojej komórki lokatorskie jeszcze przed odbiorem mieszkania.

Pokuś się o projekt

Kiedy czekasz na swoje wymarzone M, poproś dewelopera o rzut swojej komórki lokatorskiej. To pozwoli Ci wyobrazić sobie, jak będzie wyglądać ta przestrzeń i ocenić możliwości aranżacji. Zazwyczaj komórki mają kilka metrów kwadratowych, co sprawia, że dostępną przestrzeń trzeba maksymalnie wykorzystać.

Gotowe projekty dla komórek o określonej wielkości można znaleźć w Internecie. Ambitniejsi mają do dyspozycji wiele darmowych programów do projektowania przestrzennego, które pozwolą szczegółów zaprojektować wszystkie regaliki. Najlepsi domowi inżynierowie potrafią w komórce stworzyć nie tylko pionowe przestrzenie do przechowywania przedmiotów, ale nawet kompaktowe stoły warsztatowe: możliwości jest bez liku, wystarczy nieco czasu i wyobraźni.

Pamiętaj! Zawsze przed rozpoczęciem projektowania zapoznaj się z dokumentacją dotyczącą komórki lokatorskiej. Istnieją przepisy określające materiały, jakie mogą się w niej znajdować oraz gabaryty przedmiotów. Ma to olbrzymie znaczenie dla bezpieczeństwa przeciwpożarowego.

Foto: Unsplash.com

Funkcjonalne rozwiązania

Projektując komórkę lokatorską pamiętaj, że to pomieszczenie będzie często odwiedzane, dlatego:   

  • Nie blokuj sobie drogi i przemyśl łatwą dostępność do tylnej ściany pomieszczenia.
  • W środku pozostaw korytarz, a regały rozmieść wzdłuż ścian bocznych i na ścianie przeciwległej do wejścia.

Jeśli martwisz się o rowery i nie chcesz zostawiać ich we wspólnej rowerowni, skorzystaj ze sprytnych stojaków ściennych czy mechanizmu podwieszania rowerów do sufitu. Zapasowe koła? Kup pionowy stojak, który pozwoli zaoszczędzić miejsce. Staraj się zabudowywać komórkę aż pod sufit, mając na uwadze maksymalną stabilność i nośność mebli oraz wspomniane wcześniej przepisy (dotyczy to zwłaszcza komórek w garażu lub takich, nad którymi znajdują się instalacje budynku). Najlepsze są regały przemysłowe z odpowiednimi certyfikatami.

Oto kilka innych zmyślnych rozwiązań, dzięki którym zyskasz sporo dodatkowego miejsca:

  • Jeśli posiadasz sztuczną choinkę, ulokuj ją w specjalnej tubie, która uniemożliwi gałęziom rozchodzenie się na boki.
  • Elektronarzędzia, klucze i śrubki trzymaj w pionowych organizerach. Gotowe rozwiązania spotykane w marketach budowlanych mają specjalne systemy przechowywania, w których pojemniki na mocowaniach można przemieszczać i dokupować kolejne wedle potrzeb.
  • Kable możesz umieścić na specjalnych kołowrotkach.

Foto: Unsplash.com

Najważniejsze zawsze na wierzchu

Urządzając komórkę lokatorską pamiętaj o priorytetach. Nawet najlepiej zaaranżowana przestrzeń nie będzie spełniać swojej roli, jeśli znalezienie potrzebnych przedmiotów będzie zabierać mnóstwo czasu. Dlatego rzeczy, po które sięgasz regularnie, trzymaj najbliżej wejścia, a najmniej przydatne przedmioty układaj nieco dalej.

Pomóc może także odpowiednie oznakowanie pudełek. Możesz kupić specjalne pojemniki lub kartony w odpowiednich kolorach lub zaopatrzyć się w urządzenie do etykietowania. Doskonale sprawdzi się zwykły marker. Opisane przedmioty o wiele łatwiej znaleźć – zwłaszcza wtedy, kiedy po potrzebny przedmiot uda się ktoś z rodziny.  

Oświetlenie to podstawa

Kolejną ważną kwestią jest światło. Im lepsze oświetlone, tym łatwiej poruszać się w naszej „piwniczce”. Komórki lokatorskie znajdują się najczęściej w przestrzeniach wspólnych i rzadko kiedy mają możliwość zasilania prądem z instalacji. To kwestia oszczędności. Na szczęście nie musisz chodzić do komórki z latarką. Jeśli oświetlenie wspólne nie jest dostateczne, postaw na lampy LED na baterie, sterowane czujnikiem ruchu.

Podsumowując: postaraj się, żeby komórka lokatorska była jak najbardziej „przechodnia”, czyli zostawiała miejsce na swobodę ruchów, jak najlepiej zorganizowana pod kątem przydatności poszczególnych rzeczy oraz aby zgromadzone w niej przedmioty zajmowały jak najmniej miejsca.

Nie stawiaj zbędnych rzeczy na podłodze, pudełka układaj kaskadowo, staraj się maksymalnie wykorzystać przestrzeń – niech inspiracją stanie się słynny Tetris. Tak urządzona komórka z pewnością ułatwi przechowywanie wszystkich rzeczy, których aktualnie nie potrzebujesz.

jasny przedpokój z brązowymi drewnianymi drzwiami, mała szara szafka i lustro przy ścianie

Ciemny, pusty, zaniedbany? Jak urządzić przedpokój, aby zrobił dobre pierwsze wrażenie

Porządek i funkcjonalność? A może raczej twórczy nieład: kapelusze przemieszane z piłką do siatkówki i rolkami? Dla gości jest wizytówką domu, tymczasem bardzo często urządzając mieszkanie nie poświęcamy mu należnej uwagi. A przecież przedpokój wiele mówi o jego właścicielach. Jak zatem go zaaranżować, aby już na wejściu zrobił dobre wrażenie?

Foto: Pexels

Mieszkańcy już od progu powinni czuć się dobrze i bezpiecznie – w końcu wrócili do własnego domu. Zaś zaproszeni goście powinni dostać komunikat: jesteś we właściwym miejscu, zapraszamy dalej. Jak o to zadbać aranżując przedpokój? Oto kilka ponadczasowych pomysłów.

Urządzaj go z głową

Funkcjonalność to podstawa, szczególnie w przedpokoju. Ta przestrzeń powinna być naprawdę dobrze zaprojektowana. Zazwyczaj jest mała, ciasna, a zmieścić musi dużo rzeczy i codziennych funkcji. Tu często się śpieszymy, bo wychodzimy albo właśnie wróciliśmy i pędzimy dalej. Ostatnie spojrzenie w lustro. Sprawdzenie, czy wszystko mamy – torba, buty – no i w drogę. Także zaproszeni przez nas goście znajdą tu chwilę wytchnienia, zostawią ubranie wierzchnie, odłożą torbę i rozejrzą się.

