5 trendów kolorystycznych, które podbiją wnętrza w 2024 roku!

Kolory odgrywają istotną rolę we wnętrzach i mogą wpływać na nasze samopoczucie, nastrój oraz ogólną atmosferę w pomieszczeniu. Choć trendy wnętrzarskie zmieniają się z roku na rok, pięć systemów kolorystycznych, o których dzisiaj napiszemy, z pewnością będzie modnych przez długie lata.

Miękkie i ciepłe

Zacznijmy od króla tegorocznych palet – kolor roku wybrany przez Instytut Pantone to Peach Fuzz, co w wolnym tłumaczeniu oznacza brzoskwiniowy puch. To ciekawy kolor, który łączy pomarańcz z różem, ale jednocześnie nie jest ostry, a bardziej przygaszony. W ten klimat wpisuje się odcień koralowy, który popularność zyskał w latach siedemdziesiątych.

Jak wyjaśnia Pantone, kolor ten ma koić nerwy oraz pomóc odzyskać równowagę, której w dzisiejszym świecie brakuje. Z wnętrzarskiego punktu widzenia Peach Fuzz doskonale wpasuje się we wnętrza w stylu modern vintage nawiązujące właśnie do ciekawego stylu „szalonych” lat 70., kiedy kolory, wzory i eklektyzm były na porządku dziennym.

Foto: Pixabay.com

Aromatyczne jak czekolada

Ciepłe, ziemiste brązy, karmel, odrobina rdzy – to odcienie, których nie zbraknie w tegorocznych wnętrzach. Nadadzą pomieszczeniom przytulnego charakteru, ale też mogą je wizualnie zmniejszyć. Przy niedużych metrażach kolory te zaleca się tylko w postaci dodatków, w przeciwnym wypadku mogą przytłoczyć aranżację.

Brąz jest kojarzony z naturalnymi materiałami, takimi jak drewno. Ten odcień dodaje wnętrzu ciepła i przytulności. Może być też używany do nadania mu rustykalnego lub eklektycznego charakteru.

Foto: Pixabay.com

Chłodniej, ale bez przesady

Tego roku modne będą nie tylko typowo ciepłe odcienie. Na podium spotkamy także pastelowe wersje zieleni i niebieskiego oraz ich połączenia. Świetnie sprawdzą się elementy pistacjowe, lawendowe czy błękitne. Te kolory nie mają ciepłych skojarzeń, ale w tej łagodnej, jasnej wersji świetnie uzupełniają wnętrze nadając mu świeżości i światła.

Zieleń kojarzona jest z naturą, spokojem i równowagą. To kolor relaksacyjny, który może wnieść do wnętrza uczucie harmonii. Błękitne odcienie również kojarzą się ze spokojem i beztroską. Pomieszczenie w tej tonacji będzie wydawać się przyjazne i otwarte.

Foto: Pixabay.com

Głębia oceanu

Na drugim końcu tego trendu spotkamy bardziej nasycone i głębokie odcienie błękitu i zieleni. Nadal modna butelkowa zieleń nie będzie już jednak tak dominująca. W 2024 roku ustąpi miejsca kobaltowi i indygo. Piękne, wyraziste odcienie dodadzą pomieszczeniom elegancji i tajemniczości. Są one charakterne i mocne, nie zaleca się zatem budowania wnętrza tylko w oparciu o nie. Wyjątkowe indygo – łączące głębię granatu z fioletem – dobrze komponuje się z beżami, bielą, a także kontrastowymi do siebie musztardowymi żółciami.

Foto: Pixabay.com

Bezpieczna ścieżka

Wnętrzarska baza nadal jednak pozostanie w tym roku nienaruszona. Uniwersalna biel – w dziesiątkach odcieni – symbolizuje czystość, świeżość i niewinność. Jest często stosowana w przestrzeniach, aby nadać im jasności, optycznie powiększyć oraz stworzyć neutralne tło dla innych kolorów.

Podobnym odcieniem jest beż – zwłaszcza w swoich jaśniejszych obliczach. Dobrze komponuje się z większością kolorów, a przy tym jest niezobowiązujący. To dobre rozwiązanie dla miłośników cieplejszych wnętrz. Bazą dla tych, którzy wolą chłodne odcienie może być z kolei szarość. To kolor świetnie sprawdzający się jako tło, ale równie dobrze wygląda samodzielnie. Wnętrza z szarością sprawiają wrażenie nowoczesnych i wytwornych.

Foto: Pixabay.com

Mody przychodzą i odchodzą lub – jak widać po Peach Fuzz – lubią po latach powracać. Są jednak odcienie, które zawsze będą pasowały do wnętrz domów i mieszkań. Reszta zależy od naszej wyobraźni.

Ważne jest, aby wybierać kolory, które odpowiadają funkcji danego pomieszczenia oraz naszym indywidualnym preferencjom. Również istotne jest uwzględnienie ilości światła dostępnego w pomieszczeniu, ponieważ kolory mogą wyglądać inaczej w zależności od poziomu oświetlenia.

Jak udekorować ściany w mieszkaniu?

Ściany to często puste przestrzenie, które – jeśli chodzi o dekoracje – dają ogromne pole do popisu. Kolory i ozdoby stwarzają klimat całego pomieszczenia. To właśnie na ścianach wieszamy zdjęcia i obrazy, które dokumentują nasze zainteresowania, przeżycia i wspomnienia. Jak zatem je spersonalizować?

Ściany nie muszą być jasne

Standardowo przy malowaniu ścian stawiamy na jasne kolory, takie jak biel, beż, czy jasna szarość – dzięki nim pomieszczenia wydają się przestrzenne i dobrze oświetlone. A co, gdyby wyłamać się z tego schematu? Wyjątkowości naszemu mieszkaniu nadadzą ściany pomalowane na ciemne kolory, takie jak burgund, fiolet, czy nawet czerń. Na takich powierzchniach genialnie będą się prezentować obrazy w żywych, jasnych kolorach, które stworzą interesujący kontrast. Jeżeli pomieszczenie jest małe i nie chcemy go zaciemniać, to tego typu zabieg możemy także zastosować na jednej, wybranej ścianie. Wówczas, zamiast zwykłej farby, możemy wybrać kafelki imitujące kamień lub cegłę. Tego typu stylizacja zawsze wygląda oryginalnie i elegancko.

Foto: Pixabay.com

Jak wyeksponować zdjęcia?

Zdjęcia na ścianie to najlepsza forma spersonalizowania pomieszczenia. Rodzinne fotografie mogą przypominać o wspólnie spędzonych chwilach i wprowadzić niepowtarzalny, domowy nastrój. Są także świetną ozdobą, zwłaszcza jeżeli odpowiednio wykorzystamy ich potencjał.

Foto: Pixabay.com

Główną akcentem są oczywiście ramki. Możemy postawić na minimalizm lub pójść w przepych i zdobienia. Minimalizm lepiej sprawdzi się w nowoczesnych wystrojach, natomiast ramki bardziej ozdobne powinniśmy dopasować stylem do pomieszczenia.

Możemy także postawić na eklektyzm, który obecnie znajduje duże grono fanów. Polega on na łączeniu pozornie niepasujących do siebie elementów. W tym przypadku ów miszmasz będzie dotyczył ramek. Możemy powiesić, jedno obok drugiego, kolorowe zdjęcia w wielobarwnych obramowaniach. Ramki te mogą mieć wiele kształtów i wzorów, ale żadna z nich nie może być przypadkowa – chaos musi być chaosem kontrolowanym. Takie rozwiązanie jest dobre, jeżeli chcemy mocno ożywić pomieszczenie, więc sprawdzi się ono w skąpo urządzonych, minimalistycznych pokojach.

Foto: Pixabay.com

Kolejną opcją jest całkowita rezygnacja z ramek i zawieszenie „gołych” zdjęć. To również może mieć swój niepowtarzalny urok, zwłaszcza w rustykalnych lub skandynawskich wnętrzach. Jeżeli chcemy podkreślić tego typu stylizację, to możemy zawiesić na ścianie sznurki i poprzyczepiać do nich zdjęcia klipsami lub agrafkami.

Niekonwencjonalnie pomalowana ściana

Ozdobą całego mieszkania mogą też być same ściany – wszystko zależy od tego, jak je pomalujemy. Nie musimy przecież malować całego domu jednolicie, a farby dają nam duże pole do popisu. Jest kilka sposobów na pomalowanie pomieszczeń w ciekawy sposób.

Jednym z nich jest tak zwany efekt ombre. Najlepiej kupić kilka odcieni tego samego koloru i zrobić płynne przejścia od najjaśniejszego do najciemniejszego. Miejsca zmiany odcieni należy rozetrzeć wilgotną gąbką lub pędzlem.

Foto: Pixabay.com

Kolejnym rozwiązaniem jest zastosowanie wzorów geometrycznych. Do ich uzyskania go wystarczy taśma malarska – wystarczy ją odpowiednio przykleić (na przykład tak, aby uzyskać wzór kraty, rombów lub pasków), a następnie pomalować ścianę między naklejonymi pasami.

Ciepłe i stylowe wnętrze, czyli jak dobrze oświetlić salon

Salon to jedno z najważniejszych pomieszczeń w mieszkaniu. To miejsce, w którym spędzamy wiele czasu – zarówno sami, jak i w gronie rodziny czy przyjaciół. Dlatego tak ważne jest odpowiednie oświetlenie, które wpływa nie tylko na funkcjonalność tego miejsca, ale także na jego estetykę i atmosferę.

Foto: Pixabay.com

Funkcjonalność

Zanim zaczniemy projektować wnętrze, warto wziąć pod uwagę jego funkcjonalność. Powinniśmy się zastanowić, czym najczęściej będziemy się tu zajmować. Czy będzie to miejsce spotkań towarzyskich, czy też wykorzystamy salon także do pracy czy oglądania filmów? Tego rodzaju pytania pomogą nam określić rodzaj oświetlenia, które najlepiej odpowiada naszym potrzebom.