Foto: Pexels

Dlatego w funkcjonalnym przedpokoju każdy szczegół ma znaczenie, dlatego:

  • Warto zadbać o to, aby wszystko było pod ręką i łatwo dostępne, a wszelkie przejścia i korytarze nie były zagracone.
  • Dobrym rozwiązaniem są meble modułowe lub zabudowa dostosowana do dostępnej powierzchni i ewentualnych wnęk.
  • Wiele osób, aby maksymalnie wykorzystać dostępną przestrzeń, decyduje się na pawlacz.

A co ze ścianami? Ciemne barwy lub tynki strukturalne polecamy tylko osobom odważnym oraz wnętrzom o wyrazistym stylu. Jasne kolory, np. biel, delikatne szarości i beże, to ponadczasowy sposób na małą przestrzeń, bo optycznie ją powiększają. Przy długim i wąskim przedpokoju można też spróbować „przełamać” jego długość, stosując na ścianach geometryczne wzory. Przykładowo namalowanie w połowie długości pomieszczenia koła albo trójkątów w mocnych, kontrastujących barwach sprawi, że zostanie ono optycznie podzielone i dzięki temu będzie wydawało się krótsze.

Porządek – najważniejszy element aranżacji

W przedpokoju sprawdzi się zasada „im mniej, tym lepiej”. Flakony, obrazki, kwiaty, lampki – nadmiar ozdób szkodzi małym przestrzeniom, dlatego w przedpokoju najlepiej sprawdza się minimalizm. Wszystko, co sprzyja bałaganowi, co leży na wierzchu i zagraca przestrzeń powinno być schowane albo wylądować w innym pomieszczeniu. Oto kilka ponadczasowych rad:

  • Szafy wnękowe, schowki, półki – jak najbardziej, o ile można je zamknąć, najlepiej za lustrzanymi drzwiami. Sprawdzą się wszystkie sposoby na przechowywanie przedmiotów w małym pomieszczeniu.
  • Pudełka, kartony i szuflady warto schować nawet za drzwiami (pozwolą utrzymywać ład).
  • W przestrzeni wejściowej nie warto też przesadzać z ozdobami i dekoracjami. Najlepiej wybrać meble i przedmioty, które i tak będą tam niezbędne, a następnie zrobić z nich element dekoracyjny (designerskie siedzisko lub taboret w stylu vintage, a może ciekawy stojak na parasole albo wysmakowana lampa).
Foto: Pexels
  • Wyjątkiem mogą być modne obecnie wzorzyste posadzki – na geometrycznych lub florystycznych motywach widać także mniej zabrudzeń, co akurat w przedpokoju ma ogromne znaczenie.

Lustro – element obowiązkowy

Przedpokój bez lustra jest jak jadalnia bez stołu. To podstawowy element wyposażenia tej przestrzeni. Spełnia konkretną funkcję, ale także jest elementem dekoracyjnym. Odpowiednio zaprojektowane lustro odbija wnętrze, sprawiając, że wydaje się dużo większe. Szczególnie, jeśli twój przedpokój jest długi, wąski – w formie wagonika tramwaju – optyczne powiększenie go to dobry pomysł.

Foto: Pexels

Jego dobór to kwestia indywidualna, choć jest kilka sprawdzonych sposobów na to jak dobrze dobrać lustro.

Często stosowanym rozwiązaniem są lustrzane drzwi szafy wnękowej lub tafla umieszczona bezpośrednio na ścianie. Czasem lustro rozłożone jest na symetryczne kwadraty. Jeśli zależy ci na stylu – na przykład mieszkanie urządzone jest z przepychem – to duża rzeźbiona rama podkreśli go już na pierwszy rzut oka.

Styl – tak, krzykliwość – nie

Architekci wnętrz podkreślają, że projektując przedpokój nie można przesadzić z intensywnością estetycznych doznań. Bierzemy pod uwagę całość mieszkania – stosujemy podobne kolory, tapety, tonację barw, kafelki. Przedpokój powinien być zapowiedzią stylu, który nas czeka dalej, a nie krzykliwym fajerwerkiem już na wejściu.

balkon z kwiatami w doniczkach

Daj się oczarować magii światła na swoim balkonie

Lato w pełni. To kilka miesięcy, które właściciele ogródków lub balkonów, korzystając z ciepłej aury i długich wieczorów, mogą spędzić na świeżym powietrzu. Czas więc zastanowić się nad oświetleniem tej przydomowej przestrzeni, tak aby chwilom spędzonym z najbliższymi dodać nastroju lub nutki romantyzmu. Wraz z dekoratorką wnętrz – Anią Pietraszek-Sawicką – przedstawiamy pomysły na klimatycznie oświetloną przestrzeń.

W cyklu „Dobrze Urządzeni” na kanale Spravii w serwisie Youtube, znajdziecie szereg inspiracji na modne, nietuzinkowe aranżacje wnętrz. Tym razem skupiamy się na przydomowych ogródkach i balkonach patrząc na nie pod kątem oświetlenia, które przy niewielkim wsparciu blasku gwiazd i księżyca zamienią się w magiczne miejsca do błogiego relaksu.

Naturalny blask

Już nawet zwykłe podgrzewacze (tealights) mogą sprawić, że wieczorny odpoczynek na balkonie stanie się czymś błogim i przyjemnym. Ustawione w dobrze osłoniętych od wiatru miejscach nie wymagają one żadnych dodatkowych wysiłków, by roztaczać pozytywną aurę i promieniować energią. Naturalne światło ognia jest ciepłe, a płomień fantazyjnie migocze.

Źródło: kanał Spravia/YouTube.

Możecie pomyśleć o estetycznych podkładkach dla podgrzewaczy, np. o drewnianych tacach lub bambusowych miseczkach albo innym rodzaju szeroko dostępnych świeczników. Na balkonie świetnie sprawdzą się także wysokie świece – im szersze w przekroju, tym bardziej stabilne – które po jakimś czasie samoistnie otoczą się barierą z wosku niepozwalającą wiatrowi na zgaszenie płomienia.

Wspomniany wiatr lubi płatać figle, przed jego podmuchami dobrze chronią lampiony. Ania Pietraszek-Sawicka w materiale wideo zwraca uwagę na kilka istotnych rzeczy związanych z ich wyborem. Chodzi nie tylko o design i materiał, z jakiego wykonany jest lampion, ale także o wygodę użytkowania.