Foto: Pexels.com

Oświetlenie główne

Pierwszym rodzajem jest oświetlenie główne. Możemy zdecydować się na tradycyjny żyrandol, który zapewni wnętrzu elegancję i powiew klasyki, lub na nowoczesne, sufitowe panele LED. Ważne jest, aby takie oświetlenie było rozmieszczone równomiernie i nie powodowało żadnych cieni na meblach czy dekoracjach.

Foto: Pexels.com

Oświetlenie punktowe

Kolejnym rodzajem oświetlenia, które warto uwzględnić w salonie, jest oświetlenie punktowe. Może to być na przykład lampa stojąca umieszczona przy fotelu czy niewielki kinkiet na ścianie. Tego rodzaju oświetlenie zazwyczaj ma funkcję dekoracyjną, ale także nadaje się do czytania, pracy przy biurku czy podświetlania konkretnych miejsc, na przykład obrazów czy półek z książkami.

Foto: Pexels.com

Oświetlenie dekoracyjne

Ostatnim, ale równie ważnym elementem oświetlenia salonu, jest oświetlenie dekoracyjne. Może przyjąć formę lampek na stolikach, żarówek na sznurkach czy podświetlanych półek. Tego rodzaju oświetlenie tworzy nastrojową atmosferę i nadaje wnętrzu niepowtarzalny charakter.

Foto: Pixabay.com

Pamiętaj o barwie światła

Oświetlenie salonu powinno być odpowiednio dobrze dobrane i zbalansowane. Warto, aby stanowiło element aranżacji wnętrza, zarówno pod względem stylu, jak i kolorystyki. Przy wyborze żarówek warto zwrócić uwagę na barwę emitowanego przez nie światła – ciepłe odcienie będą bardziej sprzyjały relaksowi, natomiast zimne będą lepsze do pracy czy czytania.

Foto: Pexels.com

Odpowiednie oświetlenie salonu może całkowicie odmienić jego wygląd i atmosferę. Pamiętajmy, że dobry projekt to nie tylko aspekt estetyczny, ale także magia, która sprawi, że salon będzie dla nas prawdziwym miejscem relaksu, pracy twórczej i spotkań towarzyskich.

EKO-minimalizm jako jeden z najmodniejszych trendów roku 2024

Jednym z głównych trendów wnętrzarskich w 2024 roku jest EKO-minimalizm. To styl, który łączy prostotę designu z elementami natury. To doskonałe rozwiązanie dla osób świadomych i dbających o środowisko, które kochają naturalne materiały i rośliny. Każde wnętrze wypełni spokojem i harmonią.

Tworząc wnętrza w stylu EKO pamiętajmy o naturalnych materiałach wykończeniowych, które można poddać recyklingowi (drewno, rattan, wełna, len czy kauczuk). Zwróćmy również uwagę na energooszczędność domowych sprzętów i instalacji.

Foto: Pexels.com

Ten styl cechuje neutralna kolorystyka w pastelowych kolorach zwanych paletą ziemi. Typowe dodatki to trzcinowe dywany, lniane pledy i zasłony, bambusowe rolety, podkładki, wiklinowe kosze, ekologiczne osłonki na donice pięknie harmonizujące z zielenią roślin.

Foto: Pexels.com

Pamiętajmy, że oprócz bliskości natury cechą rozpoznawczą tego stylu jest skromność, minimalizm, funkcjonalność i prostota formy. Wnętrza urządzamy z zastosowaniem surowych i naturalnych materiałów utrzymanych w jasnych paletach kolorystycznych. Dominują to drewno i kamień. Zaś meble, podobnie jak dodatki, nadają się do recyklingu i są wykonane z surowców naturalnych. Typowe meble do wnętrza EKO są zrobione z drewna, rattanu, bambusa czy inny kauczuku.

Foto: Pexels.com

Pamiętajmy – ten design uwielbia surowość! Doskonałej jakości materiały urzekają prostotą i minimalizmem.

Zorganizuj karnawałową imprezę u siebie w domu

Po intensywnym okresie świątecznym i Sylwestrze czas na Karnawał. Potrwa on do 14 lutego, a to oznacza jeszcze więcej jedzenia, spotkań ze znajomymi, śpiewów, tańców… krótko mówiąc – ciąg dalszy imprez. 

Co ciekawe, słowo “karnawał” wywodzi się z łaciny i języka włoskiego, a w wolnym tłumaczeniu oznacza “pożegnanie mięsa”. Dlatego, zgodnie z polską tradycją, wraz z końcem karnawału rozpoczyna się Wielki Post.

Zdecydowaliście się wyprawić karnawałową domówkę? Zorganizujcie ją pod hasłem dobrej zabawy dla każdego, a to oznacza również gospodarzy. Zainspirujcie się, zaplanujcie wszystko, co zostało do zrobienia, a na samym końcu spędźcie ten czas tak, jak lubicie.