Źródło: kanał Spravia/YouTube.

Niezależnie od Waszych pomysłów na oświetlenie balkonu lub tarasu naturalnym światłem świec, pamiętajcie jednak, że macie do czynienia z żywym ogniem. Dlatego nie stawiajcie takich źródeł światła przy elewacji oraz blisko łatwopalnych materiałów. Kontrolujcie je też od czasu do czasu, a po zakończeniu relaksu bezwzględnie gaście każdy płomień.

Jak w śródziemnomorskim miasteczku

Naturalne źródła światła, jak wspomniane świeczki, wymagają od nas minimalnego wysiłku związanego z rozpalaniem, ale musimy pamiętać, aby w porę zaopatrzyć się w ich zapas. Natomiast większość lampionów trzeba na noc przenosić do wewnątrz. A jakby tak przestrzeń zaaranżować w taki sposób, aby nastrój dało się wywołać jednym kliknięciem? Dzięki lampom LED jest to możliwe!

Przed wyborem koniecznie sprawdźcie atesty i opisy produktów, ponieważ nie wszystkie spełniają normy pozwalające na stałą pracę na dworze. Wybieranie oświetlenia zaprojektowanego do używania w ogrodzie lub na balkonie oszczędzi wam późniejszego rozczarowania. Girlandy światełek LED, tak popularne w nadmorskich kurortach i miejskiej, letniej odsłonie ogródków restauracyjnych, sprawdzą się także w przestrzeni przydomowej.

Nie trzeba też wiele wysiłku, by cieszyć się ich urokiem. Nie musimy na stałe przytwierdzać ich do elewacji (wszak w większości przypadków ingerowanie w nią jest zabronione przepisami deweloperskimi, może bowiem pogorszyć izolację termiczną budynku). Girlandę rozplećmy na balustradzie. Równie dekoracyjnie będzie prezentować się luźno zarzucona na drabinę lub parapet.

Jeśli chcecie, aby światełka faktycznie wisiały w powietrzu, możecie je nałożyć na wysokie doniczkowe rośliny (także małe drzewka) lub zawiesić na bezinwazyjnych – samoprzylepnych, bądź przyssawkowych – elementach mocujących. Jeśli na etapie wykańczania mieszkania nie wyprowadziliście instalacji elektrycznej na zewnątrz, niezbędny będzie przedłużacz.

Źródło: kanał Spravia/YouTube.

Lampy solarne i instalacje ogródkowe

Nawet na niewielkim balkonie można urządzić estetyczne i spójne miejsce do odpoczynku i relaksu (tak jak w naszych pomysłach na 3 aranżacje balkonów, które sprawdzą się u każdego i nie wymagają olbrzymiego budżetu).

Wszyscy posiadacze ogródków mają jednak większe pole do popisu – kilka dodatkowych pomysłów na grę światłem. Można zacząć od dobrej jakości lamp solarnych, które w ciągu dnia pochłaniają energię ze słońca, by wieczorem cieszyć nas punktowym oświetleniem. Tego typu rozwiązania polecamy skonsultować z ekspertem – na rynku jest bowiem dostępna cała masa tanich lamp, które po kilku tygodniach działania (lub nie) będą nadawać się tylko do wyrzucenia.

Wszystkich domowych majsterkowiczów zachęcamy też do zainstalowania ogrodowych lamp zasilanych prądem. Ale uwaga: koniecznie zapoznajcie się z odpowiednimi wytycznymi, które znajdziecie w dokumentacji deweloperskiej. Pamiętajcie też, że jeśli nie macie uprawnień do prac z prądem, lepiej powierzyć pracę specjalistom.

Lampy z instalacją podziemną muszą spełniać wszelkie normy dotyczące ich zastosowania na zewnątrz, ponieważ będą w ogrodzie przez cały rok. Muszą być wodoodporne i uniemożliwiać przepięcia prądu. Okablowanie musi być prowadzone w specjalnych otulinach zapobiegających dostawaniu się wilgoci do środka oraz chroniących przed pogryzieniem wiązek przez gryzonie.

Chcecie dowiedzieć się, jakie inne rady na wymarzony balkon i ogród ma dla Was Ania? Zapraszamy do obejrzenia odcinka o świetlnych inspiracjach na balkonie.

Mieszkaj w zgodzie z naturą – na wiosnę pomóż pszczołom

Pszczoły i inne owady zapylające są niezbędnym ogniwem przyrody, ale nie mają łatwo, zwłaszcza w mieście. Ich populacja maleje, przez co łąki i skwery nie rozwijają się prawidłowo, a ekosystem ulega zachwianiu. Posiadacze mieszkań z balkonem, tarasem lub ogródkiem mogą pomóc ratować pszczoły. Jak? To bardzo proste!

Trudna dola pszczół

Choć w Polsce żyje niemal 500 gatunków owadów z rodziny pszczołowatych, coraz trudniej spotkać pszczołę miodną oraz jej kuzynki. Ich roje są coraz mniejsze, a w niektórych regionach Europy rok do roku liczba pszczół maleje nawet o połowę! Organizowane akcje społeczne pomagają zwiększyć świadomość problemu, ale wciąż są niewystarczające dla odbudowy populacji zapylaczy.

Freepic.com

Pszczoły i inne owady zapylające są bardzo pożyteczne, o czym wie każde dziecko, ale kluczowe jest zrozumienie, dlaczego ich brak może zaburzyć równowagę w przyrodzie. Dzięki działalności zapylaczy kwiaty dają nasiona, które stanowią naturalny pokarm dla ptaków. Duża populacja ptaków wpływa zaś na ograniczenie liczby insektów, w tym uciążliwych komarów. Nie trzeba dodawać, że bez pszczół nie byłoby też pysznego miodu.

Szczególnie w mieście pszczoły napotykają na trudności w żerowaniu, a co za tym idzie, ginie ich więcej. By je ratować, zaczęto popularyzować łąki kwietne w miejscach, gdzie do tej pory były trawniki. Niestety, skala tej działalności nie jest wciąż tak duża, by można było powstrzymać pszczoły przed wymieraniem.

Brak pokarmu i miejsca schronienia, choroby oraz pestycydy: te czynniki najbardziej wpływają na smutny los pszczół. Na szczęście każdy z nas może pomóc je ratować. Jak? Wystarczy ogródek, taras lub balkon. Zaprośmy pszczoły do naszego domu!

Wirestock

Nie ma się czego bać!

Oprócz miodu, jednym z pierwszych słów kojarzących się z pszczołami jest żądło. Agresja wśród pszczół to stereotyp, znacznie bardziej niebezpieczne dla człowieka są osy oraz szerszenie. Pszczoła atakuje tylko w ostateczności, gdy zostanie sprowokowana lub w obronie własnej. Pamiętajmy, że nie może kąsać wielokrotnie – atak oznacza dla niej śmierć. Żądlenie bywa dla niej instynktowne, np. gdy ktoś nieopatrznie usiądzie na biednego owada.

Nasz strach bierze się głównie z lęku przed nieznanym. Dziwne uczucie dotyku nóżek owada na skórze, nieco irytujące bzyczenie, wyobrażenie o bólu ukąszenia, historie znajomych o alergii itd., to wszystko sprawia, że czujemy dystans i nie chcemy zbliżać się do owadów. Dla dobra pszczół warto jednak postarać się z nimi zaprzyjaźnić. Po jakimś czasie sami zobaczymy, że nie robią sobie one zbyt wiele z obecności człowieka, wszak są zajęte pracą. To my niepotrzebnie panikujemy na ich widok.

Raj dla pszczół w ogródku i na tarasie

Oswojeni z pszczołami i świadomi ich pożyteczności, trudnej sytuacji oraz łagodności, możemy zacząć działać, by pomóc stworzeniom w pracy i stworzyć im miejsce do odpoczynku. Do akcji ratowania pszczół może przystąpić każdy posiadacz balkonu, tarasu, loggi lub przydomowego ogródka.

Wiosna w pełni sprzyja ukwiecaniu otwartych przestrzeni przydomowych. Co roku zmieniamy rodzaj roślin hodowanych na balkonie. Dla dobra pszczół, robiąc tegoroczne zakupy w sklepie ogrodniczym, sprawdźmy jedną dodatkową właściwość roślin, a mianowicie obfitość nektaru. Im więcej nektaru, tym więcej pożywienia dla większej liczby pszczół! Rośliny bogate w pyłek i nektar to m.in.:[1] aksamitka (Tagetes), aster (Aster), budleja (Buddleja), cebulica (Scilla), cynia (Zinnia), dalia (Dahlia), jeżówka (Echinacea), kocimiętka (Nepeta), kosmos (Cosmos), krokus (Crocus), lawenda (Lavandula), lebiodka (Origanum), macierzanka (Thymus), melisa (Melissa), mięta (Mentha), nagietek (Calendula), nasturcja (Tropaeolum), pięciornik (Potentilla), pierwiosnek (Primula), rozchodnik (Sedum), róża (Rosa), słonecznik (Helianthus), szałwia (Salvia), uczep (Bidens), werbena (Verbena), wiciokrzew (Lonicera), winobluszcz (Parthenocissus), wrzos (Calluna), wrzosiec (Erica) czy zawilec (Anemone).

Zdjęcie autorstwa Hyun Il Jo z serwisu unsplash.com

Kolejną ważną sprawą jest zapewnienie jak najdłuższego kwitnienia. Okres aktywności różnych gatunków zapylaczy wypada w różnych miesiącach roku, począwszy od marca aż do października. Starajmy się tak dobierać rośliny, aby kwitnienia przypadały nie tylko na wiosnę, ale również latem i jesienią. Wtedy zapewnimy zapylaczom jak najdłuższe wsparcie.

Pamiętajcie, że pielęgnację roślin należy prowadzić wyłącznie preparatami z odpowiednim oznaczeniem na etykiecie: bezpieczne dla pszczół.

Schronisko na pszczelą wycieczkę

Oprócz uprawy odpowiedniego rodzaju roślin i utrzymania odpowiednio długiego czasu kwitnienia, pszczołom z pewnością spodoba się gotowy lub najlepiej wykonany ręcznie przy udziale dzieci, domek dla owadów. Tworzenie takiego domku, podobnie jak budowa karmników, to wspaniały pomysł na spędzenie czasu w rodzinnym gronie, a jednocześnie działanie pożyteczne dla przyszłości owadów.

Domek, inaczej nazywany hotelikiem, to przede wszystkim miejsce schronienia przed deszczem i zimnem. W ulewnych letnich deszczach pszczoły niemiłosiernie „obrywają” dużymi kroplami, co bardzo je męczy. Szybko potrafią znajdować schronienie i zapamiętują miejsca odwiedzin, więc nasz domek powinien w krótkim czasie zatętnić życiem.

Zdjęcie autorstwa Evy Elijas ze strony Pexels

Zamieszkać w nim mogą również biedronki i inni tępiciele szkodników. Prawdziwa synergia pracy owadów w naszym ogródku lub na balkonie to kwestia kilku desek, trzciny i bambusowych łodyg. Instrukcje jak stworzyć taki domek dostępne są w internecie. Dobrze zabezpieczyć konstrukcję siatką, aby uniemożliwić kotom i innym drapieżnikom polowanie na nasze owady.

[1]     Za https://zielonyogrodek.pl/dom-i-balkon/rosliny-na-balkon/5377-balkon-przyjazny-pszczolom

Sielska Prowansja w twoim mieszkaniu – poznaj styl, który inspirował van Gogha

Prosty, ponadczasowy i urzekający swoją naturalnością. Taki jest właśnie styl prowansalski. Mieszkania urządzone w klimacie Prowansji są przytulne, ciepłe i zachęcają do odpoczynku w gronie rodziny. To świetna propozycja dla romantycznych dusz i wszystkich ceniących prawdziwe piękno z nutą nostalgii.

Tu żyje się inaczej

W malowniczej Prowansji czas płynie wolniej, a zewsząd mówią do nas wieki. Tutaj wszystko jest prostsze, a wszechobecne słońce i bujna przyroda pozwalają cieszyć się wolnością i nieskrępowaniem. Nic dziwnego, że ten region Francji od lat przyciąga wyjątkowych ludzi, w tym najsłynniejszych światowych malarzy.

Południe Francji, z wszechobecnymi polami lawendy i zabytkową architekturą, oczarowuje ludzi od wieków. Zdjęcie autorstwa użytkownika vwalakte z serwisu Freepik.com

Wystarczy spojrzeć na stare kamienne domy, zajrzeć do ich urzekających wnętrz i zatrzymać się na chwilę, by poczuć się wyjątkowo błogo. Zabierając część Prowansji do naszego mieszkania, mamy pewność, że za każdym razem otwierając drzwi, uciekniemy na moment od otaczającej nas gonitwy i zatopimy się w marzeniach. To styl, który koi nerwy, przynosi spokój i zachęca do relaksu. Nie starzeje się wcale, prezentując prawdziwe piękno i kunszt w klasycznym wydaniu.