Tradycyjne maski

Skoro mowa o karnawale, to w pierwszej kolejności przychodzą nam do głowy piękne stroje, mnóstwo kolorów i oczywiście maski! Te ostatnie przypłynęły do nas prosto z Wenecji. Założenie maski gwarantowało anonimowość, dzięki czemu ludzie czuli się swobodniej. W cień chowali swoją codzienność i zapominali o tym co wypada, a co nie. Dzisiaj te piękne ozdoby stanowią dopełnienie karnawałowych imprez i jedno jest pewne – same w sobie nadają imprezie wystrzałowego charakteru.

Foto: elements.envato.com

Imprezy przebierane z motywem

Jeżeli chcecie podkręcić atmosferę karnawałowej domówki, postawcie na imprezę przebieraną. To dodatkowa atrakcja dla gości, bo same przygotowania to część zabawy. Wybierzcie motyw przewodni. Wszyscy możecie ubrać się w jednakowy kolor, np. na biało – to stworzy elegancką i nowoczesną atmosferę, na różowo – będzie w klimacie Barbie itp.  A może motyw starożytnej Grecji lub ulubieni bohaterowie filmowi? Inspiracja latami 80.? Pomysłów jest wiele i na pewno będzie co wspominać, bo wyjątkowe zdjęcia zostaną z Wami na bardzo długo.

Coś na ząb

Długie godziny spędzone najpierw w sklepie, a następnie w kuchni? Odpuść przygotowywanie 12 dań – Wigilia już za nami. Zamiast tego postaw na kilka kreatywnych przystawek (zainspirujesz się np. rolkami z TikToka czy Instragrama) albo podziel obowiązek przygotowania jedzenia na wszystkich uczestników. Niech każdy wybierze kolor (pod który możecie również dobrać swoje ubrania i maski) i przygotuje małą tacę przysmaków tylko o tym motywie. Połączycie przyjemne z pożytecznym, a najbardziej kreatywna osoba może liczyć na nagrodę.

Jak się bawić, to kolorowo

Nie możemy zapomnieć o udekorowaniu mieszkania. Można zdecydować się na duże ozdoby lub małe akcenty karnawałowe. Sprawdźcie, może po Sylwestrze zostały jakieś dekoracje, które można ponownie wykorzystać, na przykład kolorowe (najlepiej biodegradowalne) konfetti na stół, kącik fotograficzny w lustrze czy girlandy i balony, które dodadzą wnętrzu energii. Nie zapomnijcie o parkiecie do tańczenia! Mniejszym lub większym, bo wszystko zależy od metrażu, ale rezygnujcie z niego nawet w kawalerce. W końcu tańczyć można na wiele różnych sposobów! 🙂

Foto: elements.envato.com

Pamiętajcie, że czas karnawału to przede wszystkim dobra zabawa. Jeżeli najlepiej czujecie się grając ze znajomymi w planszówki lub robiąc solowy maraton filmowy, to wasze plany karnawałowe już się skrystalizowały. A zatem: szampańskiej zabawy!

Jak sztuczna inteligencja zaprojektuje naszą sypialnię?

Niezależnie od tego, czy na etapie wykończenia mieszkania lub remontu zdecydujecie się na profesjonalne studio projektowe, czy postanowicie sami wcielić się w rolę złotej rączki – o czym pisaliśmy ostatnio – możecie przetestować lub zbudować swoją wizję wnętrza razem z AI. Dzisiaj wracamy z kolejną dawką inspiracji, do której wykorzystaliśmy najnowsze narzędzia sztucznej inteligencji.

Po serii dotyczącej aranżacji kuchni i łazienki, przyszła pora na pokoje, w których spędzamy mnóstwo czasu, bowiem tam… śpimy, i to niemało! Statystycznie 26 lat naszego życia przeznaczamy na sen, a aż 7 kolejnych tracimy, próbując zasnąć. (Dane z serwisu medonet.pl.) Dlatego w sypialni liczy się dobra aranżacja przestrzeni. Tutaj regenerujemy się, relaksujemy po pracy, a niekiedy również – w przypadku małych mieszkań – dzielimy strefę sypialnianą z salonem. Dobra organizacja pomoże nam w utrzymaniu porządku, a to przełoży się na lepszą jakość snu. Na co warto zwrócić uwagę, aby w tym wszystkim zachować doskonałe połączenie stylu i wygody?

Pierwsza dawka inspiracji

Na początek, w ramach inspiracji, możemy skorzystać z darmowego narzędzia ChatGPT, które pozwoli nam zebrać garść pomysłów potrzebnych do realizacji naszej wizji. Po zadaniu krótkiego pytania otrzymamy kilka informacji na temat najnowszych trendów wnętrzarskich, które następnie możemy wykorzystać do tworzenia pierwszych wizualizacji AI lub w rozmowie ze studiem projektowym. Nierzadko podsunięty przez sztuczną inteligencję pomysł może stać się motywem przewodnim naszego wnętrza.

Foto: ChatGPT

Minimalizm i funkcjonalność

W projektowaniu sypialni wiele serc nadal podbija trend minimalistyczny. Cytując klasyka „mniej znaczy więcej”. Proste, geometryczne kształty i spokojne kolory sprawiają, że przestrzeń snu staje się miejscem harmonii i spokoju. Sztuczna inteligencja, np. aplikacja Midjourney, z której korzystaliśmy, może pomóc w doborze minimalistycznych mebli, wyeliminowaniu zbędnych ozdób i skupieniu się na esencji designu. Kompaktowe i funkcjonalne rozwiązania, zintegrowane z technologią, pozwalają na efektywną organizację przestrzeni. A to jest kluczowe, zwłaszcza w mniejszych sypialniach.