Kluczowe elementy stylistyki

Styl prowansalski jest rozkochany w słońcu i jasnych barwach, które optycznie powiększają przestrzenie. Wszechobecna biel, kość słoniowa i beż, pastelowe i oliwkowe zielenie, lawendowe fiolety, delikatny błękit, rozwodniona żółta akwarela wiosennych promieni słońca – wszystkie te kolory są kwintesencją stylu. Można do niego wprowadzać także różne odcienie szarości. Tu nie ma miejsca na czerń, ciemny brąz czy mocne barwy z podstawowej palety.

W kontekście surowców ton nadaje natura i jej równowaga. Podstawą jest bielone drewno z charakterystycznymi przecierkami, dodającymi meblom historii. Stylizowane, rustykalne kredensy, często z rzeźbionymi zdobieniami, pozwalają przenieść się do wiejskich domów południowo-wschodniej Francji sprzed lat. Na wyszukane zdobnictwo nie ma co liczyć. Może się tu pojawić motyw roślinny i mosiężne okucia, ale meble nadal urzekają swoją prostotą i funkcjonalnością.

Kwiaty, suszona lawenda, bielona wiklina i emaliowane naczynia to elementy charakterystyczne dla dodatków w stylu prowansalskim. Zdjęcie autorstwa użytkownika kotkoa z serwisu Freepik.com

Podłoga w mieszkaniach i domach w stylu prowansalskim jest najczęściej kamienna, ale z powodzeniem można zastąpić ten drogi budulec płytką terakotową imitującą naturalny kamień. Powierzchnia takich płytek nie powinna być idealnie gładka, a posiadać fakturę. Także imitacje drewnianych, szerokich i przecieranych belek są mile widziane na podłodze.

Ściany, podobnie jak podłoga, nie mogą być równe i gładkie. Świetnie sprawdzą się tutaj farby strukturalne, nonszalancko nakładane tynki czy ściany z surowej, wybielonej cegły. Warunek jest jeden: taka ściana nie może być ułożona od linijki. Wżery, niedoskonałości, odłupane kawałki: to wszystko nada jej właściwy dla stylu wygląd.

Domowa Prowansja swój urok zawdzięcza przede wszystkim dodatkom. Zaczynając od tekstyliów, pożądane są lniane obrusy czy pasiaste zasłony w delikatnych pastelach, mające romansować z wpadającym przez okna słońcem. W stylu prowansalskim nie może też zabraknąć wełnianych lub bawełnianych narzut, koców czy haftowanych serwet.

Siłę wnętrza stanowią także rośliny oraz ich doniczki i wazony. Suszona lawenda to podstawa. Możemy do niej dodać kłosy zbóż. Zioła prowansalskie: rozmaryn, bazylia, tymianek, szałwia lekarska, mięta pieprzowa, cząber ogrodowy, lebiodka i majeranek – koniecznie powinny znajdować się w mieszkaniu. Mosiężne doniczki, konewki, gliniane garnuszki, szklane karafki, ceramiczne wazoniki to idealne naczynia, w których miejsce znajdą nasze kwiaty, susz i zioła.

Wypoczynek w prowansalskim stylu

Centralnym miejscem spotkań rodzin z południowej Francji jest salon połączony z jadalnią i otwartą kuchnią. Często pomieszczenia te oddziela tylko inny materiał zastosowany na podłodze. Jest przestrzennie, ale jednocześnie zgrabnie – otwartość sprawia wrażenie koegzystencji całego domu: tu życie rodzinne przenika się w każdej sferze.

Salon stylizowany na prowansalski musi być jasny, najlepiej z miękkimi meblami, wikliną, wieloma roślinami i dodatkami. Zdjęcie autorstwa Paige Cody, Unsplash.com

Głębokie i miękkie fotele, ławy, stoliki z naturalnego drewna, stary rozłożysty żyrandol. Komody z kutymi żelaznymi uchwytami, szafy na kilkucentymetrowych nóżkach, witryny ze zdjęciami. Wszystko to sprawia, że salon w stylu prowansalskim nabiera odpowiedniego rysu. Aby dodać salonowi wyjątkowego uroku, warto wybrać się na targ antyków i poszukać dodatków z minionej epoki: świeczników, serwetników, szkatułek, zegarów oraz puzderek zdobionych metodą dekupażu.

Na zmysły ma oddziaływać także połączona z salonem kuchnia. To właśnie kuchnie są największą perłą każdego prowansalskiego domu. Białe solidne meble, często bez dolnych frontów, osłonięte kwiecistymi zasłonkami; szerokie drewniane lub kamienne blaty, wszechobecne miedziane garnki i patelnie, wiklinowe koszyczki i wspomniane doniczki z ziołami – to wyznaczniki stylu. Można pomyśleć także o wiszących warkoczach czosnku.

Na zmysły w prowansalskiej kuchni oddziałują także oszklone witryny z widocznymi przetworami w słoiczkach z bawełnianymi czepkami. Metalowe wieszaczki na ręczniki i klucze, emaliowane akcesoria kuchenne, takie jak solniczki, idealnie dostroją kuchnię. Pasują tutaj także stare puszki po francuskich ciasteczkach oraz herbacie. Sprzęty AGD powinny być stylizowane na lata 40. lub 50. XX wieku.

Kuchnia czerpiąca z mody Prowansji ma podłogę imitującą białe drewno lub kamień i znajduje się w niej wiele klimatycznych dodatków z minionych epok. Zdjęcie: decorexpo.com

Piękny sen o francuskiej wsi

Sypialnie w stylu prowansalskim są idealnym miejscem do relaksu. W każdej z nich powinno się znaleźć bardzo duże łoże z wysokim materacem i rzeźbionym wezgłowiem, najchętniej z motywem winorośli. Niczym pozostałe meble, łóżko powinno mieć kolor łamanej bieli, podobnie zresztą jak pościel. Ma być delikatnie, miękko, czysto i schludnie.

Przed łóżkiem można postawić znalezioną na pchlim targu skrzynię na czystą pościel lub zastąpić ją wielkim wiklinowym koszem. Jeśli możemy sobie pozwolić na ingerencję w ściany, warto rozważyć położenie kilku drewnianych belek na suficie, imitujących stropową więźbę.

W prowansalskim domu z sypialni warto jest mieć blisko do łazienki. O tym dobrze pomyśleć już na etapie wyboru mieszkania. Sypialnie z własną łazienką to kwintesencja stylu. Francuska łazienka nie zawsze musi być wyłożona płytkami. Często spotykamy w niej tynki oraz cegłę. Kabinę prysznicową lub okolice wanny oczywiście z praktycznego punktu widzenia należy wyłożyć ceramiką – w tym przypadku stylizowaną na starą. Pozostałe ściany mogą pozostać surowe.

W łazience także nie może zabraknąć suszonych kwiatów i wiklinowych pojemników na bieliznę czy ręczniki. Mosiężne lustro z okuciami będzie najlepszym wyborem. Do tego umywalka na żelaznej nóżce, przecierane meble, ceramiczne mydelniczki i kubeczki, drewniana wisząca szafeczka na kosmetyki oraz żelazne haczyki na ręczniki. Wszystko to sprawi, że łazienka w stylu prowansalskim będzie urokliwa i ponadczasowa.

Styl prowansalski to nie tylko biele i beże. Możemy grać dowolnie pastelami, czego przykładem jest ta sypialnia z własną łazienką. Zdjęcie autorstwa Isaaca Quesady z Unsplash.com

Aranżuj funkcjonalnie – jak urządzić wygodne miejsce do pracy?

Home office – dla niektórych to niemalże błogosławieństwo, dla innych istny koszmar. Jak bowiem skupić się na zaplanowanych i zleconych zadaniach, kiedy dzieci bawią się lub oglądają bajki, a nas rozpraszają domowe obowiązki? Laptop upiększony malunkami małych artystów lub, co gorsza, ważne dokumenty poplamione sosem pomidorowym, nie będą najlepszymi narzędziami do pracy. Sterty papierów, teczek i różnokolorowe karteczki także nie będą pomocne, jeśli porozkładamy je po całym domu. Część z nas być może odnajdzie się w tym tzw. artystycznym nieładzie, jednak praca będzie najbardziej efektywna, jeśli wygospodarujemy dla niej czas, a przede wszystkim miejsce.

Przy większym mieszkaniu pomyśl o gabinecie

Idealnym rozwiązaniem, jeśli posiadamy takie warunki, będzie oczywiście stworzenie wygodnego gabinetu w osobnym pomieszczeniu. Jednym z najważniejszych czynników, składających się na owocną pracę, jest bowiem możliwość skupienia się i odcięcia od innych zajęć, które mogłyby nas rozpraszać. Gabinet powinien być zatem wyraźnie oddzielony od reszty pomieszczeń, trzeba także wziąć pod uwagę wszelkie potencjalne źródła hałasu, takie jak gwar dochodzący z zewnątrz czy też sąsiadujący pokój dziecięcy. Należy też zadbać o naturalne światło (jednak nie ostre promienie słoneczne), którego powinno być możliwie jak najwięcej w ciągu dnia.

Przygotuj kącik do pracy na miarę swoich potrzeb

Co jednak zrobić w sytuacji, w której nie możemy pozwolić sobie na przeznaczenie całego pomieszczenia na domowe biuro? Wygospodarowanie własnego kąta polepszy wykonywanie powierzonych zadań – oczywiście, samodyscyplina to klucz do sukcesu, ale odpowiednio przygotowane otoczenie zrobi ogromną różnicę. Obowiązkowe jest zaplanowanie miejsca pracy – musimy podjąć decyzje, ile przeznaczyć przestrzeni, czy potrzebujemy szafki czy też wystarczy fragment blatu na laptop, czy będzie się zdarzać, że w naszym domowym biurze pojawią się goście? Na wszystkie te pytania musimy odpowiedzieć, zanim na dobre zabierzemy się za organizację naszego miejsca.

Zwróć uwagę na detale

Podstawowym błędem, jaki często popełniamy, jest zbyt ciepłe sztuczne światło. Przez nie stajemy się senni i mniej wydajni, dlatego lepszym wyborem będą lampy z białą barwą. Aby stworzyć odpowiednie warunki do wysiłku intelektualnego, odradza się także pracowanie w sypialni, zwykle bowiem jej wystrój i klimat sprzyjają raczej senności niż produktywności. Przede wszystkim powinniśmy jednak skupić się na potrzebnych nam, praktycznych przedmiotach i gadżetach. W zasięgu ręki powinny znajdować się jedynie te rzeczy, których naprawdę będziemy używać, co pozwoli w pełni skupić się na pracy, a nie na rozpraszających elementach. Samo położenie naszego miejsca pracy również jest bardzo ważne – najlepszym rozwiązaniem będzie odgrodzenie go od reszty pomieszczenia regałem z książkami lub chociażby półkami, z których także sami będziemy mogli skorzystać.

Miejsce pracy zaprojektowane powinno być tak, by panująca w nim atmosfera sprzyjała koncentracji i kreatywności, ale nie była zbyt przytłaczająca. Domowe biuro wykorzystane może zostać także do prywatnych celów. W skupieniu przejrzymy tu domowe rachunki lub zrobimy zakupy on-line. W podobny sposób możemy na przykład zaaranżować kąt w pokoju swojego dziecka, aby zapewnić mu optymalne warunki do nauki zdalnej. Przede wszystkim musimy pamiętać, że jest to jednak nasz własny, prywatny dom, dlatego możemy pozwolić sobie na odrobinę relaksu i mniejszy stres. Najważniejsze to postawić na kreatywność i własną intuicję podczas aranżacji, a praca czy nauka w domu nie będzie już więcej złem koniecznym. Przy tworzeniu coraz bardziej popularnego dziś home office nie trzeba się wyjątkowo ograniczać – finalny efekt, jaki stworzymy, zależy tylko i wyłącznie od nas samych.

A gdy po pracy przyjdzie czas na relaks…

Najbezpieczniej odpocząć w przydomowym ogródku lub na balkonie. Jak pokazują badania aż 81% osób będzie w najbliższym czasie poszukiwać mieszkań z balkonami, loggiami lub ogródkami (RICS Scotland, cytat za Forbesem). Nawet zimą te miejsca można zaaranżować tak, by spędzanie tam czasu było przyjemne. Wygodny fotel z dodatkowym kocem, niewielki stolik na termos z ulubioną herbatą lub grzanym winem, to rzeczy proste, ale bardzo poprawiające nastrój.

Aranżuj z głową

Wybierając swoje wymarzone M warto zwrócić uwagę czy nadaje się ono do lekkiej modyfikacji w przyszłości. Duży salon, sypialnia, miejsce na szafy i oddzielna kuchnia. Taki rozkład to prawdziwy skarb! Jeśli zajdzie potrzeba – w salonie można wygospodarować miejsce na aneks kuchenny, dzięki czemu zyskamy dodatkowe pomieszczenie, które można z kolei przeznaczyć na pokój dziecka, domowe biuro czy drugą sypialnię! Gabinet w miejscy kuchni? Czemu nie!