Przechowuj z głową

Dla osób posiadających małe sypialnie wyzwaniem jest nie tylko skuteczna organizacja przestrzeni, ale i estetyka. Dzięki sztucznej inteligencji można dostosować projekt do konkretnych potrzeb, uwzględniając także funkcje przechowywania. AI może zasugerować innowacyjne rozwiązania, wpisane w dokładny rozkład naszego pomieszczenia. Łóżka z wbudowaną przestrzenią do przechowywania, inteligentne szafy czy zintegrowane regały – to wszystko pomoże nam w zachowaniu porządku i właściwej organizacji. Wykorzystanie każdego dostępnego centymetra, przy jednoczesnym utrzymaniu minimalistycznego designu, sprawi, że nawet niewielka sypialnia stanie się funkcjonalną oazą spokoju.

Inspiracja naturą

W dzisiejszych czasach wielu z nas szuka sposobów na wprowadzenie do swoich wnętrz elementów naturalnych. Aranżacja sypialni inspirowana przyrodą może być doskonałym sposobem na stworzenie przytulnego miejsca, które wypełni się spokojem i harmonią. AI może pomóc w doborze naturalnych kolorów, takich jak zielenie czy beże, a także w dobraniu materiałów i tekstyliów o ekologicznym pochodzeniu. Wybierając meble i dodatki, warto skupić się na naturalnych materiałach, takich jak drewno czy rattan. Miłośnikom idei zero waste polecamy również meble z drugiej ręki.

Projektowanie sypialni z wykorzystaniem sztucznej inteligencji to nie tylko krok w kierunku nowoczesności, ale również szansa na stworzenie spersonalizowanej przestrzeni, inspirowanej naturą oraz maksymalnie funkcjonalnej, nawet w przypadku niewielkich metraży.

Dzięki współpracy człowieka z technologią tworzymy nowe rozwiązania, oszczędzamy czas, a nawet pieniądze! Pamiętajmy, że nie powinniśmy się bać rozwoju sztucznej inteligencji, tylko poznawać ją i korzystać z jej pomocy w codziennym życiu. Programy takie jak Midjourney, Decorilla, czy RemodelAI mogą służyć jako źródło inspiracji i testów dla pierwszych aranżacji. Są ogólnodostępne i proste w użyciu, a ponadto, w krótkim czasie, mogą zaproponować całą garść wizualizacji. Z takimi pomysłami możemy śmiało zwrócić się do pracowni projektowej, która dobierze materiały wykończeniowe i nada naszej przestrzeni ostateczny szlif.

Ekspozycja okien – ważny aspekt wyboru mieszkania

Ekspozycja okien, czyli położenie i kierunek, w który skierowane są okna, ma istotne znaczenie przy wyborze mieszkania. Może znacząco wpłynąć na nasze samopoczucie, a także na… wysokość rachunków. Dlatego warto skupić się nie tylko na samym układzie lokalu, ale także na jego położeniu względem stron świata.

Światło i temperatura

Ekspozycja okien wpływa na ilość naturalnego światła, jakie wpada do mieszkania. Mieszkania z oknami wychodzącymi na południe otrzymują zazwyczaj najwięcej światła słonecznego przez większą część dnia. Mieszkania z ekspozycją na północ mogą otrzymywać mniej światła słonecznego, co może wpływać na oświetlenie i atmosferę w pomieszczeniach. Będzie to tym bardziej ważne, im niższych pięter to dotyczy – sąsiadująca zabudowa oraz gęstsza roślinność będą bowiem jeszcze bardziej ograniczały dopływ naturalnego światła.

Foto: Pixabay.com

Ekspozycja okien wpływa również na naturalne ogrzewanie lokalu. Mieszkania z oknami wychodzącymi na południe mogą być cieplejsze zimą, ponieważ korzystają z ciepła słonecznego. Jednak w okresie letnim, aby uniknąć nadmiernego przegrzania pomieszczeń, może być konieczne zastosowanie odpowiednich środków ochładzających. Na najwyższych piętrach wysokie nasłonecznienie, w połączeniu z temperaturą, może ku generować iście tropikalny klimat!

Wady i zalety poszczególnych stron świata

W samo południe!

Jeśli lubisz sporo światła wczesnym popołudniem, wybierz mieszkanie o ekspozycji południowej. Zimą w takim mieszkaniu będzie też cieplej, ponieważ właśnie ten czas jest o tej porze roku jedynym prawdziwie jasnym i często słonecznym.

Na wschód

Wschodnie słońce przyjemnie budzi, ale nie nagrzewa silnie pomieszczeń. Zwyczajowo mówi się, że to najlepsza ekspozycja dla okien kuchni, która zwykle nie potrzebuje naturalnego dogrzewania. Równie dobrze sprawdzi się w sypialni – zwłaszcza jeśli mamy problemy z porannym wstawianiem. Latem, gdy upały dają się we znaki, sypialnia taka będzie też się najszybciej wychładzać w ciągu dnia, co może mieć wpływ na większy komfort snu.