Praktycznie i bezpiecznie – przedpokoje znów w modzie

Znane nam z lat dziecinnych przedpokoje wracają do łask i nie bez przyczyny coraz częściej stanowią główną oś układów nowoczesnych mieszkań. Oprócz praktycznej funkcji jaką pełnią, sprawdzają się również w czasie pandemii.

Rozwiązanie na trudne czasy

Pandemia koronawirusa SARS-CoV2 dotknęła każdej sfery życia i funkcjonowania człowieka, zmieniła także nasze preferencje związane z wyborem mieszkań. Znów popularniejsze są większe lub bardziej funkcjonalne metraże z miejscem, które można wydzielić na gabinet lub część przeznaczoną do pracy zdalnej. Obowiązkowym elementem każdego „M” jest dziś balkon, taras lub loggia.

Eksperci ostrzegają, że koronawirus, z którym obecnie walczy świat, to niestety początek globalnej walki z nieznanymi szczepami chorób. Nowe trendy mieszkaniowe pozostaną więc z nami na długo, a architekci i inżynierowie będą opracowywać coraz więcej rozwiązań poprawiających bezpieczeństwo przestrzeni wspólnych i lokali mieszkalnych.

Szersze korytarze, przestronne dziedzińce, drzwi otwierane bezdotykowo, dozowniki płynu na klatkach schodowych: to tylko przykłady wpływu pandemii na architekturę i funkcjonalność osiedli. Także projekty i układy mieszkań – oprócz zmian w sferze użytkowej i komfortu – będą zwracać się w stronę zapewnienia maksymalnego bezpieczeństwa domowników.

Przedpokój dobry na wszystko

Jednym z przykładów rozwiązania, po które można sięgnąć już teraz, są przedpokoje (hole, przedsionki). Mieszkania, w których z klatki schodowej wchodzi się wprost do pokoju dziennego, powoli odchodzą do lamusa – przekonują architekci i eksperci branży budowlanej. Dlaczego? Bo hol jest niczym domowa „komora dekontaminacyjna”; pełni przede wszystkim funkcję izolacyjną.

Oddzielając resztę mieszkania od świata zewnętrznego, hol chroni nas przed dostaniem się wirusów i bakterii do przestrzeni wspólnej, w której spędzamy czas, gotujemy i śpimy. Buty, płaszcze i parasole, mogące być nośnikami zarazków, zostawiamy przy drzwiach na swego rodzaju „kwarantannie”. Dzięki holowi także odbieranie przesyłek lub jedzenia jest bezpieczniejsze.

Źródło: Muratordom.pl

Przedpokój zapewnia bezpieczeństwo w dwie strony, bo nie tylko ograniczamy kontakt domowników z osobami z zewnątrz. Odwiedzający nas listonosz czy kurier również czuje się pewniej, gdy wie, że domownicy mogący pozostawać na kwarantannie, są w głębi mieszkania. Nie ryzykuje bezpośredniego kontaktu.

W holu możemy umieścić płyn do dezynfekcji rąk, aby po każdym wejściu do domu upewnić się, że nasze ręce są czyste. Bardzo popularnym rozwiązaniem w projektach mieszkań na nowe czasy są także małe łazienki zlokalizowane przy wejściu, by pierwszą czynnością każdego domownika i gościa mogło być dokładne umycie rąk.

Nie tylko bezpieczeństwo, ale i praktyczność

Kilkanaście lat temu, gdy architekci rezygnowali z przedpokoi w swoich projektach, tłumaczyli to oszczędnością miejsca i niewielką wartością użytkową holi. Okazuje się jednak, że nasi rodzice i dziadkowie mieli rację, wybierając mieszkania i domy, które hole i przedsionki posiadały. Okazują się one bowiem bardzo praktyczne.

Źródło: Budimex Nieruchomości / Bokserska

Duże lustro, kolekcja zdjęć z wakacyjnych wypadów, miejsce na rower, ławeczka do wiązania butów z funkcją szafki na obuwie, zabudowa mieszcząca kurtki, płaszcze, akcesoria, ubrania sportowe… to wszystko i nie tylko możemy ulokować w swoim przedpokoju.

Wyobraźmy sobie każdorazową wizytę przy szafie w sypialni, kiedy chcemy wyjść na zewnątrz – to chyba bardziej niepraktyczne niż posiadanie przedpokoju, nieprawdaż? Hol pełni też ważną funkcję z punktu widzenia nawigacji i orientacji: to tutaj zaczyna się mieszkanie i wiemy, którędy się kierować. Mieszkanie z holem jest po prostu logiczne.

Pomysły na aranżację przedpokoju

Przedpokój warto dobrze doświetlić ze względu na brak okien. Najbardziej popularnymi rozwiązaniami są listwy LED lub punktowe oświetlenie w podłodze. Ta ostatnia nie może być zbyt jasna, jeśli nie chcemy co chwila biegać z mopem. Dobrze sprawdzi się terakota imitująca drewno: długo nie widać na niej zabrudzeń oraz bardzo łatwo wyczyścić ją mopem.

Ściany holu codziennie „obrywają” od naszych butów, psów, kierownic rowerów, siatek z zakupami, rolek, wózków itd. Nie zostawiajmy ścian białych, ponieważ po miesiącu mogą pojawić się na nich smugi. Użyjmy farby strukturalnej lub emulsji zmywalnej. Tę pierwszą nie tak łatwo pobrudzić, drugą z kolei łatwo się czyści. Dobrym pomysłem jest także tapeta, ale koniecznie wodoodporna i odporna na szorowanie.

Przyzwyczailiśmy się już, że hol to najlepsze miejsce na wszelkiego rodzaju pamiątki z podróży i obrazy. Jeśli lubimy, możemy w dalszej części od wejścia rozłożyć rustykalne dywaniki. W przedpokoju nie może zabraknąć także miejsca na odzież wierzchnią. Szafa do zabudowy z lustrem lub mebel 2 w 1 z ławeczką do sznurowania będą nieodzownym elementem każdego takiego pomieszczenia.

Przestrzeń dla dziecka – jak urządzić pokój marzeń

Domek księżniczki czy dżungla pełna wyzwań? Sprostanie wymaganiom najmłodszych domowników nie należy do najłatwiejszych rzeczy i zgodzi się z tym każdy rodzic. Jedno jest pewne – urządzając przestrzeń dla swojego dziecka, warto wziąć pod uwagę jego zdanie i indywidualne potrzeby.

Energia w pokoju dziecka jest ważna

Postaw na kolor i różnorodność – dzieci nie lubią nudy! Zielony, żółty i różowy to kolory, które doskonale działają na samopoczucie i jednocześnie potrafią wyciszyć malucha. Z kolei odcienie pomarańczy dają zastrzyk energii i pobudzają do działania. Nie jesteś zwolennikiem mocnych kolorów na ścianach? Nic straconego. Szare lub pastelowe kolory ścian uzupełnione dodatkami w bardziej wyrazistych kolorach w zupełności wystarczą. Ważne, by w proces aranżowania pokoju zaangażować także dziecko. W końcu to ono będzie w nim mieszkać.

Źródło: Brw.com.pl

Łóżko – ważna rzecz

Wybierając łóżko do pokoju dziecięcego zwróć uwagę na kilka ważnych kwestii. Przede wszystkim bezpieczeństwo! Zaokrąglone krawędzie na pewno zminimalizują ryzyko urazów. Poza tym łóżko powinno być solidnie wykonane, by wytrzymać wszelkie skoki i zabawy. Jeśli w pokoju będzie mieszkać maluszek, warto wybrać model z dodatkową barierką, która zabezpieczy go podczas snu. Po drugie rozmiar. Dzieci naprawdę szybko rosną, dlatego wybierając łóżko warto zastanowić się nad kupnem nieco większego mebla. O ile dla dwulatka wystarczy łóżko w rozmiarach 140 × 70 cm, o tyle czterolatek może czuć się w nim nieco mniej komfortowo. Większy model – o wymiarach 160 × 90 cm – wystarczy na dłużej.

Po trzecie komfort użytkowania. Każdy rodzic wie, jak ważny w życiu dziecka jest sen. Wybierając łóżko, warto zatem zastanowić się chwilę nad odpowiednim materacem. Jedno jest pewne – dobry materac wytrzyma zarówno codzienne harce, jak i zapewni komfort podczas snu. Po czwarte design! Na rynku dostępnych jest mnóstwo ciekawych łóżek – od prostych przez pirackie statki, po zamki księżniczek i piętrowe domki. Wszystko zależy od naszej wyobraźni i zasobności portfela.

Źródło: Brw.com.pl

Przechowywanie ważna rzecz

W pokoju dziecka nie powinno zabraknąć miejsca do przechowywania ubrań i ukochanych zabawek. Dobrym pomysłem jest szafa wnękowa, w której można swobodnie zmieścić wszystkie ubrania i buty – od letnich po zimowe. Poza tym warto, by w pokoju znalazły się też kosze na drobiazgi i zabawki. Wiadomo, że najlepsza zabawa kończy się zwykle wielkimi porządkami!

Wielki powrót terrazzo

Terrazzo przeżywa swój wielki powrót. Możecie go znać z innej nazwy – lastriko lub lastryko, bo materiał ten był popularny w czasach PRL-u. Teraz wraca na salony, na fali trendów na retro i sentymentu za czasami dzieciństwa u millenialsów, którzy właśnie kupują i urządzają swoje pierwsze mieszkania. Terrazzo w nowej odsłonie i kontekście jest prawdziwym hitem tego roku. Czym jest, jakie są jego cechy i gdzie znajdzie zastosowanie?

Czym jest terazzo?

Terazzo to materiał kompozytowy tzn. składający się z kilku różnych składników. Powstaje z połączenia cementu (lub w nowocześniejszej wersji spoiwa żywicznego) i fragmentów kamienia np. marmuru, kwarcu, granitu czy szkła. Jego ostateczny wygląd zależy od wyboru składników, wielkości drobin kamienia czy koloru cementu, który oprócz bieli i szarości może przybrać praktycznie każdą barwę dzięki dodatkowi pigmentów. Po wyschnięciu powierzchnię można poddać szlifowaniu i polerowaniu, dzięki czemu będzie gładka i błyszcząca. W 2020 roku króluje jednak moda na surowe, matowe wykończenie. Tradycyjnie lastryko wykorzystywane było do wykańczania podłóg, jednak obecnie z powodzeniem stosuje się je na wielu innych powierzchniach.

Włoskie korzenie

Chociaż materiał ma długą historię, sięgającą starożytnego Egiptu i neolitycznej Turcji, to swoją obecną nazwę zawdzięcza włoskiemu miastu Terrazzo. Kilkaset lat temu włoscy robotnicy budowlani spopularyzowali ten materiał podłogowy, wykorzystując odpady pochodzące z obróbki płyt marmurowych i zatapiając je w glinie. Dawało to efekt podobny do mozaiki, a jednocześnie dużo tańszy w wykonaniu. Upowszechnienie materiału nastało wraz z wynalezieniem szlifierki elektrycznej w latach 20. ubiegłego wieku. Jednym z najbardziej znanych przykładów zastosowania lastryko jest Aleja Gwiazd w Los Angeles. 

Właściwości terrazzo

Lastryko jest niezwykle trwałe, odporne na ścieranie oraz na wszelkie uszkodzenia mechaniczne – a jednocześnie znacznie tańsze niż powierzchnie wykonane z samego kamienia np. marmuru. Dzięki niejednorodnej strukturze ewentualne ubytki są też mało widoczne. Ma zastosowanie wewnątrz i na zewnątrz budynków. Jednym z powodów wzrostu popularności terrazzo jest z pewnością jego elastyczność, pozwalająca kształtować różne formy, a także wzrost popularności materiałów pochodzących z recyklingu. Co więcej, lastryko można poddawać wielokrotnej renowacji bez konieczności wymiany na nowe. Jest też łatwe w utrzymaniu – wystarczy czyszczenie na mokro.

Gdzie można wykorzystać terazzo?

Tradycyjnie terazzo wykorzystywane jest na podłodze i ścianach, np. w postaci płytek. Chętnie stosuje się je w łazienkach – fragmentarycznie i jako total-look. Wykonuje się z niego również blaty kuchenne i łazienkowe, a coraz częściej także meble (fronty szafek, blaty stołów) czy dodatki, takie jak doniczki, lampy, zegary, akcesoria kuchenne, zastawę stołową. Sam wzór wykorzystywany jest też na tapetach i materiałach – obiciowych, zasłonach, narzutach czy pościeli.

Fot. dykeanddean.com

Terrazzo łączy w sobie wszystkie cechy, których oczekujemy od materiału wykończeniowego – naturalne pochodzenie, odporność, łatwość w utrzymaniu i stosunkowo niską cenę. Wpisuje się też w dwa największe trendy – retro oraz przyjazność środowisku/recykling – gdyż powstaje tak naprawdę „z resztek”.