Foto: Pixabay.com

Na zachodzie

Ekspozycja zachodnia to jedna z najmniej kompromisowych stron świata. Światło słoneczne jest tu długo (zwłaszcza latem), świeci ostro i mocno nagrzewa pomieszczenia. Warto unikać takiej ekspozycji dla sypialni. Jeśli jednak nie mamy wyboru, może okazać się konieczne zainwestowanie w porządne rolety lub klimatyzację.

Północne okna

Niestety, okna skierowane w północną stronę oznaczają, że w tym pomieszczeniu będzie zdecydowanie mniej światła naturalnego. Takie pokoje będą też chłodniejsze od innych pomieszczeń. Sypialnia, gabinet, łazienka – to miejsca, gdzie taka ekspozycja sprawdzi się najlepiej. Są to bowiem pomieszczenia, w których światło i temperatura nie mają aż tak wielkiego znaczenia dla komfortu przebywania.

Foto: Pixabay.com

Niższe rachunki i wyższa wartość

Odpowiednie umiejscowienie okien może wpływać na efektywność energetyczną mieszkania. Ich dobre umiejscowienie może zmniejszyć potrzebę korzystania ze sztucznego oświetlenia i ogrzewania, co może przekładać się na niższe rachunki za energię.

Słoneczne mieszkania osiągają też większą wartość na rynku nieruchomości. Są postrzegane jako bardziej przytulne oraz – dzięki złudzeniu optycznemu – nawet za większe. Jednak nadmiar światła, podobnie jak jego brak, często mogą okazać się poważnym mankamentem przy sprzedaży lub wynajmie. 

Ekspozycja balkonu – ważna dla miłośników zieleni

Równie istotną kwestią przy wyborze mieszkania jest ekspozycja balkonu – zwłaszcza wtedy, jeśli lubimy hodować rośliny. Gdy twój balkon czy loggia są dobrze naświetlone (ekspozycja zachodnia lub zachodnio-południowa) można spokojnie posadzić tam rośliny owocujące – będą miały odpowiednią ilość słońca, aby dojrzeć. Balkon wschodni będzie z kolei dość zacieniony – dobrze będą się tam czuły rośliny, które nie lubią ostrego światła. Najmniej korzystny jest balkon północny, na którym będą rosły tylko rośliny, które do rozwoju nie potrzebują światła bezpośredniego.

Układ pomieszczeń dostosowany do ekspozycji

Dobrze zaprojektowany układ pomieszczeń, uwzględniający ekspozycję okien, może poprawić funkcjonalność mieszkania. Na przykład umieszczenie sypialni od strony, gdzie poranne słońce jest łagodniejsze, może przyczynić się do lepszego snu.

Przyjęło się, że najlepsza ekspozycja okien to taka, która zapewnia optymalną ilość światła popołudniami, czyli południowo-zachodnia. Wiele zależy jednak od naszego trybu życia – są ludzie, którzy cenią kameralny półmrok, albo uznają, że przynajmniej kompensuje im letnie upały.

Jakie wnętrza będą modne w 2024 roku?

Moda we wnętrzach nie zmienia się tak dynamicznie jak w przypadku ubrań czy fryzur, ale różne czynniki mają na nią wpływ. W przypadku wnętrz od kilku lat możemy obserwować pewne wyraźne tendencje. Jeśli weźmiemy je pod uwagę przy projektowaniu nowego mieszkania, na pewno nie popełnimy błędu. Co zatem będzie popularne w aranżacji wnętrz w nowym roku? Sprawdźmy!

Nadal gramy w zielone

Przy projektowaniu wnętrz coraz większy nacisk kładzie się na ekologiczne i zrównoważone rozwiązania, takie jak recykling materiałów, wykorzystanie energii odnawialnej i zastosowanie ekologicznych materiałów. Ma na to wpływ także rozwój technologii – pojawiają się inteligentne systemy zarządzające ogrzewaniem czy oświetleniem, które sprzyjają energooszczędności.

Foto: Pixabay.com

A skoro zieleń, to we wnętrzach 2024 nie może zabraknąć roślin – domowe dżungle nadal kuszą projektantów, bo naturalne rośliny wprowadzają do wnętrz nie tylko estetykę, ale i lepszy klimat. Poprawiają wilgotność w pomieszczeniu i produkują tlen, przetwarzając niekorzystny dla nas dwutlenek węgla.

Prostota zawsze w modzie

Proste i funkcjonalne wnętrza zawsze są en vogue. Dla wielu osób minimalistyczny design, neutralne kolory i czyste linie wciąż pozostają atrakcyjne. To dlatego od lat w Polsce święci triumfy styl skandynawski – operty na jasnych przestrzeniach, szarościach i bielach, elementach z drewna. Dołączył do niego niedawno też styl japandi, który ubogaca północnoeuropejski styl o nieco cieplejsze odcienie.

Foto: Pixabay.com

Jednak część ekspertów zauważa, że jesteśmy już nieco znużeni spokojnymi odcieniami. Coraz więcej osób decyduje się na zdecydowane akcenty – intensywne kolor mebli tapicerowanych, pojedynczych ścian, listew przypodłogowych. W ostatnim czasie popularne stały się (i to się tak szybko nie zmieni) drewniane lamele na ścianie. Te elementy pobudzają wyobraźnię, przełamują spokojny wystrój i nadają wnętrzom dynamiki.

W 2024 roku z pewnością pojawią się wnętrza bazujące na jednej grupie kolorystycznej, co pozwala na zachowanie spójności i przytulnego charakteru.

Kolorystyka wnętrz bardzo dobrze odzwierciedla naszą osobowość – powinniśmy dopasować ją do naszego charakteru, tak aby nas nie nużyła ani nie męczyła.

Natura to bezpieczna baza

W nowym roku wciąż popularne będzie wykorzystanie kolorów inspirowanych naturą, takich jak zielenie, brązy, beże i odcienie niebieskiego. Eksperci Pantone Color Institute, którzy co roku wyznaczają kolor przewodni, w tym roku wskazali na odcień zwany pieszczotliwie „brzoskwiniowym meszkiem” – PANTONE 13-1023 Peach Fuzz. Jest to ciepły, delikatny kolor – pomiędzy pomarańczą a różem. Według specjalistów od kolorów ma symbolizować porozumienie pomiędzy ludźmi. Czy sprawdzi się w naszych realiach? Czas i projekty wnętrz pokażą!

Foto: Pixabay.com

Z pewnością jednak jest to „bezpieczna” opcja – taki spokojny i delikatny odcień sprawdzi się w każdym wydaniu i będzie bardzo uniwersalny.

Mniej otwartych przestrzeni

Pandemiczne obostrzenia odcisnęły na naszych wnętrzach trwałe piętno – z otwartych, łączonych przestrzeni coraz częściej wydzieliliśmy miejsce do zdalnej pracy, nauki czy… domowych ćwiczeń. Ten trend utrzymał się przez kolejne lata. Bardziej precyzyjne definiowanie poszczególnych pomieszczeń będzie nadal widoczne w projektach wnętrz w nadchodzącym roku. Sprzyjają temu dobre, ustawne układy mieszkań – takie jak np. w nowej poznańskiej inwestycji 64 Dmowskiego.

Powrót Art Deco i opływowych kształtów

Jeśli chodzi o meble, to w 2024 dostrzeżemy pewną zmianę – fotele, pufy czy kanapy, które wcześniej były kanciaste i geometryczne, nabierają miękkich, opływowych linii. Popularne stają się też okrągłe lub owalne dywany. Metamorfozę przechodzą też dodatki tekstylne – ozdobne poduchy tracą swój tradycyjny kształt na rzecz okrągłych „beretów” czy wałków.

Cichy luksus, czyli mniej znaczy lepiej

Trend, który mogliśmy zaobserwować już w 2023 roku, nadal będzie popularny. Cichy luksus to przedkładanie jakości ponad ilość. Warto zainwestować Iw droższe, bardziej ekskluzywne materiały, które zapewnią wieloletni komfort. Lepiej odejść od wnętrzarskich szaleństw, designerskich kształtów, które czasem tylko ładnie wyglądają, ale w użytkowaniu okazują się mało funkcjonalne.

Boże Narodzenie w słowiańskim stylu, czyli jak zaaranżować mieszkanie zgodnie z prastarą tradycją

Ostatnio coraz bardziej modne staje się powrót do naszych przedchrześcijańskich korzeni. A co, gdyby dawne tradycje wprowadzić do domu na Boże Narodzenie? Przystrajanie okien, jemioła i wiele innych sposobów celebrowania tego wyjątkowego czasu. Tylko skąd się to wszystko wzięło?

Jak obchodzili Boże Narodzenie dawni Słowianie?

Zacznijmy od tego, że nie było to Boże Narodzenie. Nasi przodkowie obchodzili w grudniu święto Szczodrych Godów.  W rodzimej kulturze Słowian czciło się zmieniające się pory roku i taki też charakter miało święto przesilenia zimowego – czyli właśnie Szczodre Gody. Pierwotni mieszkańcy naszych ziem celebrowali zwycięstwo światła nad ciemnością, czyli fakt, że dni od tamtej pory stawały się coraz dłuższe, a z czasem coraz cieplejsze. Można powiedzieć, że było to nasze pierwotne Boże Narodzenie, zwłaszcza że po przyjęciu chrztu przejęliśmy wile tradycji, które przerobiliśmy na chrześcijańskie. Biorąc pod uwagę barwną tradycję naszych przodków, na święta możemy wprowadzić do naszych domów słowiański folklor.

Foto: Pixabay.com

Słowiańska choinka

Tradycja ubierania choinki nie pochodzi z Polski – dotarła do nas na początku XIX w. za sprawą niemieckich protestantów. Przedtem nasi przodkowie wieszali jemioły, podłaźniczki (albo pajączki) i przystrajali snopki zboża. Podłaźniczka jest ozdobą najbliższą naszej współczesnej choince. Robiono ją najczęściej z wierzchołka choinki, który podwieszano pod sufitem czubkiem do dołu, a następnie przystrajano bibułą, słodyczami i suszonymi owocami.

Foto: Pixabay.com

Oczywiście, teraz możemy ozdobić ją nieco bardziej nowocześnie – np. tradycyjnymi bombkami i lampkami, ale wystarczą też suszone owoce lub słodycze. Im bardziej naturalnie, tym lepiej!

Słowiańskie dekoracje okienne

Tradycyjnie, nasze przodkinie ozdabiały okna białymi koronkami, które swoim wyglądem miały kojarzyć się ze śniegiem. Możemy kontynuować tę praktykę, dodając do niej elementy charakterystyczne dla słowiańskiego folkloru. Zamiast gotowych firanek, spróbujmy ozdobić okna własnoręcznie wykonanymi haftami, inspirowanymi motywami ludowymi. W atmosferę świąteczną doskonale wpiszą się wzory roślinne, zwierzęce lub geometryczne.

Foto: Pixabay.com

Stół w stylu słowiańskim

Podczas świąt niezwykle istotny jest wystrój stołu, przy którym zasiądzie cała rodzina. Zamiast tradycyjnej obrusowej koronki, postawmy na lniany obrus w naturalnych kolorach, nawiązujący do prostoty i surowości. Na środku stołu umieśćmy kompozycję z naturalnych gałązek, jarzębiny i świec umocowanych w drewnianych podstawkach. Starajmy się unikać zbyt nowoczesnych dodatków, skupiając się na prostocie i autentyczności. Sięgnijmy po serwetki w tradycyjne, etniczne wzory, takie, które będą się komponować z ozdobami na oknach.

Foto: Pixabay.com

Potrawy inspirowane tradycją

Nie zapominajmy również o tradycjach kulinarnych. Do świątecznego menu możemy wprowadzić potrawy inspirowane kuchnią naszych przodków – na przykład pierogi nadziewane makiem i miodem, tak charakterystyczne dla słowiańskich świąt. Niewiele osób o tym wie, ale swojski barszcz z uszkami pochodzi właśnie z tradycji Szczodrych Godów. Warto zatem, aby i w tym roku nie zabrakło go na naszym stole.

Grzejnik łazienkowy. Wygoda czy estetyka?

W sklepach mamy szeroki wybór modeli grzejników łazienkowych, w szerokiej gamie kolorystycznej oraz o różnych kształtach. Przy wyborze pamiętajmy jednak o tym, że łazienki są bardziej wilgotne, niż pozostałe pomieszczenia. Dlatego prócz estetyki liczy się podstawowa funkcja – optymalne ogrzanie łazienki.

Foto: Pexels.com

Odpowiednie dobranie grzejnika łazienkowego wymaga uwzględnienia wysokości pomieszczenia, metrażu oraz o sposobie ogrzewania całego mieszkania. W przypadku łazienki ma to szczególne znaczenie, bo właściwe urządzenie zapobiega pojawianiu się wilgoci. Może też służyć jako suszarka do mokrych ręczników oraz ubrań.

Foto: Pexels.com

Zatem wybierając rozmiar i kształt warto wziąć pod uwagę jego moc. Przyjmuje się, że w przypadku pomieszczeń o standardowej wysokości, do utrzymania temperatury 24 stopni Celsjusza potrzeba 100-150 W na 1 m kw. powierzchni. Gdy mamy wysokość łazienki powinniśmy zwiększyć moc grzejnika. Natomiast niższą moc możemy wybrać, gdy dodatkowo niestandardową, lepiej sięgnąć po ogrzewanie podłogowe – grzejnik będzie tu jedynie uzupełnieniem i ozdobą.

Foto: Pexels.com

Duże znaczenie ma także dobór rodzaju zasilania, czyli zasilanie wodne, wodno-elektryczne lub elektryczne. Klasycznym źródłem jest ogrzewanie centralne – w tym przypadku wykorzystywana jest gorąca woda z instalacji grzewczej. Można też wybrać grzejnik elektryczny, czyli wyposażony w zamknięty obieg wodny. Jest on wypełniony specjalnym płynem, który – podgrzany przez grzałkę – oddaje ciepło przez kolektory grzejnika. Rozwiązaniem pośrednim są grzejniki wodno-elektryczne podłączone do instalacji centralnego ogrzewania, które poza sezonem grzewczym można zasilić grzałką elektryczną.

Foto: Pexels.com

Przy wyborze grzejników łazienkowych ma olbrzymie znaczenie wygląd – odpowiednio dobrany grzejnik może stać się ważnym elementem aranżacji łazienki. Dlatego często na wymianę dotychczasowych lub proponowanych przez dewelopera urządzeń decydujemy się właśnie dla ich ciekawej formy i koloru. Wybierzmy zatem taki model, który ogrzeje pomieszczenie, a jednocześnie idealnie podkreśli charakter wnętrza, czy nawet będzie jego ozdobą.

Foto: Pexels.com